Uczniowie Hipokratesa. Doktor Bogumił recenzja

Dziewiętnastowieczny szpital

Autor: @monweg ·2 minuty
2020-11-15
Skomentuj
3 Polubienia
Jeżeli leżeliście kiedykolwiek w szpitalu i nie byliście zadowoleni, cieszcie się, że nie urodziliście się półtora wieku temu. Dziewiętnastowieczny szpital od obecnego dzieli przepaść. I uwierzcie mi – nie przesadzam. Zgadza się, że lekarze kształcą się całe życie i ciągle dowiadują się czegoś nowego, ale powiedzmy sobie szczerze – lekarze w tamtym czasie byli mocno zacofani i przesądni.


Witajcie w szpitalu w stolicy! Zapraszam do środka, ale ostrzegam, będzie paskudnie. Przede wszystkim zakryjcie nosy, bo smród jest na tyle niemiłosierny, że na korytarzach stoją kubły żeby móc ulżyć żołądkowi. Najlepiej byłoby też zasłonić oczy, żeby nie widzieć oblepiającego wszystko brudu. Pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy, to nie szpital tylko umieralnia. Autorka nie szczędzi nam opisów, nawet tych najbardziej ohydnych, od których żółć podchodzi pod gardło.


Rzeczywistość szpitalna w XIX wieku nie była wesoła. Operacje na żywca były normalnością, a najlepsi lekarze odcinali kończynę z kilka minut. Było to trochę, jak wyścig po pierwsze miejsce – kto zrobi operację najszybciej. Kim był lekarz, który prosto od stołu sekcyjnego przechodził leczyć pacjentów, bez mycia rąk. Położnice umierały na gorączkę połogową, a winą za ten stan rzeczy był całkowity brak higieny.






Głównym bohaterem powieści jest doktor Bogumił Korzyński, który po ukończeniu Uniwersytetu w Wilnie trafia do Warszawy. Pochodzący znikąd Bogumił poślubia skompromitowaną pannę z lekarskiej rodziny, Domicelę Przybylską. Dzięki wżenieniu się w taką rodzinę młody lekarz staje się członkiem towarzyskiej śmietanki stolicy. Przyznaję, że bardzo interesujące było odkrywanie sekretów zarówno Bogumiła, jak i jego nowej rodziny. A uwierzcie mi, będzie co odkrywać.


Olbrzymie brawa dla autorki Stulecia Winnych za wykreowanie wspaniałej postaci jaką jest niewątpliwie Augusta Przybylska, szwagierka Bogumiła. Augusta może się poszczycić umysłem, którym przewyższa większość mężczyzn. Niestety jej marzenie o byciu lekarzem w tym czasie nie mogło się ziścić, więc Augusta postanawia… Nie powiem, bo nie mogę odkryć wszystkich kart. Ta kobieca postać bardzo do mnie przemówiła, zwłaszcza wobec tego co ostatnio dzieje się w naszym kraju; gdzie kobiety przestają mieć głos. Augusta urodziła się za wcześnie (takie zdanie nawet pada w książce). Gdyby na świat przyszła później mogłaby bez problemu skończyć studia medyczne i z dumą nosić biały kitel. A tak – sami się przekonacie.


Ałbena Grabowska oprócz przedstawienia losów Bogumiła, rodziny Przybylskich i najbliższej rodziny samego doktora, obszernie opisała warunki i pracę ówczesnego szpitala. Żeby jednak nie było nudno i powtarzalnie między te wszystkie informacje „włożone zostały” prawdziwe zdarzenia z życia światowej sławy lekarzy: Horacego Wellsa, Jamesa Younga Simpsona, Roberta Jamesa Gravesa, Gustava Adolfa Michaelisa, Charlesa Édouarda Browna-Séquarda, Ignaza Philippa Semmelweisa, Edwarda Jennera. Każdy z tych lekarzy był osobą wyjątkową i pionierem w swojej dziedzinie. Muszę przyznać, że historie tych lekarzy czytało mi się równie dobrze, jak samą powieść.






Trochę obawiałam się tej powieści, bo wcześniej przeczytałam tylko jedną książkę Grabowskiej Matki i córki. Niby wiedziałam czego się spodziewać, ale objętość książki odrobinę mnie przeraziła. Jednak szybko mentalnie weszłam do tego świata, jakże różnego od tego co tu i teraz, a zarazem tak bardzo podobnego. Nie powiem, że bawiłam się przednio, ale czas spędzony z książką minął mi bardzo szybko. Kończąc pragnę polecić pierwszy tom Uczniów Hippokratesa nie tylko miłośnikom książek medycznych. Sprawdźcie jak wam by się żyło w XIX wieku.


Moja ocena:

× 3 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Uczniowie Hipokratesa. Doktor Bogumił
2 wydania
Uczniowie Hipokratesa. Doktor Bogumił
Ałbena Grabowska
8.2/10
Cykl: Uczniowie Hipokratesa, tom 1

Bogumił Korzyński, absolwent Uniwersytetu Medycznego w Wilnie, rozpoczyna pracę na oddziale chorób wewnętrznych warszawskiego Szpitala im. Dzieciątka Jezus. Jest rok 1850. Siedem lat wcześniej świat ...

Komentarze
Uczniowie Hipokratesa. Doktor Bogumił
2 wydania
Uczniowie Hipokratesa. Doktor Bogumił
Ałbena Grabowska
8.2/10
Cykl: Uczniowie Hipokratesa, tom 1
Bogumił Korzyński, absolwent Uniwersytetu Medycznego w Wilnie, rozpoczyna pracę na oddziale chorób wewnętrznych warszawskiego Szpitala im. Dzieciątka Jezus. Jest rok 1850. Siedem lat wcześniej świat ...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Dopiero odkrywam tematykę lekarską w książkach, zwłaszcza, że jestem medycznym laikiem, który w tych klimatach lubi obcować jedynie z Dr Housem - często obawiam się nagromadzenia pojęć specjalistyczn...

@patrycja.lukaszyk @patrycja.lukaszyk

W czasach, kiedy Polskę bulwersują kolejne doniesienia lekarzy z „pierwszej linii frontu”, ja sięgnęłam po książkę opowiadającą o XIX wiecznym szpitalu. Czy wszystkie problemy zniknęły wraz z minioną...

@dominika.nawidelcu @dominika.nawidelcu

Pozostałe recenzje @monweg

Null
Opowieść o wojnie, opowieść o ludziach

Wyrosłam w domu, w którym temat wojen poruszany był dosyć często. Mój dziadek przeżył obie wojny światowe, był powstańcem wielkopolskim, później w AK. Mój ojciec i moja ...

Recenzja książki Null
Masło
Przeciwwaga do uznawanego kanonu piękna

Niezmiernie rzadko sięgam po powieści azjatyckich pisarzy. Z Japonią mam niewiele do czynienia, ale kłamałabym gdybym napisała, że nie fascynuje mnie jej kultura, zwycza...

Recenzja książki Masło

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl