“Gdzieś ostatnio obiło mi się o uszy, że nie ma czegoś takiego jak szczęśliwe dzieciństwo. Że każdy z nas wynosi z domu jakieś traumy.”
“Tymon pokręcił z niedowierzaniem głową i stwierdził, że nie rozumie kobiet. Pomimo że miał ich w życiu wiele, nigdy nie pojmie, w jaki sposób funkcjonują i co może wyprowadzić je z równowagi. Wiedział tylko, że dzieje się to bardzo szybko i właściwie bez powodu.”
“Niby wszystko można było teraz zrobić na zamówienie i nowoczesne ośrodki medycyny prenatalnej potrafiły wybrać zarodek z odpowiednią płcią, kolorem oczu czy włosów, ale czasem przez przypadek zaimplementowano w macicy nie ten, który wybrali rodzice.”
“Posłuchaj, tak to już jest, że tych, których najbardziej kochamy, znamy najmniej. Też się o tym niejednokrotnie przekonałam.”
“Faceci zawsze będą tobą rządzić, o ile nie wytyczysz wyraźnej granicy.”
“Muszę zejść na parter i pełnić obowiązki pana domu. Nawet jeżeli wczoraj nieco się spięliśmy. Mężczyźni różnią się w tej kwestii od kobiet. Wyrzucą sobie to, co ich męczy, może nawet dadzą sobie po gębie, ale potem zaczynają nowy dzień z czystą głową i niezaburzoną przyjaźnią, podczas gdy kobiety pielęgnują swoją urazę latami.”
“To się tak wydaje z zewnątrz. Ona nie jest zdolna do odczuwania empatii, przez co ma problemy z tworzeniem więzi społecznych. Mówi, co myśli, nie bawi się w konwenanse, bo ich nie rozumie. Taka już jest, nic na to nie poradzę. Ale to nie jej wina. Taka się urodziła. Zawsze taka była.”
“To twoja córka i powinna znać granice, a ona zawsze je przekraczała i wybacz, że to powiem, ale odkąd pamiętam, tylko ciągnęła od ciebie kasę i miała cię w dupie.”
“Wiem, że dziadek stanowił wzór dla moich kolegów. Szanowali go nawet ci, którzy się go bali, a było ich sporo. Dziadek nigdy nie należał do osób poprawnych politycznie i zawsze mówił, co myśli, nawet do dzieciaków z okolicy.”
“Kalina nigdy nie chciała być skremowana. Bała się ognia. Śmiała się, że woli, by po śmierci zjadły ją robaki...”
“I chociaż Szklarska Poręba nie wygląda już tak pięknie, jak za moich młodzieńczych lat, to wiem, ze jest to moje miejsce na ziemi, z którym zrośnięty jestem sercem i duszą.”
“Stary Antoni zawsze powtarzał, ze w ziemi jest przyszłość, że ziemi nikt nam nie odbierze i zawsze będzie nas scalała z miejscem, w którym się wychowaliśmy. I nawet jeżeli kiedyś wyjedziemy, by podbić świat, ziemia zawsze przywoła nas z powrotem. Mnie przywołała.”
“Zaczynam zdawać sobie sprawę z tego, że jestem jak mój dziadek. Nie wyobrażam sobie życia w mieście. Ten dom wybudowałem dziesięć lat temu pośrodku niczego. Administracyjnie należy do Szklarskiej Poręby, ale znajduje się na uboczu z dala od wszelkich zabudowań.”
“Wiem, proszę pana. Starych drzew się nie przesadza, taka prawda.”
“Miała pecha, bo urodziła się w rodzinie, która jej nie chciała.”
“Kalina wychowywała się w patologicznym środowisku, w biedzie i brudzie. Często chodziła po osiedlu zaniedbana i głodna, podczas gdy jej matka puszczała się z coraz to nowymi konkubentami. Nie cedziła słów, nie próbowała nawet okłamywać córki.”
“Dwa lata to czas największych namiętności, zakochania, dni, w których nie można bez siebie wytrzymać, ciągłego sprawdzania, co robi to drugie, i dzielenia się wszystkim, co się przeżywa. Dopiero potem, po latach, człowieka dopada proza życia i ze zdziwieniem stwierdza, ze ma w dupie to, co robi jego druga połówka.”
“Generalnie nie jestem znany z ekstrawertyzmu. Przeciwnie. Lubię milczeć i rozkminiać w głowie możliwe scenariusze wszystkiego, co mnie spotyka.”
“Leżę w miejscu, które rzeczywiście przypomina szpitalną salę. Pikanie zaczyna przyspieszać, a ja czuję suchość w gardle i z trudem przełykam ślinę.”
“Nieznany kobiecy głos dociera do mnie jakby z zaświatów, a ja próbuję odgadnąć, do kogo należy albo czy kiedykolwiek w życiu już go słyszałem. Jednak bez rezultatów.”
“Budzi mnie rytmiczny, uciążliwy dźwięk. Coś jak ciągłe pikanie zmywarki oznajmującej zakończenie pracy albo piekarnika...”
“Był zimny i niedostępny emocjonalnie. Im bardziej ona chciała mieć dziecko, tym bardziej on nie chciał. Kłócili się coraz częściej i miałam wrażenie, że Jagoda wpadła w coś w rodzaju obsesji.”
“Targała nim cała gama intensywnych emocji, począwszy od żalu i rozpaczy po śmierci Jagody, poprzez złość i frustrację na ten cholerny system i policjantów półgłówków, którzy aresztowali niewinnego człowieka, po furię i chęć odwetu na tym, kto naprawdę ją zabił.”
“Wolał nie wdawać się w niepotrzebne spory. Niby miał inne zdanie, ale w głowie zakiełkowało mu ziarenko niepewności, czy naprawdę dobrze znał swoich bliskich i czy to, co widział za każdym razem, gdy się spotykali, nie było jedynie piękną fasadą, za którą coś skrzętnie ukrywali.”
“Lepiej się miło zaskoczyć, niż srogo rozczarować.”
“Mieszkają tu bracia i siostry z naszego zboru, ale także turyści, którzy chcą poznać naszą wiarę i zwyczaje. Jesteśmy bardzo otwartą społecznością i zawsze chętnie gościmy ludzi z zewnątrz, o ile przestrzegają kilku prostych zasad.”
“Ośrodek przypominał tradycyjne, wakacyjne siedliska, tak często wybierane przez turystów nad polskim morzem.”
“."Co może pójść nie tak?" - zapytał sam siebie Tymon. "Wszystko".”
“Żyjemy w epoce pędu za pieniędzmi, kiedy ludzie cierpią na samotność. Sekty właśnie to wykorzystują, wybierając nowych członków. Poświęcają czas tym, którzy czują się samotni, którzy chcą przynależeć do grupy wyznającej te same wartości.”
“Spróbuj sobie wyobrazić, że zostajesz na świecie sam jak palec, a wszyscy których kochałeś i z którymi żyłeś, odcinają się od ciebie. To właśnie jest wykluczenie. ”