Kapitanowie. Czerwony odwet recenzja

Kapitanowie kontra moskale

TYLKO U NAS
Autor: @Remma ·2 minuty
2024-09-02
Skomentuj
25 Polubień
Powieść jest kontynuacją przygód Zygmunta Żyznego, Fabiana Zapolskiego, Filipa Daniłowicza, Michała Szyszkowskiego i Myro Giczuka.

Początek II wojny światowej. Dwie jednostki polskiego tajnego wywiadu, jedna w Nowogródku, druga w Moskwie, w ścisłym sztabie NKWD, z powodu działań wojennych przemieszczają się. Przyjaciele muszą się odnaleźć w nowej rzeczywistości i bezpośrednio zetrzeć w walce z wrogami ojczyzny. Pierwsze starcie z rosyjskim wojskiem następuje w Grodnie.

Arkadiusz Wilczewski, jak już pokazał w pierwszej części cyklu, relacjonuje wydarzenia, wpisane w tło historyczne. Nieco nużące są opisy walk o Grodno, ale autor stara się trzymać faktów historycznych związanych z obroną tego miasta. Kiedy jednak działania prowadzą nasi sympatyczni bohaterowie, spoglądamy na to zupełnie inaczej. Wzrusza gotowość cywilnej ludności, w szczególności młodzieży Grodna, do obrony miasta i kłócące się z tym rozkazy dowództwa wojsk polskich. Niestandardowe podejście do rozkazów tytułowych kapitanów sprawia, że akcja nabiera rumieńców. Szczególnie bawią nas pomysły zagrania moskalom na nosie.

Siatka szpiegowska w Moskwie działa bardzo prężnie, ale Michałowi i Myro grozi dekonspiracja. Z racji wojny wzmożone stają się ruchy NKWD, kontrole, które ujawniają nieprawidłowości a raczej wątpliwości i nieścisłości. Ziemia pali im się pod stopami. Zainstalowani w sercu NKWD, zasłużeni, odznaczeni i docenieni, a jednak… ktoś ma wątpliwości. Muszą sobie poradzić z inwigilacją, jaką przygotowali dla nich szefowie.

Porucznicy a teraz kapitanowie nadal się przyjaźnią i nadal działają, aż do czasu, kiedy działania wojenne agresorów niemieckich i rosyjskich sprawiają, że zostają rozdzieleni. Z tego powodu akcja toczy się w czterech różnych miejscach, aż w końcu drogi wszystkich przecinają się.

Na początku w języku powieści nie czuć grozy wojny ani strachu przed atakami Armii Radzieckiej, a tylko kalkulacja działań. Trochę brakuje tych emocji, niepewności, strachu. W końcu wojna to nie zabawa. Jednak to tylko pozory. Na kolejnych stronach już nie jest tak wesoło, giną współtowarzysze broni, przyjaciele. Robi się groźnie, przerażająco, niebezpiecznie. Nikomu nie jest do śmiechu, kiedy zderza się z niebezpieczeństwem. Autor trzyma się faktów, ale, mimo tragicznych wydarzeń i zbierającej żniwo śmierci, okrasza je dużą dawką humoru. Atutem tej powieści jest lekki język, zabawne dialogi bohaterów a także komentowanie ich myśli, np. „I za to, Fabian, bardzo cię lubię. „Muchy nie skrzywdzę, psa nie kopnę, ale jak rozumna istota mnie denerwuje, to nawet zabiję”. Dominuje też gra słów majora Żyznego, która jako polonistkę mnie zauroczyła, np. „Z pustego i salamander nic nie wyczaruje”.

Książka została otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2024-09-02
× 25 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Kapitanowie. Czerwony odwet
Kapitanowie. Czerwony odwet
Arkadiusz Wilczewski
8/10

Na wojnie spryt może być bronią groźniejszą niż karabiny Początek II wojny światowej. Polscy kapitanowie z Korpusu Ochrony Pogranicza stają do obrony Grodna, strategicznego miasta, którego los wydaj...

Komentarze
Kapitanowie. Czerwony odwet
Kapitanowie. Czerwony odwet
Arkadiusz Wilczewski
8/10
Na wojnie spryt może być bronią groźniejszą niż karabiny Początek II wojny światowej. Polscy kapitanowie z Korpusu Ochrony Pogranicza stają do obrony Grodna, strategicznego miasta, którego los wydaj...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Czy kiedyś istniał James Bond? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, ale można, z dużą dozą prawdopodobieństwa, przypuścić, że kimś takim jest każdy szpieg, którego nie złapano. A tak się składa, że przed...

@melkart002 @melkart002

Książka "kapitanowie czerwony odwet" to historia Polskich żołnierzy, prawdziwych patriotów, którzy mimo ciężkich czasów wojennych pozostali do końca wierni swoim wartością. Autorem książki jest Arkad...

@viktoriaa.matloszz @viktoriaa.matloszz

Pozostałe recenzje @Remma

Jak adoptowałem Antona
Dać dziecku dom

Niemal każdy zdaje sobie sprawę, że adopcja dziecka wiąże się z różnymi procedurami, ograniczeniami, przepisami, wymaganiami, szkoleniami, przystosowaniem warunków. Nasz...

Recenzja książki Jak adoptowałem Antona
Gąsienica
Pokłosie studenckiej nudy

Ranpo Edogawa to autor klasycznych sensacyjnych, detektywistycznych, a nawet graniczących z horrorami, opowiadań. Jego utwory nie były tłumaczone na inne języki, poniewa...

Recenzja książki Gąsienica

Nowe recenzje

Jeszcze nie wszystko stracone
Dobra książka
@paulinkusia...:

To moje drugie spotkanie z twórczością autorki. Poprzednio czytałam "Kawiarenkę na Różanej", która mi się podobała, dla...

Recenzja książki Jeszcze nie wszystko stracone
Nawigacje
Poetycki kompas życia i śmierci
@jagodabuch:

Marzanna Bogumiła Kielar w tomiku „Nawigacje” zabiera czytelnika w podróż po przestrzeniach pełnych intensywnych obrazó...

Recenzja książki Nawigacje
Nie randkuj z siostrą kumpla
Marzenia czasami się spełniają
@agnban9:

Penelope Ward i Vi Keeland to duecik, po który bardzo lubię sięgać. Zawsze książki tych autorek są zabawne i świetnie s...

Recenzja książki Nie randkuj z siostrą kumpla
© 2007 - 2025 nakanapie.pl