Ptaki śpiewają, ryby słuchają recenzja

Człowiek jest mocny tylko gdy zna cel życia

Autor: @adam_miks ·2 minuty
2020-09-09
1 komentarz
4 Polubienia
Dużo złego zrobiono Antoniemu z Padwy w XX wieku. Rola tego hiszpańskiego teologa, myśliciela, franciszkanina, doktora Kościoła Katolickiego została zmarginalizowana do opiekuna ludzi zagubionych i lękliwych. Pamiętacie łańcuszek Świętego Antoniego, tą symbiozę modlitwy i zabobonu? Znane były różne wersje. Wszystkie jednak opierały się na podobnej zasadzie. Przepisz ten list i wyślij do dziesięciu swoich znajomych. Za żadne skarby nie przerywaj łańcuszka. Rozpoczęty został przez pewnego misjonarza (bodajże) w Gwadelupie. Przerwanie łańcuszka groziło trwałym kalectwem odbiorcy i bukietem kataklizmów dla bliższej i dalszej rodziny. Dla dzielnego pisarczyka czekały wymierne korzyści. Ten kto wypełni zawarte w liście polecenia tego czeka nagroda. Nie, nie w niebie, jak jest napisane w Biblii. W kieszeni ma pojawić się duża suma pieniędzy.
Oczywista ta bzdura nie podobała się Janowi Dobraczyńskiemu. Być może pisarz ten dostał cząstkę łańcuszka św. Antoniego i wyrzucił te brednie do kosza. Ja tak zrobiłem. I nic. Nic się przez ten gest nie stało. Ani złego, ani dobrego. Dobro i zło wydarzają się, ale za zupełnie inną sprawą.
Dobraczyński postarał się o inny obraz Antoniego z Padwy. Po prostu przedstawił historię życia franciszkanina. No, może nie od samej kołyski. Poznajemy go, gdy jeszcze nosił imię Ferdynanda. Pochodził z kupieckiej, bardzo zamożnej rodziny. Był zaręczony z piękną panną o dobrych koneksjach. Zaczął studia klasyczne. Jednak ( z wielkim bólem, jeśli chodzi o dziewczynę) wybrał życie zakonne. Wstąpił do Kanoników Regularnych świętego Franciszka. Dokuczały mu częste wizyty krewnych, i - nie da się ukryć, tęsknota do byłej narzeczonej. Poprosił zatem przełożonych o przeniesienie do Opactwa Świętego Krzyża w Coimbrze. Była to ówczesna stolica Portugalii. W 1219 otrzymał święcenia kapłańskie.
Dlaczego człowiek zmienia swe życie. Mówiąc językiem literatury:czemu w życiu dwudziestoletniego mężczyzny widzimy nagły zwrot akcji? Co go "zmusiło" do podjęcia radykalnej decyzji. Decyzji, która zaważy na całym jego życiu. Jan Dobraczyński powoli, z całą starannością, odkrywa krętą drogę Ferdynanda/Antoniego do Boga. Nie jest to zadanie proste, trzeba dotknąć Największej Tajemnicy Wszechświata. Dobraczyński zrobił to w najprostszy sposób, jaki miał na podorędziu. Po prostu przedstawił fakty, które nie podlegają dyskusji. Zrobił naprawdę bogatą kwerendę na temat Antoniego. Pisarz sam przyznaje że jest "fanem" tego zakonnika. Z pewnością przeczytał mnóstwo książek na jego temat. Wyobraźnia natomiast podpowiedziała pisarzowi jak poradzić sobie z takimi "drobiazgami" narracyjnymi jak dialogi, fabuła. Z pewnością w żadnym dokumencie historycznym nie odnajdziemy rozmów Antoniego.
Moim zdaniem Dobraczyński wykonał dobrą pracę. Solidną i potrzebną. Wracamy zatem do myśli z pierwszego akapitu. Autor wygumkował zabobonny przekaz o Antonim. Wstawił w to miejsce sympatyczną opowieść, której bohaterem jest zakonnik o bardzo radykalnych poglądach. Pisarz używa "szkolnego" sposobu opowieści. Jest początek, rozwinięcie, zakończenie. Nic czytelnika w zapisie narracji nie może zdziwić. Takie powieści jak ta ( biograficzne) nie mają pointy. Inaczej: mają pointy, ale możemy się jej domyślić. Już na początku powieści domniemywamy zakończenia. Ale przecież biografia, każda historia oparta na życiu człowieka takie ma zakończenie. Śmierć bohatera.
Język powieści nie wyszukany, prosty. Czytając mogłem domyślić się ciągu dalszego. Wiedziałem jakich słów się spodziewać, jakich wyrażeń. Moja przenikliwość nie wynikała jednak z umiejętności przewidywania. Po prostu Dobraczyński używa języka powszechnie ( acz literackiego) używanego.
Warto przeczytać. Nawet tylko dla samego Antoniego. 8/10

Moja ocena:

Data przeczytania: 2020-09-05
× 4 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Ptaki śpiewają, ryby słuchają
Ptaki śpiewają, ryby słuchają
Jan Dobraczyński
8/10

"Dwaj młodzi ludzie szli brzegiem zatoki wąską ścieżką. Biegła ona w połowie wysokiej szkarpy porosłej bujną zielonością. Dzień był bardzo upalny, pot spływał z czół idących. U ich stóp blask słoneczn...

Komentarze
@Anna_Natanna
@Anna_Natanna · ponad 4 lata temu
Dobraczyńskiego się znakomicie czyta. Jego "Cień ojca" jest tu również świetnym przykładem.
Ptaki śpiewają, ryby słuchają
Ptaki śpiewają, ryby słuchają
Jan Dobraczyński
8/10
"Dwaj młodzi ludzie szli brzegiem zatoki wąską ścieżką. Biegła ona w połowie wysokiej szkarpy porosłej bujną zielonością. Dzień był bardzo upalny, pot spływał z czół idących. U ich stóp blask słoneczn...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @adam_miks

Na scenie
Moja gitara, miłość ma

Witek Łukaszewski opowiada o Polsce lat osiemdziesiątych. Witka poznaliśmy w tomie pod tytułem „Na rowerze”. Chłopak z małego miasteczka oszołomiony karierą Ryszarda Sz...

Recenzja książki Na scenie
Na rowerze
Na rowerze do sławy gitarzysty

Witold Łukaszewski "Na rowerze. Jak ograłem PRL", Katowice, Szara Godzina, 2024. Wspomnienia Witolda Łukaszewskiego w formie powieści. Tak najkrótszej można opowiedzieć...

Recenzja książki Na rowerze

Nowe recenzje

Byle dalej od Wszeborowa
📚BYLE DALEJ OD WSZEBOROWA 🖋 @joannatekieli @wyd...
@ksiazkiocza...:

„Byle dalej od Wszeborowa” to książka, która zaskakuje swoją prostotą, a jednocześnie głębią emocji, jakie potrafi wyw...

Recenzja książki Byle dalej od Wszeborowa
To był nasz dom
"To był nasz dom" Marcus Kliewer
@Wiejska_bib...:

Tytuł: „To był nasz dom” Autor: Marcus Kliewer Gatunek literacki: thriller psychologiczny Wydawnictwo: Otwarte Ilość st...

Recenzja książki To był nasz dom
Tamta Ona
Tamta Ona
@dzagulka:

Bardzo lubię książki Moniki A. Oleksy. Do dnia dzisiejszego powieść „Miłość w kasztanie zaklęta” autorki, plasuje się w...

Recenzja książki Tamta Ona
© 2007 - 2025 nakanapie.pl