Avatar @ladybird_czyta

Pani Bookietowa

@ladybird_czyta
19 obserwujących.
Kanapowicz od ponad 3 lat. Ostatnio tutaj około 4 godziny temu.
pani.bookietowa
Napisz wiadomość
Obserwuj
19 obserwujących.
Kanapowicz od ponad 3 lat. Ostatnio tutaj około 4 godziny temu.

Cytaty

Ty, ja i wszyscy. Jesteśmy tu nie bez przyczyny, a jednak marnujemy tak dużą część swojej egzystencji, odkładając wszystko na jutro. A co, jeśli jutra nie będzie?
...nigdy więcej nie podzieliłam się z Martym pozytywnymi opiniami, które otrzymałam, i w konsekwencji moja radość zawsze była nieco stłumiona.
A im dłużej żyje się z żalem, tym lepiej się go poznaje. Bo prawdziwy żal co jakoś czas nas dopada. Powtarzamy go w myślach. Wyobrażamy sobie, jak by się potoczyło nasze życie, gdybyśmy postąpili inaczej. Na swój sposób żal staje się naszym przyjacielem który nachodzi nas nad ranem, w weekend o zachodzie słońca albo przy kieliszku wina.
Tak, na temat tuszowania prawdy fałszywymi uśmiechami wiedziała wszystko.
Czaty w sieci były niczym cyfrowa mgła, ukrywająca rozmówcę za chmurką emotek i GIF-ów.
Kury domowe w przypadku rozwodu powinno się po prostu zarzynać...
Jak zwykle wszystko jest łatwiejsze, niż myślenie o własnej przyszłości.
Histeria nie oznacza, że straciłeś kontrolę, tylko że usiłowałeś kontrolować wszystko zbyt długo.
...uśmiechają się każdego ranka, bez względu na to, co wydarzyło się w nocy. Jeśli potrzebujemy strażnika, biorą strzelbę, jeśli cieślę - chwytają za piłę, jeśli chleba - rozpalają ognisko. Są tak niewzruszeni i solidni, jak strzegące doliny góry Muczinga.
...męż­czy­zna, któ­re­go ko­cham, znikł, za­stą­pio­ny przez groź­ne­go pa­ra­no­ika. To, że cza­sa­mi jest słod­ki i uro­czy, nic nie zmie­nia, tylko od­wra­ca uwagę.
...błędy jednych ludzi są ważniejsze, niż największe osiągnięcia innych.
W pewnym wieku czytanie za bardzo odwraca umysł od twórczych poszukiwań. Człowiek, który za dużo czyta, a za mało używa własnego mózgu, wpada w myślowe rozleniwienie, zupełnie jak człowiek, który za dużo czasu spędza w teatrze i zadowala się zastępczym życiem, zamiast przeżywać swoje własne.
Osobiście w kontakcie z dziełem sztuki doświadczam najwyższego stopnia przyjemności. Wypełnia mnie ono szczęściem w takim natężeniu, jakiego nie otrzymuję z żadnego innego źródła.
Najpierw przerwał istniejącą między nimi "atmosferę uroczystego milczenia odrobiną nieistotnego bełkotu". A potem pokrótce naszkicował swoje cztery artykuły, które miały wstrząsnąć światem.
Najcenniejszą rzeczą, jaką nauczyciel może wpoić swoim uczniom, jest nie wiedza czy zrozumienie jako takie, lecz pragnienie wiedzy i zrozumienia, szacunek dla wartości intelektualnych: czy to artystycznych, naukowych czy moralnych.
Nonkonformizm to jedna rzecz, ale autodestrukcyjna odmowa przestrzegania przyjętych reguł to inna sprawa.
Ktoś musi po­no­sić winę, ina­czej cały ten ból, przy­gnę­bie­nie i izo­la­cja nie mia­ły­by sensu. Do­pro­wa­dzi­ły­by do sza­leń­stwa. Le­piej być win­nym niż sza­lo­nym. Nad­szedł już czas, Rosie, żebyś od­rzu­ci­ła obie te moż­li­wo­ści.
Dorastałam obok kobiety, która nie umiała nauczyć mnie, co to znaczy kochać.(...) Czułam się gorsza, żyłam w przeświadczeniu, że muszę zasłużyć na miłość, że jeśli ktoś spojrzy na mnie życzliwym okiem, to powinnam być mu za to wdzięczna. Desperacko pragnęłam, żeby ktoś mnie kochał, ale sama nie potrafiłam tego odwzajemnić. Próbowałam, ale to była droga donikąd.
Czy znasz to uczucie, kiedy brakuje ci łez? Chciałam płakać, ale nie mogłam. Widocznie moje ciało nie było w stanie znieść większej ilości cierpienia.
Przez chwi­lę te wspo­mnie­nia po­chło­nę­ły ją cał­ko­wi­cie, tak jak to po­tra­fią tylko złe wspo­mnie­nia o dniach, gdy by­li­śmy za­gu­bie­ni i bez­rad­ni, kom­plet­nie nie mogąc po­kie­ro­wać swoim ży­ciem.
Dokąd idziesz?! – wrzesz­cza­ła w jej gło­wie pani Praktycznie-​Rozsądna, ta część jaźni, która zda­wa­ła się chęt­nie go­dzić z per­spek­ty­wą oka­le­cze­nia czy za­bi­cia w za­mian za wy­łącz­ną wie­dzę o tym, w któ­rej szu­flad­ce jest her­ba­ta eks­pre­so­wa i w któ­rej szaf­ce są zmy­wa­ki do na­czyń.
...wie­rzę w mi­łość; mi­łość to je­dy­na w swoim ro­dza­ju prze­no­śna magia. Nie sądzę, by była za­pi­sa­na w gwiaz­dach, ale wie­rzę, że krew do krwi cią­gnie, dusza do duszy, a serce do serca.
Wierzył, że dobra teoria powinna być na tyle prosta, by nawet dziecko potrafiło ją zrozumieć...
Myślałeś kiedyś nad tym, że może nie potrzebuję przeżywać na nowo przeszłości ani badać własnych uczuć? Nie trzeba mnie naprawiać,bo nie jestem, kurwa, popsuta!
© 2007 - 2025 nakanapie.pl