Daleko, coraz bliżej recenzja

Daleko, coraz bliżej

Autor: @toptangram ·1 minuta
2021-05-18
Skomentuj
1 Polubienie
Alex Schulman "Daleko, coraz bliżej",

Trzej dorośli już bracia, którzy nie czują się zbytnio połączeni rodzinnymi więzami, wyruszają w podróż do swojej przeszłości na działkę nad jeziorem, na której będąc dziećmi, spędzali z rodzicami wakacje. Nie będzie to jednak zwykła wspomnieniowa wyprawa, ponieważ towarzyszy im w tej emocjonalnej podróży urna z prochami matki. Jej ostatnim życzeniem było powrócić nad jezioro w towarzystwie swoich synów. Czy uda im się wypełnić ostatnią wolę matki?

Opowiedziana w dwóch perspektywach czasowych, za pomocą wspomnieniowego powrotu do wydarzeń z przeszłości oraz ostatniej doby poprzedzającej przyjazd na miejsce historia, już od pierwszej sceny dziejącej się współcześnie pokazuje, że będziemy mieli do czynienia z historią, której geneza musiała być niezwykle traumatyczna, a która prawdopodobnie zaważyła na rodzinnych relacjach. Te natomiast odkrywane będą przez autora krok po kroku. W wielu miejscach niedopowiedziane, w innych natomiast próbujące zasygnalizować czytelnikowi tropy, którymi powinien podążać, żeby postarać się je zrozumieć.

A potem następuje jeszcze jedna scena już z przeszłości, w moim przekonaniu, niezwykle sugestywna i poruszająca, w której ojciec rodziny organizuje synom rozrywkę w postaci zawodów pływackich. Kiedy ją czytałam, przechodziły mnie dreszcze. I chociaż jest to opowieść, w której zdawałoby się, dzieje się niewiele, takich scen będzie jeszcze kilka.

"Daleko coraz bliżej" jest historią, w której "projekt rodzina" nie funkcjonuje do końca tak jak wszyscy by tego chcieli. A już na pewno nie dzieci. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda dobrze, gdzieś w głębi jednak postępuje powolny rozkład, każdy jest zostawiony samemu sobie. Nic jednak nie dzieje się bez przyczyny. Jakiej?

Autor opowiadając tę historię, stopniowo odkrywa przed czytelnikiem, jak zaburzone mogą być relacje rodzinne, w jaki sposób więzy, które powinny rodzinę spajać, nie tworzą z niej monolitu, a budują samotność. Najbardziej chyba porusza i boli, to co niewypowiedziane, ukryte głęboko w głowach braci i ich relacje z rodzicami.

Alexowi Schulmanowi udało się wykreować opowieść, w której rządzić będą emocje, pełną niedopowiedzeń, rwaną, w której czytelnik potraktowany zostanie jak pełnoprawny partner, uczestnik wydarzeń, a niespodziewane wydarzenia staną się przyczyną bolesnego nawarstwienia problemów rodzinnych, jednocześnie prowadząc do niespodziewanego finału. Bardzo udany szwedzki debiut w tłumaczeniu Ewy Wojciechowskiej.

Moja ocena:

× 1 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Daleko, coraz bliżej
Daleko, coraz bliżej
Alex Schulman
7.5/10

Przejmująca powieść o trudnych powrotach do dzieciństwa w dorosłym życiu. Trzej bracia, Nils, Benjamin i Pierre, jadą na drugi koniec kraju na działkę nad jeziorem, by rozsypać prochy zmarłej matk...

Komentarze
Daleko, coraz bliżej
Daleko, coraz bliżej
Alex Schulman
7.5/10
Przejmująca powieść o trudnych powrotach do dzieciństwa w dorosłym życiu. Trzej bracia, Nils, Benjamin i Pierre, jadą na drugi koniec kraju na działkę nad jeziorem, by rozsypać prochy zmarłej matk...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Trzech braci spotyka się nad jeziorem, aby pożegnać zmarłą mamę. Mają ze sobą urnę z jej prochami, a ich rozsypanie w tym miejscu ma być wypełnieniem jej ostatniej woli. Bracia spotykają się po la...

@kimatom @kimatom

Dom nad jeziorem stoi tak jak stał tyle lat wcześniej. I choć dziwią się trzej bracia - Nils, Benjamin i Pierre - jak mogło dojść do tego, że nic go nie wzruszyło, nie zmieniło ani na jotę, nawet ni...

@Anuszka @Anuszka

Pozostałe recenzje @toptangram

Strzępy
Strzępy

Bret Easton Ellis "Strzępy", przełożył Michał Rogalski, Ostatnio w moje ręce trafiają książki, których objętość, a co za tym idzie gabaryt, nie należą do chudzinek. Ich...

Recenzja książki Strzępy
Komu bije dzwon
Kou bije dzwon

Ernest Hemingway "Komu bije dzwon", przełożył Rafał Lisowski, Ucieszyły mnie bardzo zawarte na końcu książki przypisy wyjaśniające, w którym dokładnie miejscu Ernest He...

Recenzja książki Komu bije dzwon

Nowe recenzje

A dokąd to?!
A dokąd to...
@kasiasowa1:

„A dokąd to” – recenzja sercem pisana Nie wiem, czy to kwestia czasu, w którym sięgnęłam po tę książkę, czy tego, co a...

Recenzja książki A dokąd to?!
Morderstwo w Mena House
Egzotyczne wakacje i morderstwo w tle.
@maciejek7:

"Morderstwo w Mena House" to bardzo wciągające połączenie kryminału retro z wątkiem romantycznym i aferami szpiegowskim...

Recenzja książki Morderstwo w Mena House
Kuba. Zawieszeni
Cytat z książki "Czasem zwyczajnie ludzie nie z...
@Oliwia_Anto...:

@Obrazek#ninawłodarczyk, #zawieszeni, #brats #rollercoaster #emocje #materiałreklamowy #materiałreklamowy #współpraca...

Recenzja książki Kuba. Zawieszeni
© 2007 - 2025 nakanapie.pl