Cytaty Agata Przybyłek

Dodaj cytat
Czasami mam wrażenie, że macierzyństwo to wieczne oczekiwanie. Najpierw na pierwsze ruchy w ciąży, potem na poród, potem przed szkołą albo pod mieszkaniem kolegi czy koleżanki z klasy.
To przykre, że człowiek dostrzega wartość pewnych rzeczy dopiero, gdy je traci. Tak łatwo wpaść w rutynę codzienności, traktować czułe słowa czy gesty jak coś oczywistego...
Poniedziałek. Dla sporej części populacji prawdopodobnie najmniej lubiany dzień tygodnia. A na pewno dla nauczycielek.
Nie mogła przeboleć, że Szymon odszedł do innej. I choć pewnie powinna, nie umiała go przez to znienawidzić. Mimo zdrady nadal był w jej oczach mężczyzną idealnym.
Żoną była tak beznadziejną, że Szymon wolał odejść, potem zaniedbała też córkę... Nawet co do jej pracy niektórzy mieli zastrzeżenia.
Nieco spokojniejsza, wyłączyła światła, spojrzała na radio, a potem przeniosła wzrok na siedzenie kierowcy i... zastygła w bezruchu.
Nieco spokojniejsza, wyłączyła światła, spojrzała na radio, a potem przeniosła wzrok na siedzenie kierowcy i... zastygła w bezruchu.
I ta cholerna świadomość, że czasu nie da się już cofnąć, że zmienić można tylko przyszłość...
Jej dusza, która niegdyś każdego ranka rozkwitała, rozprostowując w słońcu swoje skulone płatki, uschła na wiór. Jej osobowość umarła w mroku celi więziennej, którą stało się jej małżeństwo.
Czasem najlepsze, co można zrobić dla drugiej osoby, to pozwolić jej odejść...
(…) miłość tak naprawdę polega na wspólnym czytaniu prozy życia.
Ale z drugiej strony... Czasami przecież to właśnie te najmniej prawdopodobne scenariusze okazują się prawdą.
Nie tylko Magda zmagała się tego wieczoru z poważnym dylematem. Rozterki, które pojawiły się w głowie Elki po spotkaniu z panią burmistrz, wcale nie były mniejsze.
Wiesz, mówi się czasem, że na każdego człowieka, nawet niewinnego, znajdzie się jakiś paragraf.
Asia nie mogła wyzbyć się wizji, w której złowroga pani burmistrz z uśmiechem na ustach ogłasza dumnie, że nie będzie tolerowała opisanych w donosie zaniedbań, więc dyrektorkę pozbawia stanowiska, a szkołę w ogóle zamyka. To wyobrażenie powracało jak bumerang, a może raczej jak sęp, bo pod względem zawodowym Joanna czuła się już trupem.
Tego dnia całe ciało pedagogiczne jak jeden mąż trzęsło się niczym galareta, snując najczarniejsze scenariusze.
(...) teraz ta moja samotność nie jest już taka straszna. Nie jestem w niej sama.
Gdy patrzę na te psy, takie wierne, wdzięczne, kochające nas za samo istnienie, odzyskuję wiarę w świat. Uspokajam się, czuję się lepiej.
Nauczyłam się jednak bardzo cennej prawdy: zwierzęta naprawdę mają moc terapeutyczną. Potrafią zmienić życie człowieka na lepsze.
Nikt nie jest za stary na przyjemności
Kto ze wsi pochodzi ten zawsze tam wróci
"Trzeba przykładać uwagę do najdrobniejszych szczegółów i gestów. Łapać chwilę, dopóki nie będzie za późno. Cieszyć się szczęściem, bo jest naprawdę ulotne."
"Nie można nikogo zmusić do miłości. Można dwoić się i troić, ale związek to diada, wspólna sprawa, i walka w pojedynkę na dłuższą metę nie ma sensu."
Słowa miewały niekiedy większą moc przysparzania cierpień niż czyny.
Jedyne, czego można w życiu być pewnym to to, że jest ono nieprzewidywalne.
Nie jestem zbyt dobry w mówieniu o miłości, bo jak wiesz, specjalizuję się w opisywaniu zupełnie innych uczuć, ale poznanie ciebie było jedną z najpiękniejszych rzeczy, jaka spotkała mnie w życiu. Może nie spotkaliśmy się w najbardziej romantycznych okolicznościach i to uczucie nie spadło nam jak grom z jasnego nieba, ale chyba nie o to w tym wszystkim chodzi, prawda? Miłość to nie tylko kwiaty, czekoladki i pocałunki, ale na przykład to, że znasz ulubione danie tej drugiej osoby i przyrządzasz je dwa razy częściej, niż inne. Albo pamiętasz o tym, żeby nie podawać jej nigdy wątróbki.
Z miłością jest jak z ogniskiem. Gdy nie podkładasz drewna zbyt często, płomień w końcu zgaśnie. Niezależnie od tego, jak duży i intensywny był na początku.
Widocznie jesteśmy dwójką rozbitków, która zamiast płynąć do przodu, chwilowo dryfuje po wodach życia i łapie oddech.
Nie mogę wyzbyć się przekonania, że nawet jeżeli jakimś cudem nigdy się nie spotkamy, to już zawsze będę ci wdzięczny za to, że zwróciłaś mi radość życia i dałaś nadzieję. Za to, że mogłem poczuć coś tak fantastycznego, co ma taką potężną energię. Myślałem, że ta część mnie jest martwa.
Ale serce.. serce nakazywało jej ufać mu i wierzyć w to, że więcej nie podniesie na nia ręki. Była zaślepiona miłością jak bohaterowie jej ulubionych bajek dla dorosłych. Naczytała się tych wszystkich romantycznych książek i wierzyła teraz, że miłość po grób istnieje naprawdę, chociaż w realnym świecie przecież wcale tak nie było
© 2007 - 2025 nakanapie.pl