Doktor Bianko i inne opowiadania recenzja

Życie i śmierć

Autor: @aga.kusi_poczta.fm ·2 minuty
2025-02-19
Skomentuj
25 Polubień
Spacerujesz po ulicach miasta. Jest wieczór, kwadraty okien rozświetlają wnętrza mieszkań i domów. W tych domach są ludzie, którzy żyją swoją codziennością. Ktoś ma trudność z przełknięciem kanapki, bo cowieczorna gorycz puchnie w gardle. Inny cieszy się na myśl o piwach chłodzących się w lodówce. Ktoś za ścianą co wieczór czeka na nie wiadomo co. Jest w tych domach samotność, jest rwetes, jest czekanie na śmierć.
„(...) Miasto przyjmuje obraz w części dramatu dokumentalnego, a częściowo karnawału groteski”*.


O takich aktorach życia, o ludziach jak my, pisze Maciek Bielawski w swoich opowiadaniach. Ich treść i historie wnikają w twoją głowę. Kończysz je czytać i wracasz szybko do początku, by jeszcze raz wejść w buty tych ludzi. Te opowiadania są jak noktowizory, które prześwietlają ludzi w każdym calu. To opowiadania, które tworzą barwną mozaikę osobowości, marzeń i zwykłego bycia tu i teraz. Bycia w miejscu, w którym nie zawsze chce się być.
Te opowieści to obrazy wystawione w galerii, które masz okazję oglądać z pewnej odległości, ale i z pewnego dystansu. Ten dystans jest konieczny, bo nieświadomie wnikasz w ich skórę i myśli, a to może być ryzykowne.


Czasem między butelkami z piwami nachodzi zaduma – co zostało z was, z ludzi, którzy kiedyś oglądali razem film.
Obraz się rozmywa, szatkuje, dzieli na połowę, poszczególne części rozjeżdżają się jak wisienki w jednorękim bandycie. W górę i w dół. A może by rzucić to wszystko? Są chwile, że takie pomysły są ważne. Zbyt długie wątpliwości odrzucasz, bo po co? Po co marzyć, robić plany? Są rzeczy nieodwracalne. A ewakuować można się z wielu rzeczy, na przykład z życia, albo na zawsze...”

Maciek Bielawski w tych krótkich historiach o zwykłych ludziach częstokroć porusza niezwykle trudne, ale i wrażliwe tematy. Czasem zatrzymuje swoich bohaterów w banalnych momentach, które stają się tym samym papierkiem lakmusowym ich samych. Niektórzy nie potrafią rozmawiać. Męczą się z noszonym w sobie tematem, lecz czekają a to na właściwą porę, a to na odpowiedni kiedyś czas lub chwilę. Są tacy, co swojego życia nie lubią, uciekają od niego, ale są i tacy to z nim walczą do końca.
Łapiesz doktora Bianko poprzez szyby zielonego autobusu, a on „(...) ma czasem ochotę na bycie gburem, marzy, by ściągnąć w złości obrus ze stołu”.
Ktoś obok ślizga się po tafli życia z pełnym brzuchem. Inny płacze, a łzy sprawiają, że jego ciało i on cały ulega korozji. Ci ludzie próbują być obojętni, ale to ludzie z uczuciami, a płakać bez emocji się nie da. Nadmiar trzeba z siebie wyrzucić, wyrzygać wręcz.


W te opowiadania wpadasz całkowicie, a gdy kończysz, zamykasz „Doktora Bianko” i siedzisz. Trwasz nieruchomo i trawisz treść. Bolą cię plecy, serce i głowa. Do czytelniczego portu w tobie wpływają zagubione kutry myśli, a własna szarość dni nagle okazuje się być barwna i wartościowa. Dziękujesz za to, co masz.


Doktor Bianko” Maćka Bielawskiego zaskakuje, ale i zatrważa. Bawi się tobą, gra na emocjach. Paraliżuje, otwiera oczy i uszy.
Takie są te teksty. Tętnią mimo ciszy i nie śpią mimo zmęczenia. Żyją.


* „Miasto nocą. Londyn” Sukhdev Sandhu, Książkowe Klimaty

#agaKUSIczyta

Moja ocena:

Data przeczytania: 2025-02-19
× 25 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Doktor Bianko i inne opowiadania
Doktor Bianko i inne opowiadania
Maciek Bielawski
9/10

Druga książka Maćka Bielawskiego, autora, który dotąd publikował między innymi w magazynie „Ha!art” oraz „Wysokich Obcasach” (wyróżnienie w konkursie na opowiadanie Moja droga). Bielawski zadebiutował...

Komentarze
Doktor Bianko i inne opowiadania
Doktor Bianko i inne opowiadania
Maciek Bielawski
9/10
Druga książka Maćka Bielawskiego, autora, który dotąd publikował między innymi w magazynie „Ha!art” oraz „Wysokich Obcasach” (wyróżnienie w konkursie na opowiadanie Moja droga). Bielawski zadebiutował...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @aga.kusi_poczta.fm

Żółty król
perła butelkowana w 1911 r.

„Legenda głosi, że raz na tysiąc lat może pojawić się śmiertelnik, który prawdziwym wirtuozem będąc, swoim darem i istoty wyższe ogarnąć będzie umiał.” Tym wirtuozem ...

Recenzja książki Żółty król
Kiedy była porządną dziewczyną
Ciekawość ludzka zamija

Może wywód zacznę od tego, że szukając opinii o nowej powieści Paula Austera "4321" trafiłam na Philipa Rotha, jakoby tych dwóch panów rywalizowało w literaturze. Znalaz...

Recenzja książki Kiedy była porządną dziewczyną

Nowe recenzje

Tamta Ona
Tamta Ona
@dzagulka:

Bardzo lubię książki Moniki A. Oleksy. Do dnia dzisiejszego powieść „Miłość w kasztanie zaklęta” autorki, plasuje się w...

Recenzja książki Tamta Ona
Zalotnice i wiedźmy
Wpływy przeszłości
@fascynacja_...:

Jak wiecie po raz kolejny przepadłam za serią Sekret Dziedzictwa Joanny Miszczuk. Na nowo, po latach pokochałam ten cyk...

Recenzja książki Zalotnice i wiedźmy
Szepty pocałunków znad Bosforu
Coś nowego
@olilovesbooks2:

*współpraca reklamowa z Wydawnictwem WasPos* Romans, w którym akcja rozgrywa się w Turcji? Nie wiem jak wy ale ja była...

Recenzja książki Szepty pocałunków znad Bosforu
© 2007 - 2025 nakanapie.pl