Outpost recenzja

Nowa, mroczna, apokaliptyczna powieść Dmitrija Glukhovskiego...

Autor: @Uleczka448 ·4 minuty
2021-04-16
Skomentuj
1 Polubienie
Dmitry Glukhovsky i temat apokalipsy... - od razu na myśl przychodzi nam wszystkim słynna seria "Metro 2033", ukazująca mroczną wizję świata po nuklearnej wojnie, prawda? Oto jednak zaskoczę was wszystkich informacją o premierze najnowszej powieści tego autora, która ujmuje ów apokaliptyczne zagadnienie w zupełnie nowy, zaskakujący i fascynujący sposób. Mowa tu o książce "Outpost", która ukazała się właśnie w naszym kraju nakładem Wydawnictwa Insignis!


Rosja, wiele lat po bliżej nie wyjaśnionej katastrofie, wojnie, apokalipsie. Nad skażoną trującymi oparami rzeką działa mała, cywilno-wojskowa placówka w Jarosławiu, która z jednej strony strzeże dostępu do mostu, z drugiej zaś stanowi najdalej wysunięty w tym kierunek posterunek Moskwy. Placówką dowodzi Pałkan, który stanowi ojczyma dla nastoletniego Jegora - chłopca marzącego o karierze piosenkarza i niezwykle ciekawego tego, co kryje się za rzeką. Jego pytanie może zaspokoić niespodziewane pojawienie się pierwszego od lat człowieka, który przekracza most... Ten dzień sprawi, że nic już nie będzie nigdy takim, jak przedtem...


Najnowsze dzieło Dmitrija Glukhovsky'ego wpisuje się swoim charakterem w nurt apokaliptycznego science fiction, z elementami horroru w tle. To książka o świecie po zagładzie, jego mrocznych tajemnicach i tych, którzy ocaleli i pragną przetrwać za wszelką cenę. Ktoś powie - czyli kolejne Metro w odświeżonej wersji...? Otóż nie. Przede wszystkim opowieść ta przyjmuje zupełnie inną, głębszą i bardziej filozoficzną postać, sięga w mniejszym stopniu po to, co nadnaturalne, jak i również stawia na pierwszym miejscu człowieka, nie zaś mroczne miejsce, w jakim przyszło mu egzystować. I w tym względzie można powiedzieć, że jest to zupełnie nowe spojrzenie tego autora na temat apokalipsy.


Konstrukcja powieści przyjmuje wielowątkową relację, gdzie to z jednej strony poznajemy kolejne losy Jegora, który postanawia poznać prawdę o świecie za rzeką, z drugiej trudne decyzje starającego się zapanować na coraz większym chaosem przywódcy placówki - Pałkana, zaś z jeszcze innej wydarzenia z udziałem młodej, pięknej dziewczyny o imieniu Michelle, która marzy o ucieczce z tego miejsca. Tajemnice, ludzkie dramaty, namiętności oraz spotkanie z czymś, co okazuje się bardziej przerażające, niż największe koszmary - to wszystko wypełnia strony tej pozycji. Historia ta ma swój niezwykły klimat, napięcie i logikę, co zawsze warto docenić.


Ludzie i miejsce akcji - te dwa elementy czynią tę książkę tak dobrą, w największym stopniu. Otóż mamy tu zwykłych, nieidealnych, nieco zdziwaczałych, ale też i na wskroś realistycznych bohaterów w osobach Jegora, Pałkana, Michelle i innych, którzy są ciekawi, niejednoznaczni, potrafiący nas sobą zaskoczyć i przede wszystkim budzący w nas silne emocje - od sympatii począwszy, poprzez lekkie zażenowanie, a kończąc na złości. Co zaś do tej całej apokaliptycznej rzeczywistości, to ta oczarowuje nas swoim mrocznym klimatem, niepewnością jutra, prawdą o trudach codzienności - na czele z głodem, jak i też brzydotą, gdzie to nie ma miejsca na nic, co budziło by nadzieję. Całości efektu dopełnia zaś cała fantastyczna otoczka, która każe zadawać nam pytania o to, co jest realne, a co wymyka się zdrowemu rozsądkowi.


Po jednej stronie mamy tu mrok, dramatyczne chwile walkoi o życie i smutny ludzki los, ale jednocześnie jest też coś, co w jakiejś mierze łagodzi ów mroczny i gorzki wydźwięk tej historii - humor. To rubaszny, czarny, często mocno przekarykaturyzowany, ale jednocześnie i naprawdę nas rozśmieszający humor, który dotyczy m.in. kwestii pijaństwa, związku dwojga staruszków, czy też nieśmiałości młodzieńca, któremu podoba się starsza dziewczyna. To ważne i w mej ocenie niezbędne wątki tej opowieści, które czynią ją nieco lżejszą w odbiorze, a przy tym także i bardziej barwną i niejedno wymiarową


Na wstępie wspomniałam, że książka ta jest przesyconą filozoficzną aurą. I tak jest w rzeczywistości, gdy oto autor dotyka tu kwestii religijności, wiary w Boga w świecie przypominającym piekło na Ziemi i człowieczeństwa, które z naturalnych powodów musi zmienić swoją postać. To pytania i ważne odpowiedzi, które przy tym płynnie łączą się z fabułą tej powieści, po części z niej wynikają, a nierzadko też i każą nam zupełnie inaczej odbierać to, co już, lub za chwilę przeczytamy. I w tym aspekcie jest to na pewno mocniejsza pozycja, aniżeli wszystkie odsłony "Metra", co też wydaje się było głównym zamiarem autora.


"Outpost" to niezwykle interesująca, klimatyczna i barwna powieść gatunku, która powinna usatysfakcjonować w pełni wszystkich miłośników literatury postapo. Znajdą tu oni porywającą fabułę, spotkają mroczny świat i zamieszkujących go ludzi, jak i też zetkną się z tym, co przypomina najgorszy koszmar. Poza tym jest to również spotkanie z charakterystycznym stylem i pisarstwem Dmitrija Glukhovsky'ego, który jak mało kto potrafi przekonać nas do swojej wizji świata po globalnej katastrofie. Polecam i zachęcam was do sięgnięcia po ten tytuł - naprawdę warto!

Moja ocena:

× 1 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Outpost
3 wydania
Outpost
Dmitry Glukhovsky
6.7/10
Cykl: Outpost, tom 1

(Wydanie I, Wydawnictwo Insignis, Kraków, 2021) "Outpost" - Mroczna, zaskakująca, wartka i kipiąca od emocji postapokalipsa mistrza gatunku – podtrzymująca najlepsze tradycje kultowego Metra 2033, a...

Komentarze
Outpost
3 wydania
Outpost
Dmitry Glukhovsky
6.7/10
Cykl: Outpost, tom 1
(Wydanie I, Wydawnictwo Insignis, Kraków, 2021) "Outpost" - Mroczna, zaskakująca, wartka i kipiąca od emocji postapokalipsa mistrza gatunku – podtrzymująca najlepsze tradycje kultowego Metra 2033, a...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Wszystko co znaliśmy przed wojną, przepadło. Nastały ciężkie czasy, a z nimi porcjowane racje żywnościowe, brak wiadomości z dalekiego świata poza jedyną telefoniczną linią, dostępną tylko dla dowódc...

@MichalL @MichalL

Pozostałe recenzje @Uleczka448

Woda i Ziemia
Piękna, bolesna, ważna opowieść o cierpieniu...

Zło w naszym życiu nie mija wraz z określoną datą, nie odchodzi w niepamięć, nie staje się jedynie trudnym wspomnieniem... Ono pozostaje na zawsze, raniąc duszę i umysł...

Recenzja książki Woda i Ziemia
Nie dramatyzuj
O życiu to opowieść, realnym i tym ze szczyptą obyczajowej magii...

Dziś jest dobrze, jutro może być zupełnie inaczej... - te słowa, jakże bardzo znane nam wszystkim z życia słowa, znajdują swoje potwierdzenie także na stronach powieści ...

Recenzja książki Nie dramatyzuj

Nowe recenzje

Okaleczone
Bestialski mord to dopiero początek…
@pannajagiel...:

Od tragicznych wydarzeń, które naznaczyły życie prokurator Hanny Osul, minęło pół roku. Sześć miesięcy wcześniej jej mą...

Recenzja książki Okaleczone
Kabalista
Absolutne posłuszeństwo wywodzi się z absolutne...
@pannajagiel...:

Tym razem behawiorysta będzie musiał zmierzyć się z najgorszym koszmarem. Półtora roku po tym, jak Małgorzata Rosa ...

Recenzja książki Kabalista
To był nasz dom
Paranoja, wyrachowana manipulacja, pierwotne zł...
@pannajagiel...:

Kiedy już wejdą, nigdy nie wyjdą... Eve i jej dziewczyna Charlie zamieszkały w starym domu, na malowniczym wzgórzu ...

Recenzja książki To był nasz dom
© 2007 - 2025 nakanapie.pl