Wyspa dusz recenzja

Izolacja i eksperymentalne terapie na kobietach nieprzystosowanych

Autor: @Asamitt ·2 minuty
2019-11-23
Skomentuj
2 Polubienia
 Seili - wyspa w Archipelagu Nagu. To tam, z dala od ludzkich spojrzeń, są zsyłane kobiety oceniane jako jednostki wyjątkowo słabej psychiki, odznaczające się histerią, nie panujące nad swoimi emocjami, często cierpiące z powodu depresji, niemożności podołaniu obowiązkom, braku wsparcia, nie tylko ze strony mężów, ale i własnych matek, nierozumiejących przeżyć córek. U niektórych zdiagnozowano paranoję, u innych schizofrenię. Jednak wśród pensjonariuszek jest wiele takich, które nie mają postawionej diagnozy. Trafiły do szpitala, bo były zbyt biedne, by samodzielnie przeżyć, a te nieliczne, którym udało się wyzdrowieć, też najczęściej zostawały, gdyż rodziny zdążyły o nich zapomnieć i nie miały już do kogo wracać. Smutny to obraz, naznaczony cierpieniem tysięcy niezrozumiałych istnień.
 Johanna Holmström opisuje dramatyczny stan społeczeństwa, które jeszcze nie radzi sobie ze zwykłą ludzką nadwrażliwością oraz rozpoznanymi chorobami psychicznymi. Izolacja od innych oraz eksperymentalne terapie, otumanianie lekami, to wszystko na co mogły liczyć te skazane dusze, choć czasem ich największym przewinieniem była jedynie niezgoda na ówczesne normy społeczne, które były dla kobiety, jak pancerz krępujący każdy spontaniczny, żywiołowy odruch.
 
 Przyznam, ze to czego bałam się, to zetknięcie z zatrważającymi metodami, jakie stosowano w medycynie pod koniec XIX wieku. Holmström spisała swą opowieść dość realistycznie, trzymając się faktów, zatem mogło zdarzyć się tak, iż pewne opisy stałyby się dla mnie dużą barierą. Szczęśliwie zatem, że Autorka nie pokusiła się o przybliżanie owych praktyk, a całość i tak wywiera silny wpływ na odbiorcę. Początki psychiatrii, jak każdej innej nauki, to eksperymentowania. W takim środowisku ukazanie kobiet podporządkowanych woli tych, którzy mieli nad nimi władzę - ojców, mężów, zarządzających majątkiem - pokazuje jednocześnie ułomność patriarchatu, ogromne zacofanie, tych, którzy w ramach przydzielonej im roli, winni chronić słabszych.
 
 Fabuła przesycona skrajnymi emocjami odurza. Nawet jeśli dawkujemy ją sobie z umiarem, trudno jest pozbyć się myśli, że postacie cały czas nam towarzyszą. Autentyzm opowieści, jak i jej stonowanie powodują powolne wciąganie czytelnika w koszmary, jakich doświadczają bohaterki. Kobiety, których ciała wydaja się bardziej martwe niż żywe, choć wiele z nich to młode, niewinne dusze, długo po przeczytaniu książki nie pozwolą nam na zapomnienie. Trudno nie utożsamiać się z postaciami, które - tak jak my dzisiaj, one kiedyś - były targane sprzecznymi emocjami, przeżywały stany depresyjne, a wmawiano im nieuleczalne choroby.
 Trudna treść, ze względu na przedstawiany obraz sytuacji i zapewne nie dla każdego. Powinny zainteresować się nią przede wszystkim osoby zgłębiające temat chorób psychicznych i historie szpitali oraz każdy, kto gustuje w książkach psychologicznych. 

Moja ocena:

× 2 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Wyspa dusz
Wyspa dusz
Johanna Holmström
6.7/10

Pewnej jesiennej nocy w 1891 roku Kristina Andersson topi dwoje swoich śpiących dzieci w rzece Aurze. Potem wiosłuje w stronę domu. Kristina zostaje wysłana na Sjalö, wyspę w archipelagu Turku, któr...

Komentarze
Wyspa dusz
Wyspa dusz
Johanna Holmström
6.7/10
Pewnej jesiennej nocy w 1891 roku Kristina Andersson topi dwoje swoich śpiących dzieci w rzece Aurze. Potem wiosłuje w stronę domu. Kristina zostaje wysłana na Sjalö, wyspę w archipelagu Turku, któr...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Uwielbiam literaturę skandynawską za jej surowość, oszczędny język, prostotę, za chłód wręcz wciskający się pod skórę, wyjątkowy klimat i ciągłe udowadnianie, że w kilku słowach można wyrazić tak wie...

@czecholinskaweronika52 @czecholinskaweronika52

Trzy kobiety, trzy wstrząsające historie które w sposób niezwykle realistyczny pokazują jak przez lata wszelkie zaburzenia psychiczne definiowano jako szaleństwo a szaleństwo uważano wtedy głównie za...

@Jezynka @Jezynka

Pozostałe recenzje @Asamitt

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń mających znaczenie w życiu praktycznie każdego z bo...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Powrót nauczyciela tańca
Żądza zemsty nigdy w ludziach nie umiera

Dla mnie Mankell jest połączony ścisłą symbiozą z Wallanderem. Pamiętam, gdy przed laty relacjonując fabułę znajomym zastosowałam oba nazwiska wymiennie, być może podśw...

Recenzja książki Powrót nauczyciela tańca

Nowe recenzje

Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
Martwy pisarz
Martwy pisarz
@Spizarnia_k...:

"Cie­ka­wi mnie, co ta­kie­go jest w tych teo­riach, które od­no­szą suk­ces, co spra­wia, że lu­dzie za­czy­na­ją w ni...

Recenzja książki Martwy pisarz
© 2007 - 2025 nakanapie.pl