Numer telefonu recenzja

Ostatnie połączenie

Autor: @WioletaSadowska ·3 minuty
2015-12-06
Skomentuj
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
"Wiedziałam już, że miłość to wspólny poranek przy otwartym oknie w letni dzień, o którym marzysz, aby nigdy się nie skończył".

Żałoba po stracie ukochanej osoby może przybierać różnorakie formy – wielkiej rozpaczy, smutku, zamknięcia się w sobie, ale także sięgnięcia po rożnego rodzaju używki i niekończącą się zabawę. Niektórzy jednak wypracowują w sobie zupełnie inny mechanizm obronny, który pozornie nieszkodliwy, może w dłuższej perspektywie spowodować większe spustoszenie niż chwilowe odreagowanie. Z rzeczywistością trzeba się bowiem zmierzyć prędzej czy później, o czym przekonuje się bohaterka książki pod wiele mówiącym tytułem stanowiącym słowo klucz, czyli "Numer telefonu".

Anna Kucharska to pochodząca z Rzeszowa, urodzona w 1987 r. absolwentka politologii na Uniwersytecie Rzeszowskim, mieszkająca obecnie w Nisku. W 2014 r. autorka wydała swoją debiutancką powieść pt. "Całkiem dobra książka o miłości". Jej wcześniejsze sukcesy to bycie w 2011 r. laureatką konkursu "Blogowe Dbajki", a także znalezienie się jej opowiadania w zbiorze pt. "Wyjątkowe święta Kiko, Niko i Sokratesa".

Dwudziestoośmioletnia Zuzanna Piątek dwa lata temu została osierocona przez swoją mamę, która była jej najlepszą przyjaciółką. Od tego czasu bohaterka funkcjonuje w miarę normalnie – pracuje do późnych godzin w miejscu, którego nie lubi. To jednak tylko pozory, bowiem Zuza wypracowała sobie codzienny rytuał pod postacią dzwonienia na ciągle czynny telefon mamy, by za pomocą monologu wyrzucać z siebie nagromadzone emocje. Pewnego dnia jednak, telefon zostaje odebrany przez nieznaną jej kobietę. Od tego momentu życie bohaterki wkracza na zupełnie inne tory.

"Numer telefonu" to książka ukazująca dość głęboko panoramę życia osoby, która nie jest w stanie pogodzić się z odejściem najbliższego sobie człowieka. I przyznam szczerze, że spoglądając na okładkę, nie spodziewałabym się tak trudnego tematu, o którym przecież nie jest łatwo pisać. Czy obrazek przedstawiający zamyśloną, młodą kobietę i czarnego kota może być więc mylący? Biorąc pod uwagę całą fabułę powieści myślę, że niekoniecznie, aczkolwiek z pewnością nie wskazuje na aż tak niewdzięczny temat.

Anna Kucharska stworzyła zapadający w pamięć portret psychologiczny Zuzanny, czyli osoby, która nie potrafi normalnie żyć, odkąd zmarła jej matka. Autorka daje czytelnikom możliwość wejścia w umysł bohaterki i poznania jej najskrytszych myśli, które wzbudzają ambiwalentne uczucia. Trzeba bowiem przyznać, że wyrzuty sumienia jakimi stale karmi się Zuza oraz wspomnienia to przejmujące elementy jej kreacji psychologicznej. Trudno jednak zrozumieć wybory bohaterki pod postacią zerwania kontaktu z ojcem czy też strachu przed nowym uczuciem. Z pewnością więc dość niejednoznaczna kreacja Zuzanny będzie budzić w czytelnikach wiele odczuć, łącznie z takimi jak konsternacja, zdziwienie i złość.

W powieści znajdziecie wiele wątków, bowiem pojawia się miłość, przyjaźń, cierpienie, wybaczenie sobie samemu, ale także pojawia się ukazany na okładce kot. Kot Behemot, którego główna bohaterka dosłownie nie znosi, reagując z wściekłością na każde jego syczenie. I jak to w życiu bywa, nigdy nie można niczego być pewnym, bowiem los Zuzanny odwraca się, a wraz z tym do jej życia wkracza właśnie tenże kot. To taki śmieszny akcent fabularny, który oczywiście mnie, wielbicielkę kotów, bardzo przypadł do gustu.

"Numer telefonu" to ciepła opowieść z lekką nutką przewidywalności, która w pewnych elementach potrafi zaskoczyć. I pomimo faktu, iż wątek pod postacią pojawienia się podwójnego romansu jest nieco naciągany i mało realistyczny, książka ta zapewniła mi mile spędzone popołudnie. Najważniejsze jest jednak to, że po jej lekturze pojawiło się w moim umyśle sporo refleksji na temat śmierci i niedoceniania codzienności. Telefon do mamy także się pojawił, na szczęście odebrała.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2015-12-06
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Numer telefonu
Numer telefonu
Anna Kucharska
5.7/10

Zuzanna Piątek dwa lata temu straciła matkę, swoją powierniczkę i najlepszą przyjaciółkę. Nie potrafi otrząsnąć się z tragedii, unika kontaktów z ludźmi, uciekając w pracę, której nienawidzi. Ma jedna...

Komentarze
Numer telefonu
Numer telefonu
Anna Kucharska
5.7/10
Zuzanna Piątek dwa lata temu straciła matkę, swoją powierniczkę i najlepszą przyjaciółkę. Nie potrafi otrząsnąć się z tragedii, unika kontaktów z ludźmi, uciekając w pracę, której nienawidzi. Ma jedna...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Przede wszystkim książkę czyta się bardzo łatwo. Może nie najszybciej, stosunkowo do liczby stron. Jednak proces ten, okazał się przyjemny i w miarę satysfakcjonujący. Może ta książka nie należy do ty...

ZA
@Zakladka

Strata bliskiej osoby to cios dla każdego, puste miejsce w sercu jest dotkliwie odczuwane nawet pomimo upływu czasu. Niekiedy da się je trochę zapełnić, chociaż nigdy do końca, a pamięć wciąż przypomi...

@Kasia9 @Kasia9

Pozostałe recenzje @WioletaSadowska

Szepty sekretów
PRL sekretami podszyty

"Chodzi o rajstopy, towarzyszu profesorze (...)". Czy dla niektórych z was ta książka stanie się sentymentalną podróżą w przeszłość? Zdecydowanie tak. Czy jej treść ro...

Recenzja książki Szepty sekretów
Rewers
To nie kwestia wiary, ale faktów

"To nie kwestia wiary, ale faktów". Jeśli lubicie zajadać się wszelkiego rodzaju żelkami, to po lekturze najnowszego kryminału Adama Widerskiego być może na jakiś czas...

Recenzja książki Rewers

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl