"W ogrodzie koło ścieżki stał sobie chochoł i rozmawiał z jesiennym wiatrem. Przyszedł do niego jeż Kolczatek. Podniósł do góry nosek i popatrzył na słomiana osobę. Chochoł spojrzał z wysoka, potem ukłonił się miłemu gościowi. - Czy mógłbym zamieszkać na zimę pod twoim słomianym dachem?- zapytał jeżyk. - Zamieszkać u mnie?- zdziwił się Chochoł.- Nie, u mnie już ktoś mieszka..."