5/10
Dlaczego tylko 5, odpowiedź jest dość prosta, słuchałam nie raz wywiadów z Panem Górskim, jego styl wypowiedzi i doświadczenie poruszyły mnie do tego spodnia, że postanowiłam przeczytać jego książkę. Niestety jednak styl pisarski zostawia wiele do życzenia, bardzo prosty język, nieciekawe pytania, nieadekwatne do samego tytułu książki.
Jak sobie wyobrażałam fabułę o kobietach Polskiej mafii, zdecydowanie więcej faktów o żonach, konkubinach czy kochankach, które z imienia i nazwiska rzeczywiście wiele wniosły do tego świata przestępczego. Natomiast czytelnik dostaje całą „masę” niepotrzebnych i nie doz weryfikowania nazw kobiet, które łatwo i przyjemnie chciały za usługi seksualne dostać los na loterii do lepszego życia, lub które prowadziły życie prostytutek i tancerek go-go.
Dodatkowo mamy zdjęcia, które niczego nie wnoszą do historii, gdyż twarzy wszystkich osób są zasłonięte. Można tutaj wkleić dowolna twarz. 😆
A sam Masa, Jarosław Sokołowski, były przestępca i wpływowy gangster grupy pruszkowskiej cóż, może i ciężko uwierzyć w wszystkiego jego historie, jednak większość, jak uznała prokuratura, wydarzyły się naprawdę.
Przeczytałam ale nie porwała mnie na tyle, żebym chętnie sięgnęła po inne książki z tego cyklu. Dało się to opowiedzieć dużo ciekawiej, mniej przechwalania a więcej konkretnych imion i nazwisk, dzięki czemu Czytelnik byłby w stanie zrozumieć panujący wtedy system.