Rów Mariański recenzja

Rów Mariański

Autor: @asach1 ·2 minuty
2022-09-03
Skomentuj
11 Polubień
" W żałobie najgorsze jest to, że świat wokół nas po prostu kręci się dalej jakby nigdy nic." (str,73)

Jest to smutna lektura z elementami humorystycznymi. Tematyka śmierci, która dotyka każdego z nas i ból po stracie najbliższych. Jak sobie z nim poradzić? Jak się z nim uporać?
Bohaterami tej książki jest Paula biolożka z wykształcenia, kochająca i broniąca wszelkiej maści zwierząt morskich i osiemdziesięcioletni leśnik Frank. Nie znali się wcześniej, poznali w nietypowych okolicznościach i jak się okazało mieli wiele wspólnego ze sobą. Oboje utracili ukochane osoby i zmagali się z żałobą po nich. Paula straciła młodszego o wiele lat brata, z którym była bardzo związana. Po jego śmierci długo przeżywała żałobę, po niej pojawiła się pustka, a w końcu depresja. Prześladowały ją nocne koszmary.

Nie umiała znaleźć sobie miejsca, nie odczuwała niczego. Wizyty u terapeuty na niewiele się zdały prócz pomysłu odwiedzenia grobu brata. Była nieufna wobec życia i ludzi, nie wierzyła w życie pozagrobowe i bała się śmierci. Franka życie bardziej doświadczyło, gdyż stracił całą swoją rodzinę. Podejmował próby samobójcze. Dla niego ważny był porządek i uprzejmość. Kiedy komuś coś obiecał dotrzymywał słowa. Ich wieczorne spotkanie na cmentarzu miało późniejsze konsekwencje w postaci wyprawy w góry, która obfitowała w wiele zabawnych i nieprzewidywalnych wydarzeń.

Paula często wspominała brata, rozmowy z nim, kiedy prosił o wyjaśnienie niezrozumiałych dla niego zjawisk. Sytuacje w których razem brali udział. Analizowała okoliczności jego śmierci i pogrążała się w poczuciu winy, choć nie było jej na miejscu zdarzenia. Chciała zmian, pragnęła wyrwać się z czarnej otchłani w której utknęła. Znajomość z Frankiem pozytywnie na nią oddziaływała. To czego nie potrafiła powiedzieć terapeucie o wiele łatwiej przychodziło jej w stosunku do towarzysza podróży. Choć łzy często jej towarzyszyły, powoli zaczęła się zmieniać. Otwierać na nową rzeczywistość. Wracały uczucia. Dostrzegała piękno mijającego krajobrazu. Zaczęła odbierać bodźce wzrokowe i słuchowe.

Powoli stawali się sobie bliscy, zwierzając się z rzeczy o których nigdy nikomu nie mówili. Opowiadali o swoich rodzinach i wydarzeniach z przeszłości. Coraz bardziej się rozumieli. Później jej emocje mieszały się. Był strach, smutek ale też promyczek nadziei i szczęścia. Udało jej się przezwyciężyć ból, który tak nią zawładnął. To jej towarzysz pomógł jej odnaleźć właściwy kierunek, spojrzeć na przeszłość z innej strony i z nadzieją podążać ku przyszłości. On też odnalazł swoją przystań.

Ludzie po stracie ukochanej osoby robią rzeczy z których nie potrafią się wytłumaczyć. Tak też było w przypadku naszych bohaterów. Śmierć jest nieunikniona, zabiera ludzi których kochamy i wpływa na życie tych którzy pozostali. Ważne jest by odnaleźć właściwą drogę by dalej w spokoju żyć i uporać się z traumą i bólem.
Lektura ciekawa, wzruszająca a także rozśmieszająca miejscami.

Dziękuję wydawnictwu Otwarte za bezpłatny egzemplarz.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-09-03
× 11 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Rów Mariański
Rów Mariański
Jasmin Schreiber
8.3/10

Bestsellerowa powieść o odbijaniu się od dna – nawet jeśli to dno jest równie głębokie jak Rów Mariański. Paula nie potrzebowała wiele do szczęścia: wystarczało jej mieszkanie, trochę pieniędzy na j...

Komentarze
Rów Mariański
Rów Mariański
Jasmin Schreiber
8.3/10
Bestsellerowa powieść o odbijaniu się od dna – nawet jeśli to dno jest równie głębokie jak Rów Mariański. Paula nie potrzebowała wiele do szczęścia: wystarczało jej mieszkanie, trochę pieniędzy na j...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

“Rów mariański” Jasmine Schreiber był dla mnie wyjątkową lekturą z uwagi na jej temat dotyczący doświadczania bólu po stracie bliskiej osoby, przeżywania żałoby po jej śmierci. Dwójka jej bohaterów...

@madalenakw @madalenakw

Pewnego wieczoru, nie znając jeszcze treści książki, spojrzałam na jej barwną okładkę, gdy leżała na stoliku nocnym w oczekiwaniu na swoją kolej. Wiedziałam, rzecz jasna, po przeczytaniu opisu, że ma...

@liber.tinea @liber.tinea

Pozostałe recenzje @asach1

Matka siedzi z tyłu. Opowieści z d**y wzięte
Matka siedzi z tyłu

" Jest jedna kluczowa zasada: gdy kobieta mówi, że wie, to wie, i nie trzeba jej w tym przeszkadzać." ( str.25) Co nie zawsze znalazło potwierdzenie w przytoczonych zdar...

Recenzja książki Matka siedzi z tyłu. Opowieści z d**y wzięte
W objęciach mroku
W objęciach mroku

„ Jedni na wojnie tracą, a inni zyskują.” (str.44) Trzecia i ostatnia część sagi gdańskiej. Równie emocjonująca i trzymająca do końca w napięciu jak poprzednie części...

Recenzja książki W objęciach mroku

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl