Nie, gdzie w lutym. Te najgrubsze dopiero na mnie czekają.
Ja też czytam dziesiątą książkę, chociaż "Wąż z Essex" to nie moja bajka.
Ok, ale w tym roku nie będzie tak prosto. Siedzę w Krakowie i męża mam po operacji w szpitalu.
dentysta
Dodałam opcjonalnie nazwę Dowody
To nie my, to @Jagrys jest czytelniczą masochistką.
podróż w czasie
pyszny napój
Zrobione
buty
błoto
Ja wybieram książki, które od lat leżą na moich półkach, a wyzwanie mnie tylko dopinguje do ich przeczytania.
Przepraszam, ale już tak mam. Normalnie w życiu wszystko odwlekam, ale tutaj pragnę mieć wyzwanie za sobą i mieć wolność czytelniczą. 😜😎
park
Zastanawiam się nad punktem 18, czy możne być traktat filozoficzny?
Polecam 'Lenin" - genialna i :Róże dla Algernona'. John Fowles spełnia też kryteria Wyzwania 20 książek.
Ja zaczęłam od Agathy Christe
Ja się nie śpieszę, czytam w swoim tempie. Tyle tylko, że z półek wybieram najpierw te, które spełniają warunki wyzwania.
Zgadza się. Chociaż smutno, gdy inni się jeszcze bawią, a już pozostaje czekanie na następne Wyzwanie.
Ja wychodzę z założenie, że i tak te książki przeczytam, a więc mogę zacząć od nich. Nie mówiąc, że Wyzwanie dopinguje mnie do sięgnięcia po książki, które stoją na półce i czekają na przeczytanie.
druk
Hura, hura, pierwsza ćwiartka zaliczona. Większość z przeczytanych książek to interesujące powieści. Moim odkryciem jest Daniel Silva, po którego książki na pewno sięgnę.
pyszności
zboże
grządka