Żółty król recenzja

perła butelkowana w 1911 r.

Autor: @aga.kusi_poczta.fm ·2 minuty
3 dni temu
Skomentuj
20 Polubień
„Legenda głosi, że raz na tysiąc lat może pojawić się śmiertelnik, który prawdziwym wirtuozem będąc, swoim darem i istoty wyższe ogarnąć będzie umiał.”

Tym wirtuozem jest z pewnością autor, Marcin Brodecki, który swoim piórem odczarował moją obawę co do powieści balansujących na pograniczu mistycyzmu, fantastyki, a życia twardo wrośniętego w rzeczywistość. Ale po kolei.

Wszystko zaczyna się nie tyle od dziwnego wezwania pomocy lekarskiej i dziwnej pacjentki z jeszcze dziwniejszym opiekunem, ile od rozmowy z ojcem. Sierpień, przyjęcie na studia medyczne i baśń Braci Grimm. Do tego towarzystwo ojca, który nagle wyjawia tajemnicę sprzed lat, wyciąga teksty, które skrywał i mówi coś, co zaskakuje. Lecz zegar nieubłagany jest, a jutro też będzie dzień. Jutro można rozmawiać dalej, bo pytań jest bezliku. Lecz ten wieczór okazuje się być tym ostatnim. A może tym, który wszystko zaczyna? Ojciec umiera lecz słowa pozostały. Słowa, które zaczynają układać się w całość, ale…
Ale teraz jest wezwanie i pacjentka. I ciemny las i przewodnik i chata, a w niej pacjentka, która czekała, ale nie na tego dr Cruciana. Na następny dzień nie ma ani przewodnika, ani chaty, ani ścieżki jako takiej. Są za pytania i niedowierzanie, są jakieś widziadła i wątpliwości. Bo to przecież niemożliwe. Przecież on, Martin Crucian był tu nie dalej niż wczoraj i widział. I szedł prowadzony ścieżką, a teraz nie ma nic. Zjawisko trudno nazwać.
Balans między leczeniem, a zaprzestaniem wymyka się, bo nagle zjawia się Czarna Pani u wezgłowia i wszystko wpada w otchłań, w nicość dziwną. Są stwory… Ni to śmierć kliniczna, ni sen, ni omdlenie. Ni film wyświetlany w innej czasoprzestrzeni. Ktoś mówi o nim, ważą się jego losy i życie. A on tylko przestawił łóżko z pacjentką. On tylko spróbował z nią wygrać…
Niespójne to, pomyślisz?
O, jakże się mylisz. Ta powieść jest idealnie przemyślana i jeszcze lepiej napisana. Wciąga od samego początku, jak gęsty las, który chcesz poznać, bo niby się go nie boisz, ale im dalej jesteś, tym bardziej zaczynasz wątpić w słuszność postawienia pierwszego kroku. Ale idziesz… Czytasz, A emocje w tobie równoważą się z ciekawością.
W powieści jest wiele czasoprzestrzeni, istot i słów, które razem stanowią idealny konglomerat treści. To spójna całość. Niebywała wyobraźnia i talent autora stanowią nieoceniony duet. Jeśli to jest debiut, to pozostaje mi życzyć sobie, by były i inne, następne. By debiut gonił debiut, bo to naprawdę dobra książka.
Na koniec zaś, syty po wybitnej lekturze „Żółtego Króla”, czas otworzyć Macallana, z 1911 roku, butelkowanego dla Petera Thomsona.
Na zdrowie.

Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
#agaKUSIczyta

Moja ocena:

Data przeczytania: 2025-03-20
× 20 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Żółty król
Żółty król
Marcin Brodecki
7/10

Strzeż się baśni... bo mogą pochłonąć cię bez reszty Martin Crucian, młody lekarz, zostaje wezwany do pacjentki. Jest piątkowe popołudnie, a wizja upragnionego początku weekendu zaczyna się oddalać....

Komentarze
Żółty król
Żółty król
Marcin Brodecki
7/10
Strzeż się baśni... bo mogą pochłonąć cię bez reszty Martin Crucian, młody lekarz, zostaje wezwany do pacjentki. Jest piątkowe popołudnie, a wizja upragnionego początku weekendu zaczyna się oddalać....

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Recenzja i ocena Tytuł: Żółty król Autor: Marcin Brodecki Gatunek: Fantastyka Martin Crucian pochodzi z rodziny, gdzie od pokoleń jej członkowie byli lekarzami. Jego ojciec był lekarze, dziadek, pra...

@kadynkaczyta @kadynkaczyta

Pozostałe recenzje @aga.kusi_poczta.fm

Kiedy była porządną dziewczyną
Ciekawość ludzka zamija

Może wywód zacznę od tego, że szukając opinii o nowej powieści Paula Austera "4321" trafiłam na Philipa Rotha, jakoby tych dwóch panów rywalizowało w literaturze. Znalaz...

Recenzja książki Kiedy była porządną dziewczyną
Droga do uśmiechu
Zabawmy się w chmury

#agaKUSIczyta Nie na darmo mówi się, że w codzienności jest piękno i ukryty skarb. W tym życiu codziennym, czasem nudnym, czasem trudnym do bycia od rana do nocy, cza...

Recenzja książki Droga do uśmiechu

Nowe recenzje

Paderborn
Arcyłotr, bestia, psychopata - tacy nie trafiaj...
@pannajagiel...:

Czy astrologia może stać się narzędziem zbrodni doskonałej? Olgierd Paderborn, znany z serii o Joannie Chyłce bezkompro...

Recenzja książki Paderborn
Kto je porwał?
Nawet w spokojnych dzielnicach dochodzi do potw...
@pannajagiel...:

Spokojne przedmieścia bywają świadkami najpotworniejszych zbrodni. Roztrzęsiona nastolatka zostaje znaleziona na przedm...

Recenzja książki Kto je porwał?
Mroczna prawda
Po co pić prosecco, skoro można mieć prawdziweg...
@pannajagiel...:

Kiedy student uniwersytetu w Oksfordzie oskarża jednego z wykładowców o napaść seksualną, inspektor Adam Fawley i jego ...

Recenzja książki Mroczna prawda
© 2007 - 2025 nakanapie.pl