Zapach świeżych trocin recenzja

Demony samotności

WYBÓR REDAKCJI
Autor: @asiaczytasia ·2 minuty
2025-01-04
Skomentuj
5 Polubień
Bohaterka powieści „Zapach świeżych trocin” jest o krok od sięgnięcia dna. Traci pracę, oszczędności zaczynają topnieć. Postanawia spakować skromny dobytek i przenieść się do Warszawy. Znajomy wyciąga do niej pomocną dłoń i proponuje tymczasowe lokum, pokazowe mieszkanie w jeszcze nie oddanym do użytku budynku. W Izy sytuacji jest to propozycja nie do odrzucenia. Właściwie cieszy się ona z takiego rozwiązania. Liczy na to, że w spokoju poukłada myśli i dokończy powieść, nad którą pracuje. Jednak postawiony na odludziu budynek nie okaże się oazą spokoju. Czy to miejsce jest wyjątkowo niegościnne, a może to Izie nie służy odosobnienie. Ewidentnie jakieś demony próbują ją doścignąć.

Jeżeli miałabym wrzucić powieść „Zapach świeżych trocin” do jakiejś szufladki, określiłabym ją jako thriller psychologiczny. Od początku domyślamy się, że będziemy mieli do czynienia z trudną bohaterką, a z każdym rozdziałem Agata Czykierda-Grabowska podważa jej wiarygodność. Poznając ją lepiej (bohaterkę, nie autorkę) zauważamy, że nie możemy wierzyć jej słowom i ocenom. Robiąc taką postać narratorką pisarka próbuje namieszać czytelnikom w głowach. Nie do końca jej się to udaje. Dlaczego?

Przewidywalność, to największa wada tej powieści. Już w pierwszym rozdziale jesteśmy – trochę chaotycznie – zasypani informacjami. W toku fabuły zostają odsłonięte kolejne epizody z życia głównej bohaterki, a my dość szybko możemy powiązać z nimi jej zachowanie i wydarzenia, które toczą się wokół jej osoby. Bardzo łatwo wyłapać istotę tej książki, przez co – pomimo mrocznego klimatu – brak tu elementu zaskoczenia.

Przewodniego tematu nie chciałabym tu wymieniać. Wszak największa przyjemność z czytania thrillera to odkrycie go. Napiszę bardzo ogólnie, że Agata Czykierda-Grabowska podkreśla, iż trzeba dać sobie pomóc, że nie wolno odwracać się od ludzi, bo samotnie nie pokonamy naszych własnych demonów. Samotność wręcz je wzmacnia. Myślę, że to ważny przekaz. W wielu z nas siedzą małomiasteczkowe zabobony, że to wstyd prosić o pomoc. Tkwi w nas strach przed oceną, przed zostaniem uznanym za wariata. Nie będę wchodziła w kwestie psychologiczne, bo maiłam opowiedzieć o książce „Zapach świeżych trocin”. Zakończę ten wątek stwierdzeniem, że Agata Czykierda-Grabowska ubrała ten temat w mroczno-popowy „kubraczek”.

Jeżeli chodzi o styl autorki, to właściwie nie wyróżnia na tle innych polskich thrillerów. Trochę kulawe wydały mi się fragmenty powieści pisanej przez główną bohaterkę. W kontekście całego utworu taki zabieg jest usprawiedliwiony, jednak – i tu apel do wszystkich pisarzy – autor musi uważać, aby nie zrazić do książki czytelnika nawet pozorną bylejakością. Musi pamiętać, że ten nie wie jaki jest finał i zachęcić go, aby chciał go poznać.

„Zapach świeżych trocin” to historia ciekawa i poruszająca raczej tematy psychologiczne niż nawiedzonego domu, czego się spodziewałam po opisie i okładce. Jako plus można jej policzyć przystępny styl, który klasyfikuje ją w popularnym nurcie oraz ważną tematykę. Natomiast na mój gust jest trochę zbyt prosta i przewidywalna. Niemniej polecam, bo książka ta daje do myślenia.

Moja ocena:

× 5 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Zapach świeżych trocin
Zapach świeżych trocin
Agata Czykierda-Grabowska
7.4/10

Iza jest trzydziestotrzyletnią pisarką powieści grozy i wykładowczynią na jednej z krakowskich uczelni. Gdy na skutek niefortunnego romansu ze swoim studentem traci pracę, jej w miarę poukładane życi...

Komentarze
Zapach świeżych trocin
Zapach świeżych trocin
Agata Czykierda-Grabowska
7.4/10
Iza jest trzydziestotrzyletnią pisarką powieści grozy i wykładowczynią na jednej z krakowskich uczelni. Gdy na skutek niefortunnego romansu ze swoim studentem traci pracę, jej w miarę poukładane życi...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Z twórczością Pani Agaty Czykierdy-Grabowskiej miałam przyjemność spotkać się tylko raz, przy okazji powieści „Jak oddech”. Dość dobrze wspominam tamto spotkanie, dlatego zachęcona pozytywnymi recenz...

@ksiazka_w_kwiatach @ksiazka_w_kwiatach

🔥🔥🔥RECENZJA 🔥🔥🔥 Dobry wieczór wszystkim 😉 Zapraszam Was dzisiaj bardzo serdecznie na recenzję książki, którą otrzymałam w ramach #współpracabarterowa od wydawnictwa @wydawnictwo_zwierciadlo. Jest to...

@rudaczyta2022 @rudaczyta2022

Pozostałe recenzje @asiaczytasia

Dewolucja
Pułapka

Wielka Stopa (czy też Sasquatch), mityczne zwierzę związane z amerykańską kulturą. Dla nas chyba bardziej wytwór popkultury lub nowinka z programów popularnonaukowych. J...

Recenzja książki Dewolucja
Oberki do końca świata
Saga rokicińskich grajków

„Przybył Maciej Wicher znikąd, spoza horyzontu, z wiosek nienazwanych. Przybył do Rokicin drogich, do Rokicin błogich, do ich strzech słomianych”[1]. Od tego Macieja zac...

Recenzja książki Oberki do końca świata

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl