"Bycie głęboko przez kogoś kochanym daje nam ogromną siłę, a kochanie kogoś tak mocno daje nam odwagę"
Rodzina Sanchez stoi na granicy wojny z mafią meksykańską. Florentino chce zemsty. Ma on pewien plan, do którego realizacji jest mu potrzebna Lupita. Dziewczyna na skutek pewnej decyzji zostaje zmuszona do bliskich stosunków z przyszłym bossem meksykańskiej mafii. Jak ułoży się ich relacja?
Lupita to bohaterka, która zwróciła moją uwagę już w pierwszej części serii. Odważna, wygadana i w przypadku poprzedniego tomu miałam wrażenie, że momentami jest za bardzo lekkomyślna. Tutaj już tak nie było. Dziewczyna ma ściśle sprecyzowane plany dotyczące swojej przyszłości. Chce stać razem z bratem na czele kolumbijskiej mafii. Chce być na równi z nim traktowana i brać udział w dużych akcjach. Wydaje się, że spełnienie marzenia jest tuż, tuż, ale... Pewne okoliczności powodują, że te marzenie coraz bardziej się oddala. Dla dobra rodziny musi podjąć pewną decyzję. Decyzje, która jest ściśle związana z Florentino.
Florentino to mężczyzna, który ma dwa oblicza. Kochający i troskliwy wobec swojej rodziny i okrutny wobec wrogów i zdrajców. Hołduje zasadzie "oko za oko, ząb za ząb" i jest naprawdę w tym bardzo konsekwentny. A jaki będzie wobec bohaterki?
Jeżeli wydawało się wam, że Macario jest walnięty, to ten tutaj jest jeszcze bardziej. Okrutny, brutalny i ma dosyć dużą wyobraźnię w wymyślaniu tortur. Lubię to! Cóż, z pewnością będę inaczej już patrzeć na obieraczkę. Mężczyzna pragnie się zemścić i chce do tego wykorzystać Lupite. Czy zrealizuje swój plan? A może pojawią się pewne okoliczności, które będą przeciwko temu?
"Albo dostanę to, czego chcę, albo nici z pokoju. Decyzja należy do ciebie. Radziłbym wybrać mądrze"
Ona go nienawidzi. On chce ją wykorzystać. Oboje mają trudne charaktery. Żaden nie ustępuje. Kto zwycięży?
Lupita i Florentino to postacie, które najbardziej polubiłam z całej serii. Uwielbiam ich. Oboje silni. Oboje mający trudne charaktery. W ich relacji nie brakuje iskier. Już iskrzyło od ich pierwszego spotkania. Lupita nie ustaje w wysiłkach, żeby zrobić na złość mężczyźnie. Tylko, jak się okazuje, mężczyzna nie pozostaje jej dłużny. Początkowo stosunki pomiędzy nimi nie zapowiadają się zachęcająco, ale z czasem... Kto wie? Starają się nawzajem siebie unikać, ale okazuje się że nie do końca jest to możliwe i przede wszystkim nie potrafią tego robić. On nie ma dobrych zamiarów i jego stosunek wobec dziewczyny początkowo nie daje nadziei na lepsze traktowanie. Ona mimo, że stara się pokazywać, jak bardzo jest silna to jednak wewnętrznie nie do końca taka jest. Zawsze pragnęła uczestniczyć w życiu mafii, odkrywać dużą rolę. A może to właśnie w końcu Florentino jej to zapewni? Z czasem zaczyna się pomiędzy nimi coraz bardziej układać. Ze względu na okoliczności i to, że po prostu są na siebie wręcz skazani powoduje, że nie mają innego wyjścia. Żeby ze sobą wytrzymać to muszą zmienić swój stosunek, prawda? Przy bliższym poznaniu Lupita uświadamia sobie, że Florentino niekoniecznie jest taki zły jak myślała . Mężczyzna zaczyna dostrzegać, że nie jest taka jak inne kobiety i zaczyna mu się to coraz bardziej podobać. Ich relacja nie rozwija się za szybko. Mam tu jednak tylko na myśli sferę uczuciową. Ta intymna od początku jest pełna ognia.
"- Imponujesz mi, Guadalupe - słyszę ze sobą szept Florentina. - Nie jesteś jak inne kobiety. Jesteś wyjątkowa"
Jak rozwinie się relacja Lupity i Florentino? Czy dziewczyna zrealizuje swoje marzenia? Czy będzie jej to dane?
Historia od razu wciąga. Wciąga od pierwszej strony. Wciąga, że nawet nie spostrzegłam się kiedy był koniec. Nie brakuje romansu, ale i przede wszystkim nie brakuje tej mafii. Jest brutalnie, krwawo i bardzo szczegółowo. Naprawdę bardzo mi się podobało. Książka gwarantuje dużo wrażeń i w odróżnieniu od większości romansów mafijnych tu mafia naprawdę jest obecna. Jednak z pewnością nie jest to książka dla wszystkich co naprawdę trzeba wziąć pod uwagę decydując się na lekturę. Dla niektórych może być za brutalna, o czym jednak autorki ostrzegają już na początku książki.
Każda część różni się od poprzedniej i tutaj tak samo. W tej części blisko poznajemy pewien biznes. Biznes, co jest straszne, cieszy się bardzo dużą popularnością. Biznes, który ma przynieść wręcz fortunę. Historię poznajemy z dwóch perspektyw, co pozwala bardzo blisko poznać bohaterów i jakie mają do siebie stosunek. Mimo, że książka tym razem dotyczy innych bohaterów to też dowiadujemy się co się dzieje u Aleny i Macario. Taka ciekawostka. Zawsze mnie śmieszy ten fakt, kiedy okazuje się, że rodzina mafijna jest religijna, wręcz bardzo religijna.
Koniec historii coraz bliżej, kiedy pojawia się coś niespodziewanego. Dochodzi do nieoczekiwanego wydarzenia, zwrotu akcji. Co takiego się stało?
"Nierozerwalne więzi" to książka, która jest jeszcze lepsza od swojej poprzedniczki. Jestem po lekturze całej serii i mogę śmiało stwierdzić, że ta część jest moją ulubioną. Dodatkowo występuje to mój ulubiony motyw, ale żeby się dowiedzieć jaki to sami musicie się zapoznać z lekturą. Jeśli macie ochotę na wciągającą lekturę, od której nie da się oderwać to musicie się z nią zapoznać. Jeśli lubicie romanse z wątkiem mafii, ale w znacznie mocniejszych klimatach to ta książka jest zdecydowanie dla Was. Bardzo polecam!