Dwie kobiety recenzja

Dwie kobiety

Autor: @Malwi ·2 minuty
2025-02-01
1 komentarz
26 Polubień
Są książki, które czyta się dla przyjemności, inne dla refleksji, a jeszcze inne – dla emocji. „Dwie kobiety” Hanny Dikty łączą to wszystko w jednej, niezwykle subtelnej, a jednocześnie poruszającej opowieści.

Już od pierwszych stron poczułam, że to historia, która nie podąży utartymi ścieżkami. Losy Ewy i Bogny toczyłyby się równolegle, gdyby nie jeden z tych przewrotnych zwrotów życia, które zmuszają nas do zmian. Ewa, uciekając przed przeszłością, ląduje w Glinkach – maleńkiej wsi, gdzie życie płynie swoim rytmem, a przeszłość wcale nie przestaje ścigać człowieka. Bogna, właścicielka pensjonatu, też dźwiga swój bagaż doświadczeń. Dwie kobiety, które na pierwszy rzut oka niewiele łączy, zaczynają tworzyć między sobą więź – pełną niedopowiedzeń, subtelnych gestów i cichego zrozumienia.

Największym atutem powieści jest właśnie to: cisza między słowami. Hanna Dikta nie epatuje dramatem, nie potrzebuje wielkich scen, by opowiedzieć o samotności, tęsknocie i strachu przed bliskością. Robi to oszczędnie, niemal lirycznie, pozwalając czytelnikowi poczuć emocje, a nie tylko o nich czytać.

To książka o kobietach, ale nie tylko dla kobiet. To opowieść o tajemnicach, które nosimy w sobie, i o tym, jak trudno pozwolić komuś je odkryć. O nieoczywistej przyjaźni, która wcale nie musi być łatwa, by była prawdziwa. O dramatycznych wyborach, które czasem podejmujemy wbrew sobie.

Nie jest to powieść, którą pochłania się w jeden wieczór i zapomina następnego dnia. Jej smak zostaje na dłużej – jak echo niedokończonej rozmowy lub spojrzenie, które mówi więcej niż słowa.

To, co szczególnie mnie ujęło, to sposób, w jaki autorka buduje atmosferę – powolną, pełną napięcia, jakby wszystko działo się w zawieszeniu, na granicy milczenia i wybuchu. Glinka, choć to tylko mała wieś, staje się miejscem, gdzie przeszłość ściera się z teraźniejszością, a każdy gest i słowo mają znaczenie. Nie jest to sielankowa sceneria – to raczej surowe, czasem przytłaczające tło dla wewnętrznych zmagań bohaterek.

Hanna Dikta znakomicie portretuje ludzką samotność – nie tę oczywistą, wynikającą z braku bliskich, ale tę głębszą, zakorzenioną w strachu przed otwarciem się na innych. Ewa i Bogna, choć z pozoru tak różne, mają więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać. Ich relacja jest krucha, budowana na niedopowiedzeniach i wzajemnym wyczuwaniu swoich granic. Autorka nie podaje nam wszystkiego na tacy – wręcz przeciwnie, zmusza do czytania między wierszami, do dostrzegania ukrytych emocji, które buzują pod powierzchnią słów.

Ale „Dwie kobiety” to nie tylko historia o przyjaźni czy trudnych wyborach. To również mocny obraz lokalnej społeczności – ludzi, którzy obserwują, oceniają, ale też wspierają i potrafią zaskoczyć. To świat, w którym tajemnice są jak cienie – zawsze obecne, choć nie zawsze widoczne. Gdy dochodzi do dramatycznych wydarzeń, napięcie narasta, a bohaterki muszą zmierzyć się nie tylko ze swoimi lękami, ale i z konsekwencjami przeszłości.

To książka, która wymaga uważności. Nie jest lekturą łatwą, ale za to niezwykle satysfakcjonującą. Nie znajdziemy tu prostych rozwiązań ani oczywistych finałów. Zamiast tego dostajemy coś cenniejszego – intymną opowieść o kobietach, które próbują na nowo poukładać swoje życie, choć każda z nich robi to na swój sposób.

Po zamknięciu ostatniej strony długo nie mogłam przestać o niej myśleć. To jedna z tych historii, które osiadają gdzieś głęboko w duszy i zostają tam na długo.

Czy polecam? Zdecydowanie. Ale tylko tym, którzy nie boją się literatury, która wymaga uważności i gotowości na emocjonalną podróż.


Moja ocena:

Data przeczytania: 2025-02-01
× 26 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Dwie kobiety
Dwie kobiety
Hanna Dikta
8.4/10

Mogłyby się nigdy nie spotkać. Jednak przewrotny los splata ich drogi, poddając je niełatwej próbie. Ewa, mieszkanka Katowic, porzuca męża i pracę na uniwersytecie i wyjeżdża do Glinki, niewielkie...

Komentarze
@zuszka60
@zuszka60 · 2 miesiące temu
Świetna recenzja, z przyjemnością przeczytałam 🥰
× 1
@Malwi
@Malwi · 2 miesiące temu
Dziękuję.
× 1
Dwie kobiety
Dwie kobiety
Hanna Dikta
8.4/10
Mogłyby się nigdy nie spotkać. Jednak przewrotny los splata ich drogi, poddając je niełatwej próbie. Ewa, mieszkanka Katowic, porzuca męża i pracę na uniwersytecie i wyjeżdża do Glinki, niewielkie...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Zdarza się Wam, że kiedy czytacie musicie sobie zrobić przerwę? Nie dlatego, że treść czy styl Wam nie odpowiada, tylko dlatego, że zdarza się Wam zapomnieć oddychać? Czytam szybko, czasem sama nie w...

@pod_lasem_czytane @pod_lasem_czytane

Pozostałe recenzje @Malwi

W owczej skórze
W owczej skórze

Kiedy myślisz o Mazurach, widzisz spokojną taflę jeziora, szum drzew i dziką przyrodę, która oddycha w swoim rytmie. A co, jeśli ten rytm skrywa tajemnicę? Co, jeśli cis...

Recenzja książki W owczej skórze
Śmiertnica
Perepelica

Kiedy sięgnęłam po „Śmiertnicę” Macieja Torebko, byłam zachwycona. Od pierwszych stron książka przyciągnęła mnie atmosferą tajemniczego Podlasia, dusznym klimatem małej ...

Recenzja książki Śmiertnica

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl