Casino Royale. James Bond recenzja

o Bondzie, Bondzie w Bondzie i Bondzie Fleminga.

Autor: @MUWIT.pl ·2 minuty
2024-03-17
1 komentarz
4 Polubienia
My name is Bond. James Bond.
Trudno wymagać od kogokolwiek, żeby najpierw przeczytał książkę, a dopiero potem zabrał się za oglądanie filmu. Można Bonda nie lubić (choć ja sobie tego nie wyobrażam), ale wtedy się w ogóle za ten gatunek nie zabiera...

Tak, ja Bonda uwielbiam. We wszystkich odsłonach. Za tą nierealność, wieczną młodość i wieczną tężyznę fizyczną. Za jego wyśmienity gust, klasę i "save the Queen". I nadszedł czas zmierzenia się z pierwowzorem, czyli sięgnięcia do klasyki klasyków - Iana Fleminga.
Podejmowałam próbę kilkanaście lat temu i wtedy powieść o Bondzie wydawała mi się straszliwie nudna.
Dziś tak nie jest.
Dziś odbieram "Casino Royale" jako wyśmienitą opowieść o szpiegu (z licencją na zabijanie, rzecz jasna), o człowieku, który główną akcję rozgrywa w głowie (fizyczności mu nie ujmując), o hazardziście, który hazardzistą, wedle współczesnej nomenklatury, nie jest. Za to jest wybitnym strategiem i "kalkulatorem". Nawet w bacaracie.

Opowieść napisana świetnym reportersko-dziennikarskim stylem.
Opowieść, która robi z Bonda-zawadiaki kogoś zupełnie innego Bonda - erudytę. Bonda - klasyka. Bonda, którego nie tylko się podziwia, ale można i polubić.

Zanim przejdę do opinii o powieści...
Wielki plus za genialną przedmowę pana Anthony'ego Burgessa - można się z niej wiele dowiedzieć o Bondzie, Bondzie w Bondzie i Bondzie Fleminga.
I oczywiście Flemingu w Bondzie.
Za dużo Bonda w Bondzie?
Eeeee :)

Co mnie zaskoczyło w powieści? (wspominałam już, że film oglądałam. Kilkukrotnie, gdyż uważam akurat Casino Royale, za jedną z lepszych części. (zupełnie inaczej uważa Anthony Burgess w przedmowie do powieści, ale ostatecznie ta opinia ma być moją :)

- spokojnie można potraktować tą powieść jako gotowy scenariusz. Poza brakiem wynalazków Q jest tu WSZYSTKO. Nawet nazwy regionalne w filmie są niemal żywcem wzięte z Fleminga. Jest kilka (nieistotnych dla akcji) różnic. Ale chyba tylko po to, aby podnieść oglądalność (pamiętać należy też o tym, kiedy pisany było Casino Royale, a kiedy zrealizowano film. Sądzę że, w świecie utkanym z sensacji, trzeba było po prostu wymienić pewne elementy na inne elementy, że tak ogólnie się wyrażę. No i również po to, aby scenarzysta nie brał pensji za nic:)

- doskonałe, szczegółowe opisy - poczynając od opisu fraku Bonda, aż po opisy pościgów samochodowych - przy minimalnej wyobraźni widzimy wszystko jak na dłoni (dwie / trzy różnice między książką, a filmem, są zapewne spowodowane chęcią "kontynuacji" serii, podtrzymania napięcia, tak koniecznego w dzisiejszych czasach, i (jako Ze Casino Royale zostało sfilmowane właściwie pod koniec przygód Bonda) zainteresowania ponownego widza serią przygód Agenta OO7.
Bo przecież zakochany Bond? Któż to widział.
A u Fleminga widział... :)
Mówiąc wprost - powtórzę - scenarzysta nie miał wiele do roboty :)

Totalnie zaskoczył mnie spokojny styl autora. Reporterski, dokładny. Bez skoków w przepaść, ratowania świata - taki zupełnie inny niż Bond znany z ekranów. Z pewnością Ian Fleming jest reporterem, erudytą i klasykiem - to ogromnie zmienia podejście do Bonda jako Bonda.

Odbieram książkę bardzo pozytywnie. Od strony lingwistycznej, reporterskiej - 10 z plusem. Od strony akcji / sensacji ? - Flemingowi chyba na tym zależało najmniej. I wydaje się że rację ma wspomniany pan Burghess, że jest niedostatek "Bonda w Bondzie".
Ujęłabym to nawet inaczej.
Bond i Bond to dwa różne Bondy.

(Recenzja była niegdys opinia. :) ale...za długa :)

Moja ocena:

× 4 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Casino Royale. James Bond
5 wydań
Casino Royale. James Bond
Ian Fleming, Ian Fleming
7.8/10
Cykl: James Bond, tom 1

Pierwsza powieść o przygodach najsłynniejszego agenta 007. James Bond ma do wypełnienia ważną misję - musi pokonać radzieckiego agenta, jednak w nietypowy sposób: przy karcianym stole. Karty, gra o na...

Komentarze
@Vemona
@Vemona · około rok temu
Kurczę, chyba spróbuję przeczytać tego Bonda, ciekawa jestem właśnie tej innej Bondowości.... :)
× 1
Casino Royale. James Bond
5 wydań
Casino Royale. James Bond
Ian Fleming, Ian Fleming
7.8/10
Cykl: James Bond, tom 1
Pierwsza powieść o przygodach najsłynniejszego agenta 007. James Bond ma do wypełnienia ważną misję - musi pokonać radzieckiego agenta, jednak w nietypowy sposób: przy karcianym stole. Karty, gra o na...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @MUWIT.pl

Śmierć na Wenecji
Zalany Kraków. W sensie dosłownym.

To NIE JEST RECENZJA. to przydługa notatka ku pamięci ... ... którą chciałam dać jako opinię, ale... nie dałam :) Notatka ku pamięci, bo wybitnie brakuje mi nakanapie -...

Recenzja książki Śmierć na Wenecji
Nieszczęście bycia Grekiem
Grek jest nieszczęśliwy kiedy jest szczęśliwy

Odrzucało mnie od tej książki, głownie ze względu na tytuł. W literaturze greckiej, współczesnej, jak już wspominałam niejednokrotnie, roi się od tragedii, nieszczęść, d...

Recenzja książki Nieszczęście bycia Grekiem

Nowe recenzje

W owczej skórze
W owczej skórze
@Malwi:

Kiedy myślisz o Mazurach, widzisz spokojną taflę jeziora, szum drzew i dziką przyrodę, która oddycha w swoim rytmie. A ...

Recenzja książki W owczej skórze
Prochy w ustach
Kondensacja emocji
@czecholinsk...:

Są książki, które przez osiemset stron mówią o niczym; przy lekturze takich tomiszczy mamy poczucie zmarnowanego czasu ...

Recenzja książki Prochy w ustach
Zadzwoń, jak dojedziesz
Zadzwoń jak dojedziesz
@kasiasowa1:

Recenzja książki „Zadzwoń, jak dojedziesz” – Jakub Bączykowski Rodzina – na pierwszy rzut oka najbliżsi sobie ludzie...

Recenzja książki Zadzwoń, jak dojedziesz
© 2007 - 2025 nakanapie.pl