“Też byłam rodzinna. Ale zostałam tej rodziny pozbawiona przez wykluczenie. Od dziesięciu lat nie mam kontaktu z matką, ojcem ani z tymi, z którymi dorastałam.”
“Oficjalnie nie można ze mną rozmawiać, bo jestem wykluczona. Ale Iga była przerażona i powiedziała, że w zborze źle się dzieje, że giną ludzie, zwłaszcza młode dziewczyny, i nikt nie wie, co się z nami stało, i że ma pewne podejrzenia. ”
“- Tu nie Ameryka - wyjaśnił. - Tu mamy zabójstwa, a nie morderstwa, i zabójców, a nie morderców - pouczał ją zachrypniętym od wieloletniego palenia głosem. - Się naoglądała CSI Miami, to nie wie, jakie zasady w ojczyźnie obowiązują.”
“Przeszłość wracała, pukała już do drzwi. Pytanie brzmiało: czy znajdzie w sobie siłę, by się z nią zmierzyć?”
“Nie chciała przysporzyć sobie wrogów, ale przyjaciół też nie potrzebowała. Nawet jeśli zachowywała się egoistycznie, miała to w dupie.”
“W punkcie, w którym utknęła, miała tylko dwa wyjścia: albo ucieknie i będzie w stanie zniszczyć potwora, albo nie da rady, a wtedy to on przystąpi do dzieła.”
“Nie mogła się poddać. Nie teraz, kiedy w końcu miała szansę uciec, i nie teraz, kiedy potwór podążał tuż za nią. Kiedy śledził jej każdy krok, kiedy myślał, jak by ją złapać. Była wykończona.”
“Biegła. Biegła ile sił w nogach. Choć zmęczenie i panika przenikały się wzajemnie, tworząc destrukcyjną mieszankę niemocy, coraz bardziej wwiercającą się w jej mózg i duszę.”
“Niewielu znał policjantów w swoim wieku, którzy nie byli po rozwodzie lub nawet kilku. Jak zwykło się mawiać na komendzie: "ta praca to straszna kurwa", rozdzielała małżeństwa szybciej i skuteczniej niż jakakolwiek kochanka.”
“Przewrócił się na drugi bok i naciągnął kołdrę na wystający, okrągły brzuch, zastanawiając się, kiedy, do cholery, ten twór tak bardzo mu urósł.”
“Właśnie rozpoczęła piąty dzień pobytu w Polsce i piąty dzień padało. Nie spodziewała się, że listopad w górach będzie tak zimny i deszczowy.”
“Wstała z łóżka i podeszła do okna. Jej sypialnia nie miała tak spektakularnego widoku na pasmo Karkonoszy, jak salon i gabinet, ale wyłaniający się za parkingiem las całkowicie jej to wynagradzał.”
“Mężczyzna przyglądał się jej z pewnej odległości z uwagą, jakby była jakimś pieprzonym obrazem na wystawie dzieł sztuki.”
“Początkowo myślała, że nadal śpi i to jakiś absurdalny koszmar, który śni się w wyniku obejrzanego w nocy strasznego horroru i wciąż nie może się uwolnić spod jego wrażenia.”
“Pierwsze, co poczuła po odzyskaniu przytomności, to ból. Najmocniejszy był w okolicach głowy i karku, ale niemal równomiernie rozchodził się w dół ciała.”
“No cóż. Nie można oczekiwać wdzięczności od kogoś, kto nigdy nikomu niczego nie poświęcił, pomyślała.”
“Kto raz zdradzi, będzie zdradzał zawsze!”
“Kiedy otworzył drzwi, pierwsze, co zobaczył, to błyszczący, stalowy nóż wbijający się w jego serce. Ten widok był również jego ostatnim.”
“Lubił czytać o torturach i znęcaniu się nad bezbronnymi. Czuł, ze to go wciąga, być może nawet podnieca. Nie był hipokrytą i wiedział, dlaczego kupuje te książki.”
“Widok cierpiących kobiet na skraju wytrzymania fizycznego i emocjonalnego stanowił balsam dla jego duszy. Nigdy nie podawał im znieczulenia, o ile nie zaistniała taka konieczność, nigdy nie proponował wkłucia zewnątrzoponowego, po którym przeszłyby poród niemal bezboleśnie. Chyba nikt tego nie wiedział, ale on kochał upajać się ich cierpieniem.”
“W podstawówce i liceum osiągał najwyższe wyniki w nauce. Na studia nie musiał zdawać, ponieważ wygrał olimpiadę z chemii.”
“Mimo to Zapała tęsknił już za pracą. Za codziennymi krzykami rozchodzącymi się po korytarzu, za płaczem i jękami kobiet, za płytkimi oddechami i poczuciem, że w tym momencie swojego życia są bezsilne i zdane na jego łaskę. Nienawidził kobiet, jednak nikomu o tym nie mówił.”
“Starszy człowiek otworzył szeroko oczy i przez moment próbował odnaleźć się w czasie i przestrzeni. Bolała go głowa, a ciało w przykurczu zdawało się odrętwiałe i jakieś obce.”
“Nie zanosiło się na najlepszy okres w jego życiu. Niby podjął dobrze płatną robotę i mógł bez problemu utrzymać rodzinę i spłacać kredyt za dom, ale częste wyjazdy odsuwały go od dzieci i żony nie tylko z powodu dzielących ich kilometrów.”
“Świat pełen jest okrutnych zwyrodnialców.”
“Ewidentnie miała zły dzień. Być może dopadła ją jakaś cholerna kumulacja żalów i refleksji o życiowych niepowodzeniach połączona z PSM czy innym gównem.”
“Dolecieli szczęśliwie na miejsce i powinna zacząć się cieszyć z rozpoczętych wakacji, ale jakiś wewnętrzny głos podpowiadał jej, że nie może, bo zagrożenie wcale nie minęło. Nie potrafiła określić, co jest tym zagrożeniem, po prostu odczuwała niepokój.”
“Z ochotą by jej coś odpalił, może nawet zakpił z jej zachowania, ale kiedy wokół przebywali inni ludzie, nigdy nie pozwalał sobie na takie dyskusje jak w domu. Politykiem jest się cały czas i nawet na wakacjach w najdalszym zakątku świata trzeba dbać o reputację.”
“Marcin nie miał za grosz empatii i zachowywał się tak jak wielu innych znanych jej mężczyzn.”
“Odkąd znowu zaczęła pracować w pojedynkę, czuła się jak podczas pierwszych lat w policji. Wtedy tez musiała walczyć o swoje i udowadniać wszystkim, że nie jest popychadłem ani tępą blondynką niepotrafiącą kojarzyć faktów. Nie obrażając blondynek oczywiście.”