Nagie serca recenzja

Nagie serca

Autor: @WystukaneRecenzje ·2 minuty
2021-07-07
Skomentuj
6 Polubień

"Nagie serca" to dla mnie ostatnie spotkanie z tą autorką, jeśli okaże się, że jednak nie jest nam po drodze. Tak sobie powiedziałam przed lekturą, bo zwyczajnie z reguły trafiałam na bardzo irytujące w jej wykonaniu bohaterki, nudne, dziecinne i nijakie. Dlatego ta książka to nasz ostatnia szansa i jeśli nie zagra między nami nieco chemii, to sobie daruję kolejne powieści. Czytałam również pierwsze opinie osób, które już będąc w połowie lektury zachwycały się tym, że to ta stara, lepsza Hoover. Pomyślałam sobie, że może po raz pierwszy okaże się, że pokocham tę autorkę?

To co, opowiem Wam, o czym tym razem napisała Colleen :) Otóż poznajemy główną bohaterkę, Beyah. Dziewczyna mocno walczy o swoje i wkłada całe serducho i siły w to, by dostać się na wymarzone studia. Kiedy jest to już na wyciągnięcie ręki, dosłownie tuż, tuż, to niespodziewanie jej mam umiera. I zaczyna się koszmar. Dzieje się to na dwa miesiące przed rozpoczęciem studiów więc Beyah musi przetrwać i przeżyć ten czas u ojca. Postanawia, że będzie siedzieć cichutko, niczym myszka pod miotłą i broń Boże nie będzie się wychylać. Oby przetrwać. I w zasadzie to nie byłby taki głupi pomysł, ale trafia na chłopaka, który ten plan burzy. Co z tego może wyjść? Uczucie, a może chwilowy, wakacyjny romans, tak jak to by chciała nasz bohaterka? Musicie przekonać się sami.

Z zasady staram się nie czytać opisów z tyłu okładek, bo potrafią zdradzić zbyt wiele z fabuły. Jak już jestem po lekturze, to czemu nie, ale przed? Nigdy. W tym przypadku to był idealny plan dlatego, że gdy po przeczytaniu ostatniej strony mój wzrok powędrował właśnie do opisu, to w życiu po tę książkę bym nie sięgnęła. Okropnie zniechęcający. Dlaczego? Otóż głównych bohaterów połączył... smutek. Chociaż nie! W zasadzie to fakt, że lubią smutne rzeczy, żebyście mnie nie zrozumieli źle. Tu niw chodzi o to, że oboje cierpią tylko o to, że oboje lubią smutne rzeczy. Serio? Czym właściwie są takie rzeczy? Smutne maskotki? Smutne piosenki? Na jakiej podstawie się stwierdza, że coś jest smutne? No bo dla mnie może być smutna dana piosenka, a dla kogoś innego nie. Ot, subiektywne podejście, ale może się mylę.

Kolejny raz mam wrażenie, że autorka poleciała schematami. Dziewczyna z biednej rodziny, chłopak z przebrzydle bogatej i oczywiście on ma tajemnice, ona jest w żałobie po matce, ale wywiązuje się między nimi pewnego rodzaju relacja. Postanawiają, że będzie to tylko związek tymczasowy, ale jednak to się nie udaje. Ostatecznie chłopak ma jakieś tajemnice, grzeszki przeszłości. Kolejny bad guy? Przecież dziewczyny kochają złych chłopców, prawda?

Pomijając irytującą główną bohaterkę, niezwykle naiwną, a zdawałoby się, że jednak gdzieś przebłyski w jej głowie mądrości są skoro chce iść na studia, spełniać marzenia, zawalczyć o siebie i coś w tym życiu zmienić, to ogólnie czyta się szybko i przyjemnie, bo książka napisana jest lekkim, młodzieżowym stylem.

Co prawda przekonałam się, że mi z Colleen nie jest po drodze, ale rozumiem skąd zachwyty nad jej powieściami.

Wydawnictwu Otwarte bardzo dziękuję za egzemplarz!

Moja ocena:

× 6 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Nagie serca
4 wydania
Nagie serca
Colleen Hoover
8.4/10

− Nie zamierzałam kończyć tych wakacji ze złamanym sercem. Samson przechyla głowę i przygląda mi się bacznie. − Nie martw się. Serce nie kość, nie da się go naprawdę złamać. Ponure ż...

Komentarze
Nagie serca
4 wydania
Nagie serca
Colleen Hoover
8.4/10
− Nie zamierzałam kończyć tych wakacji ze złamanym sercem. Samson przechyla głowę i przygląda mi się bacznie. − Nie martw się. Serce nie kość, nie da się go naprawdę złamać. Ponure ż...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Czy wakacyjny romans może pozostać tylko romansem i tylko wakacyjnym jeśli w grę wchodzą głębokie uczucia? Beyah po śmierci matki jest zmuszona przeprowadzić się do ojca, którego zupełnie nie zna. P...

@pliszka.literacka @pliszka.literacka

Ta książka długo czekała na półce na swoją kolej. Jest to także moje pierwsze spotkanie z autorką. Do tej pory słyszałam dużo pozytywnych opinii na temat Hoover, ale jakoś nie było okazji, żeby przec...

@k.kolpacz @k.kolpacz

Pozostałe recenzje @WystukaneRecenzje

Słuchajcie, jak kłamią
Słuchajcie, jak kłamią

Thrillery psychologiczne potrafią w głowie czytelnika siać zamęt, spustoszenie i powodują, że kotłuje się ogrom myśli, pomysłów na to, kto z bohaterów dopuścił się jakie...

Recenzja książki Słuchajcie, jak kłamią
Wina i grzech
Wina i grzech

Marah Woolf kupiła już dawno polski rynek książki swoimi opowieściami, a gdy pojawiła się kolejna seria, czyli właśnie Wiccańskie kredo, to każdy zastanawiał się, czy st...

Recenzja książki Wina i grzech

Nowe recenzje

To był nasz dom
Paranoja, wyrachowana manipulacja, pierwotne zł...
@pannajagiel...:

Kiedy już wejdą, nigdy nie wyjdą... Eve i jej dziewczyna Charlie zamieszkały w starym domu, na malowniczym wzgórzu ...

Recenzja książki To był nasz dom
Kobiety z Vardø
ŻEBY PRZEJĄĆ WŁADZĘ NAD KOBIETAMI, WYSTARCZYŁO ...
@pannajagiel...:

Zima, rok 1617. Morze zabiera ze sobą czterdziestu rybaków z Vardø – wszystkich mężczyzn z osady. Maren wie, że od tej ...

Recenzja książki Kobiety z Vardø
Marzenia z brązu
Urodzić się kobietą to mierzyć się z wiatrem st...
@pannajagiel...:

Choć były mąż Faye nie żyje, jej koszmar trwa dalej. Ojciec, który zbiegł z więzienia i jest na wolności, stanowi dla n...

Recenzja książki Marzenia z brązu
© 2007 - 2025 nakanapie.pl