Do grobowej deski recenzja

Przyjaźń do grobowej deski

Autor: @asiaczytasia ·1 minuta
2024-11-06
Skomentuj
4 Polubienia
Mówi się o miłości do grobowej deski, ale w przypadku „Trylogii funeralnej” Moniki Wawrzyńskiej chyba powinnyśmy zamienić miłość na przyjaźń. Jagnę, Martę i Magdę połączył nie tylko biznes. Raczej to, że się świetnie dogadują sprawiło, że takowy powstał. Tym, którzy tych bohaterek nie znają, przypomnę, że Jagna prowadzi dom pogrzebowy, Marta kwiaciarnię, a Magda restaurację. Dziewczyny proponują swoim klientom kompleksową obsługę „ostatniego pożegnania”. W poprzednich częściach poznałyśmy dwie pierwsze panie, aby dopełnić obrazu tego trio, należałoby coś napisać o przedsiębiorczej kucharce, Magdzie.

Mam wrażenie, że na tę postać Monika Wawrzyńska miała najmniej pomysłów. Na początku powieści „Do grobowej deski” dowiadujemy się, jak przebiegała jej kariera – od kelnerki do własnego biznesu. Autorka wzniosła się na wyżyny pisząc dialogi między bohaterką, a roszczeniowymi klientami. Postać ta czaruje błyskotliwymi ripostami, a czytelnik nie może opanować śmiechu.

W pewnym momencie Magda ląduje na drugim planie (można powiedzieć, że, w porównaniu do przyjaciółek, prowadzi ustabilizowane życie) ustępując sceny innym postaciom, których losy Monika Warzyńska chce „dopisać”. Chciałoby się tej postaci więcej, ale mając na uwadze, że autorka postanowiła skończyć ten cykl, słusznym jest, iż zadbała o wątki pozostałych bohaterów. A tych się trochę zabrało. Przyznam, że niektóre mi się myliły, albo zapomniałam skąd się wzięły. Trudno mi teraz powiedzieć, czy to wina warsztatu pisarki, czy mojej pamięci.

Pomimo pozornych wad, jest to moja ulubiona część całego cyklu. Z każdą kolejną książką staje się on coraz bardziej dojrzały, a dokładniej mam na myśli humor, jaki jest jego znakiem rozpoznawczym. Trochę czarny, ale cudownie inteligentny. Bohaterki nawet kiedy mówią o babskich sprawach, albo doznają zaćmienia umysłu nie sprawiają wrażenia głupiutkich. To są fajne, normalne babki, które miały odwagę wziąć życie za rogi. Uwielbiam je.

Szkoda mi żegnać „Trylogie funeralną” bo z każdą kolejna książką czytało mi się ten cykl coraz lepiej. Mam nadzieję, że Monika Wawrzyńska jeszcze nie raz pokaże swoje poczucie humoru i będzie bawić czytelników. A wam kochani, serdecznie polecam „Do grobowej deski” i poprzednie części, czyli „Gwóźdź do trumny” i „Kopnij w kalendarz”.

Moja ocena:

× 4 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Do grobowej deski
Do grobowej deski
Monika Wawrzyńska
7.6/10
Cykl: Trylogia funeralna, tom 3

W latach osiemdziesiątych Magda Roztocka mieszkała w małym mieście na Mazurach i marzyła o tym, żeby kiedyś mieć własną restaurację. Pod okiem doświadczonej szefowej kuchni uczyła się fachu i projekt...

Komentarze
Do grobowej deski
Do grobowej deski
Monika Wawrzyńska
7.6/10
Cykl: Trylogia funeralna, tom 3
W latach osiemdziesiątych Magda Roztocka mieszkała w małym mieście na Mazurach i marzyła o tym, żeby kiedyś mieć własną restaurację. Pod okiem doświadczonej szefowej kuchni uczyła się fachu i projekt...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

"Do grobowej deski" Moniki Wawrzyńskiej to trzecia część serii, która z humorem i dystansem podchodzi do tematyki śmierci, życia oraz codziennych wyzwań związanych z prowadzeniem nietypowego biznesu....

@beatazet @beatazet

"- Myślisz, że istnieje coś takiego jak miłość do grobowej deski? - zapytała Magda. - Myślę, że dla pewności trzeba tę miłość do grobowej deski czymś przybić - westchnął Robert, kładąc brodę n...

KD
@kd.mybooknow

Pozostałe recenzje @asiaczytasia

Dewolucja
Pułapka

Wielka Stopa (czy też Sasquatch), mityczne zwierzę związane z amerykańską kulturą. Dla nas chyba bardziej wytwór popkultury lub nowinka z programów popularnonaukowych. J...

Recenzja książki Dewolucja
Oberki do końca świata
Saga rokicińskich grajków

„Przybył Maciej Wicher znikąd, spoza horyzontu, z wiosek nienazwanych. Przybył do Rokicin drogich, do Rokicin błogich, do ich strzech słomianych”[1]. Od tego Macieja zac...

Recenzja książki Oberki do końca świata

Nowe recenzje

Prochy w ustach
Kondensacja emocji
@czecholinsk...:

Są książki, które przez osiemset stron mówią o niczym; przy lekturze takich tomiszczy mamy poczucie zmarnowanego czasu ...

Recenzja książki Prochy w ustach
Zadzwoń, jak dojedziesz
Zadzwoń jak dojedziesz
@kasiasowa1:

Recenzja książki „Zadzwoń, jak dojedziesz” – Jakub Bączykowski Rodzina – na pierwszy rzut oka najbliżsi sobie ludzie...

Recenzja książki Zadzwoń, jak dojedziesz
Escobar
📚ESCOBAR 🖋 @maxczornyj @wydawnictwofilia @filia...
@ksiazkiocza...:

📚ESCOBAR 🖋 @maxczornyj @wydawnictwofilia @filiamrocznastrona 🔸🔹🔸🔹🔸🔹 Max Czornyj po raz kolejny udowadnia, że potrafi si...

Recenzja książki Escobar
© 2007 - 2025 nakanapie.pl