Inne życie. Biografia Jarosława Iwaszkiewicza t.1 recenzja

Fascynujące "Brzydkie kaczątko Skamandra"

WYBÓR REDAKCJI
Autor: @maslowskimarcinn ·4 minuty
2023-03-31
2 komentarze
9 Polubień
Po biografię Jarosława Iwaszkiewicza sięgnąłem z wielkimi obawami, wywołanymi nie tyle objętością (toż to dwa potężnych rozmiarów tomy!), ale przede wszystkim z uwagi na jej bohatera. Z panem Iwaszkiewiczem spotkałem się raz i to w okresie pandemii, kiedy postanowiłem zmierzyć się ze Sławą i chwałą. Pokonała mnie ona okrutnie, a na domiar złego opinia o Iwaszkiewiczu jako sztywniaku, który siedział milczkiem przy słynnym stoliku w Ziemiańskiej (określał siebie „brzydkim kaczątkiem Skamandra”), zaczęła mi współgrać z jego twórczością. Sprawy nie ułatwiły filmowe adaptacje jego opowiadań. Ale jak się okazało, wszystko zmienia się z czasem, gdy człowiek pokrywa się patyną. Niewątpliwe dzięki autorowi biografii, Radosławowi Romaniukowi, przed którym pokornie chylę czoła, wróciłem do Iwaszkiewicza – i tego literackiego, i filmowego, i teraz zupełnie inaczej odczytuję jego twórczość.

To, co dla mnie jest najważniejsze w każdej biografii ludzi wielkich, to podejście autora do tematu. Biografię można bowiem strugać, zasypując czytelników listami, wypowiedziami lub całymi stronami tekstu, który napisał/wygłosił jej bohater/bohaterka. Takie dzieło, przypominające bardziej naukowe dociekania, staje się przez to monotonne i bezbarwne. Sztuką natomiast jest to, aby biograf – tak jak właśnie uczynił to Romaniuk – słowa i czyny swego bohatera przekuwał w zrozumiały dla każdego tekst, wyciągał z nich esencję, ideę myśli, jakieś ukryte znaczenia, wiązał z innym wydarzeniami z życia, odkrywał przed nami to, co pisarz chciał pozornie lub celowo ukryć i zamaskować. Innymi słowy – aby tłumaczył, objaśniał postać. I nagle Jarosław Iwaszkiewicz staje się osobą przeciekawą, niejednolitą, nierzadko kontrowersyjną i właśnie na tym Romaniuk buduje swą opowieść (choć nie goni za tanią sensacją). W pewnej chwili zdałem sobie sprawę, że Inne życie stało się dla mnie wciągającym kryminałem, książką niemalże sensacyjną – nie tylko w odkrycia o życiu Jarosława, ale także tych, których spotkał na swojej drodze. Zachwycił mnie język autora, który współgrał z delikatnym, melancholijnym językiem Iwaszkiewicza. Mimo dotykania przez Romaniuka sfer najbardziej intymnych, biografia nie była pogonią ogarniętego obsesją paparazzi za jego ofiarą, wręcz przeciwnie – jest spokojną, ale jakże wciągającą opowieścią o człowieku, jego przywarach, namiętnościach, sukcesach i porażkach. I nagle gdzieś te kolejne setne strony Innego życia mijały niezauważalnie, pozostawiając we mnie poczucie obcowania z literaturą najwyższych lotów, słowem pięknym i niezwykłym bohaterem.

Poezja Iwaszkiewicza, jego opowiadania i książki dzięki Romaniukowi dostały drugie życie, stały się jakąś fascynującą tajemnicą, ukrytą za zamkniętymi drzwiami, a my – dzięki autorowi – trzymamy klucz do zamka. Możemy sami poszukiwać „drugiego dna”, wzorców postaci, odwołań do wydarzeń, które wpłynęły na poetę, ukształtowały go, które tłumaczyły temperaturę jego emocji, rozpaczy, pożądania i goryczy. Sam pisarz zostawił notatkę z kluczem, dzięki któremu okazuje się, że bohaterów jego najsłynniejszej powieści skomponował z kilku realnych pierwowzorów. Takich kluczy jest znacznie więcej, zaś Romaniuk podsuwa nam je nieśmiało i ostrożnie, pozwalając, by to czytelnicy zdecydowali, jak postąpią z nimi dalej.

Moją rolą nie jest przytaczanie życiorysu Iwaszkiewicza – zrobił to doskonale i niepowtarzalnie Romaniuk. Ilość informacji, do których dotarł, miejsc i ludzi, nieznanych wcześniej faktów tylko pozornie wydaje się przytłaczająca. Dzięki nim maluje się przed oczami czytelników wrażliwa postać poety, który swoją twórczość nazywał „poezją w prozie” i uważał, że nie fabuła jest ważna, lecz rozbudowany świat stworzonych jego bohaterów. Był mistrzem spowalniania wątków, wprowadzania jedynej w swoim rodzaju nostalgii, powrotów do lat młodości, pierwszych miłości i zauroczeń, a przy okazji doskonale potrafił wciągnąć czytelników w wewnętrzne monologi i rozterki wykreowanych przez siebie postaci. Zwracał uwagę na piękno przyrody, doskonałość otaczającego go świata, wystroju wnętrz, strojów, koloru oczu czy światła, jakie o poranku można spotkać na werandzie szlacheckiego dworku. Dzięki biografii Romaniuka inaczej dziś odczytuję owe słynne, niepowtarzalne „Lato się we mnie przełamało”…

Iwaszkiewicz tworzył przez siedemdziesiąt siedem lat. W jego twórczości odnaleźć można wpływy kultury ukraińskiej i kresowego ziemiaństwa, a przede wszystkim towarzyskich związków z rodzinną Szymanowskich, które pisarstwu i poetyce Iwaszkiewicza „dostarczyły” inspiracji muzycznych. Romaniuk nie stroni także od opisywania burzliwego życia uczuciowego Iwaszkiewicza – jego biografia w pewnej chwili przypomina katalog kochanków i mężczyzn, którymi pisarz był zauroczony. Te wszystkie „miłostki” i „wielkie miłości” miały jednak niebagatelny wpływ na jego twórczość (autor nie boi się dobitnie o tym przekonywać, co czyni tę analizę – być może paradoksalnie – bliższą i bardziej zrozumiałą dla czytelnika), a jednocześnie ukazywały prawdziwą naturę pisarza-wrażliwca, człowieka w gruncie rzeczy samotnego, rozgoryczonego, zawiedzionego utraconymi szansami, być może żałującego podjętych życiowych decyzji. Iwaszkiewicz spotkał w swej twórczości modernistów, przyjaźnił się z największymi twórcami epoki dwudziestolecia międzywojennego i powojennych, strasznych czasów stalinizmu. Dzięki biografii Romaniuka wraz z Iwaszkiewiczem wędrujemy po warszawskich kawiarniach i redakcjach, paryskich salonach, odwiedzamy rzymskie kawiarnie i zachwycamy się sycylijskimi widokami. Jest to wyprawa wyjątkowa, porywająca i zupełnie wyrywająca czytelnika z szarość dnia codziennego. Wreszcie odwiedzamy kresowe posiadłości i Stawisko, w którym Iwaszkiewicz wraz z małżonką i córkami spędził lata wojenne, prowadząc niemalże „dom otwarty” i udzielając pomocy tym, którzy jej zwłaszcza w czasach powstańczej zawieruchy roku czterdziestego czwartego potrzebowali. Tu Romaniuk roztacza przed nami obraz sielskiego, spokojnego życia, regulowanego porami roku i odwiedzinami członków rodziny, poetów i pisarzy, których losy czasami na krótko związały się z losami Jarosława.

Inne życie jest biografią idealną, zaś jej idealnym uzupełnieniem niech będzie wydany przez Iskry w równie reprezentacyjnym tomie zbiór opowiadań, esejów i poezji Jarosława Iwaszkiewicza: Droga. Proza i wiersze, ze wstępem Radosława Romaniuka.

Książki otrzymałem dzięki portalowi Sztukater.pl, gdzie także można tę recenzję przeczytać.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2023-02-12
× 9 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Inne życie. Biografia Jarosława Iwaszkiewicza t.1
Inne życie. Biografia Jarosława Iwaszkiewicza t.1
Radosław Romaniuk
8.6/10
Cykl: Inne życie, tom 1

Pierwsza na polskim rynku wydawniczym kompletna, analityczna, a przy tym błyskotliwie napisana biografia Jarosława Iwaszkiewicza, pisarza, który przez wiele lat wpływał na kształt polskiej kultury, tw...

Komentarze
@meryluczytelniczka
@meryluczytelniczka · około 2 lata temu
Polecam też interesującą pozycję Wiesława Kępińskiego "Upragniony syn Iwaszkiewiczów".
× 2
@tsantsara
@tsantsara · około 2 lata temu
gdzie także można tę recenzję.
Znaleźć? Zobaczyć? Przeczytać?
@maslowskimarcinn
@maslowskimarcinn · około 2 lata temu
Przeczytać, oczywiście. Dziękuję za czujność!
× 1
Inne życie. Biografia Jarosława Iwaszkiewicza t.1
Inne życie. Biografia Jarosława Iwaszkiewicza t.1
Radosław Romaniuk
8.6/10
Cykl: Inne życie, tom 1
Pierwsza na polskim rynku wydawniczym kompletna, analityczna, a przy tym błyskotliwie napisana biografia Jarosława Iwaszkiewicza, pisarza, który przez wiele lat wpływał na kształt polskiej kultury, tw...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Do tej książki podchodziłam z nieufnością, bo gruba, bo piszą, że zbyt naukowa, ale Jarosław Iwaszkiewicz jest moim ulubionym pisarzem-poetą, więc rad nierad, musiałam sięgnąć po tę biografię. Książk...

@Renax @Renax

Pozostałe recenzje @maslowskimarcinn

Człowiek, który nigdy nie skłamał
"Zimny wiatr uniósł pana Liu i porwał go za sobą"

Tym razem w dłonie czytelniczek i czytelników trafia zbiór jedenastu opowiadań Lao She. Niech nie zmyli Was jednak wylegujący się na okładce kot ani niewielka objętość t...

Recenzja książki Człowiek, który nigdy nie skłamał
Wypędzenie Gerty Schnirch
Gdy wrze nienawiść i pragnienie zemsty

Wspaniale rozpisana na lata historia zwykłej dziewczyny z Brna, która miała nieszczęście urodzić się i wychowywać w dwu narodowościowej rodzinie w czasach, w których na ...

Recenzja książki Wypędzenie Gerty Schnirch

Nowe recenzje

Wschód słońca w dniu dożynek
Powrót do ukochanej serii
@patrycja.lu...:

"Wschód słońca w dniu dożynek" przenosi do Drugiego Ćwierćwiecza Poskromienia, w którym dwukrotnie więcej trybutów traf...

Recenzja książki Wschód słońca w dniu dożynek
Toń
Utonąć w czasie
@olilovesbooks2:

*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mięta* Kolejna cześć "Cyklu Wrocławskiego" szczerze mówiąc już się gubię, która c...

Recenzja książki Toń
Wezwanie Żmija
Na to wezwanie warto odpowiedzieć!
@patrycja.lu...:

"Wezwanie Żmija" to pierwszy tom cyklu "Dziedzictwo stróża Nawij". Poznajemy tu Wojmira, syna Żmija, który na co dzień ...

Recenzja książki Wezwanie Żmija
© 2007 - 2025 nakanapie.pl