To cos, czego przez litość nie nazwę romansem, niestety nie nadaje się do niczego (nawet tarcia ani podtarcia) Dwie gwiazdki dostaje jedynie za to, że napisała to autorka, którą zwyczajnie lubię, za ładne, romansowe powieści okołohistoryczne. i TYLKO za to. Skrót czegoś, co z braku innego słowa jestem zmuszona nazwać fabułą. Ktoś ginie. Wezwana na...