Avatar @karbonariusz8

Dominik Flisiak

@karbonariusz8
30 obserwujących. 60 obserwowanych.
Kanapowicz od ponad 2 lat. Ostatnio tutaj około 3 godziny temu.
Napisz wiadomość
Obserwuj
30 obserwujących.
60 obserwowanych.
Kanapowicz od ponad 2 lat. Ostatnio tutaj około 3 godziny temu.

Cytaty

Najdrastyczniejsze pogromy Żydów przez miejscową ludność miały miejsce na Litwie, Łotwie, w Estonii, Polsce, na terenach dzisiejszej Ukrainy i Białorusi oraz w państwach sprzymierzonych z Hitlerem - Rumunii, Chorwacji i - pod koniec wojny - na Węgrzech.
12 lipca 1941 roku chłopi w Jedwabnem zapędzili do stodoły dwa tysiące ośmiuset Żydów i ich spalili. Kiedy płonąca stodoła zwaliła się na Żydów, chłopi widłami przerzucali ich ciała, żeby szybciej się spaliły.
Myślałem sobie w ogóle o takich uczuciach, które ludzie chowają na dnie duszy. Na przykład sprawa Żydów polskich: niejeden Polak myślał sobie po cichu, jak to się dobrze złożyło, że Hitler „rozwiązał” sprawę żydowską, a my nie musieliśmy nawet kiwnąć palcem, przeciwnie, całą duszą Hitlera potępiamy, lecz z rezultatów jego zbrodni korzystamy, mając wymarzone „państwo jednolite narodowo”.
To wynik poglądów, które część polskiego społeczeństwa wyznaje od dawna, napisał. Bojkot ekonomiczny Żydów, działalność Falangi , ONR , podział obywateli II RP według kryteriów rasowych, wszystko to przygotowywało grunt pod wydarzenia, które nastąpiły później „Hitler zrobił za nas dobrą robotę” – tak oceniło Holocaust wielu Polaków nawet dalekich od faszyzmu.
Nasi sowieccy partyzanci zabili setki Żydów. W 1941 r. ruch partyzancki był słaby. Wśród ludności było mnóstwo szpiegów, zdrajców i kolaborantów. Wielu partyzantów wciągnięto w pułapki i zabito. Sfrustrowany komendant pińskich oddziałów partyzanckich [Wasilii Zacharowicz „Korż”Komarow] wydał rozkaz, aby zabić każdego obcego w lesie, które nie jest związany z żadną grupą partyzancką.
Absolutnie niedopuszczalna jest próba postawienia znaku równości pomiędzy programem Bejtaru a założeniami ideowymi nacjonalistów niemieckich czy włoskich. Członkowie Bejtaru głosili potrzebę odrodzenia narodowego Żydów, ale nie wykluczali przy tym pokojowej koegzystencji z żadnym narodem; nie postponowali żadnej grupy religijnej lub politycznej i nikogo nie chcieli eliminować. Tę różnicę mamy prawo uznać za fundamentalną, zwłaszcza, że wokół tych kwestii wyrosły największe tragedie XX wieku.
W drugiej połowie roku zespół ponownie wyleciał do Ameryki. Seria występów w polonijnych klubach stanowiła w tym czasie podstawę jego egzystencji. W kraju rozszalał się dziki kapitalizm, a rynek, przywykły do starych norm, wciąż daleki było od normalności. Niemniej to właśnie w Stanach po jednym z koncertów ktoś ukradł bas Piotra Urbanka z szatni klubu, w którym zespół występował.
Jeśli o uczestnictwie organizacji bojowej rewizjonistów w walkach na terenie szczotkarzy wiemy niewiele, to jeszcze mniej na terenie szopów Schultza i Toebbensa z kwaterą w sąsiadującej z murem getta szczątkowego kamienicy przy Karmelickiej 5.
Do żołnierza, który go sprowadził, mówi najczystszą niemczyzną - nie darmo był wychowankiem Uniwersytetu Lwowskiego i Wiedeńskiego i znanym germanistą - że jest chory na tyfus, że nie chce znosić jeszcze dodatkowych męczarni. Jeżeli nie może zostać w domu, chce zginąć od razu.
Od października 1946 r. do listopada 1947 r. działający w Łodzi zwolennicy Żabotyńskiego wydali ok. 10 numerów biuletynu o nazwie "Jedijot" ("Wiadomości"). Osobą, która za to odpowiadała był Perła. Informacje zawarte w "Jedijot" dotyczyły wydarzeń w Palestynie i w ruchu syjonistycznym.
Podczas gdy tworzył się sojusz stronnictw poalejsyjonistycznych w szeregach PS Prawicy doszło do rozłamu. Niewielka część działaczy partii, tacy jak: Leon Szeftel oraz Józef Sack, niechętni sojuszowi z PS Lewicą odeszli z partii i połączyli się z Hitachdut tworząc 17 lipca 1947 r. Syjonistyczno-Socjalistyczną Partię Robotniczą Poalej Syjon-Hitachdut (S-SPRPS-H).
© 2007 - 2025 nakanapie.pl