Zaproszenie recenzja

Zaproszenie - czy warto skorzystać?

Autor: @maciejek7 ·3 minuty
2025-02-26
1 komentarz
32 Polubienia
"Zaproszenie" Agnieszki Pietrzyk to ciekawa i wciągająca od pierwszych stron książka, którą czyta się błyskawicznie. Na dodatek przyciągająca do siebie okładka, bo widoczne na niej drzwi aż się wręcz proszą, żeby je otworzyć. Co nas czeka za nimi? Nie wiadomo, lecz gdy je otworzymy to z pewnością nie będzie już odwrotu...
Ta historia powoli, lecz skutecznie wciąga czytelnika w całą sieć intryg, kłamstw i proponuje grę, w którą zaczynamy grać tak, jak nam autorka pozwoli. Agnieszka Pietrzyk porusza w książce dosyć ciężkie i trudne tematy, które do tej pory są w naszym kraju na porządku dziennym i mają nawet przyzwolenie społeczne. Przemoc w małżeństwie, w rodzinie czy też przekraczanie granic, których nie należy przekraczać. Myślę, że nie jest to tylko kryminał, ale także thriller psychologiczny.
Lubię powieści Agnieszki Pietrzyk, bo autorka ma dużą wyobraźnię, jej książki są nieoczywiste a fabuła w nich zazwyczaj jest intrygująca.

Artur jest prezesem banku, ma żonę Jagodę oraz dwójkę dzieci, nastoletnią córkę i kilkuletniego syna. Wiedzie spokojne i szczęśliwe życie, w pracy ma również dobrych współpracowników, więc nie narzeka na nadmiar obowiązków. Pewnego dnia otrzymuje wraz z inna korespondencją tajemnicze zaproszenie.

"Martynow rozerwał kolejną kopertę, tym razem bardzo cienką. Ze środka wyjął kartkę o fakturze papieru czerpanego, na której widniały dwie postaci. W pierwszej chwili uznał, że to kobieta i mężczyzna."
Okazuje się, że jakaś organizacja kryjąca się pod tajemniczą łacińską nazwą, zaprasza Artura na tajemnicze spotkanie jakimś domu na odludziu. Mężczyzna jest pewien, że to jego kumple robią mu kolejny kawał, niespodziankę, bo podobne sytuacje zdarzały się w przeszłości. Czy oni nigdy nie wydorośleją? Może po prostu sprawia im to przyjemność...
Muszę przyznać, że główny bohater i jego zachowanie drażniły mnie od samego początku. Nie polubiłam go, niby nic takiego nie robił, ale nigdy nie był do końca pewny czy cokolwiek robi dobrze, i chociaż znam podobnych do niego ludzi, to staram się od nich trzymać z daleka.

"Artur lubił takie niespodzianki, ale sam ich nie organizował. Wydawały mu się zbyt dziecinne, a on był poważnym człowiekiem, nawet wtedy, w wieku dwudziestu lat."
Gdy dociera na miejsce wskazane w zaproszeniu, jest bardzo zdziwiony, bo nie ma tam żadnego z jego kolegów a on sam staje się świadkiem małżeńskiej kłótni. Po chwili namysłu interweniuje, lecz ta jego interwencja okazuje się kompletną klapą. Po prostu wychodzi na durnia wtrącającego się tam, gdzie nie powinien.
Po powrocie do domu zastaje rodziców chłopaka córki, których na kolację zaprosiła żona. Artur nie lubi tego chłopaka, drażni go już swym nie tyle wyglądem, co samą postawą, zachowaniem, odzywkami. Uważa, że całkowicie nie pasuje do córki. Próbuje nawet zrazić ją do chłopaka, lecz osiąga przeciwny skutek.
Tajemnicze zaproszenie nie daje mu ciągle spokoju, więc na drugi dzień jedzie w to samo miejsce. W domu jest tylko kobieta, Anna, która powoli acz skutecznie zaczyna wciągać Artura w jakąś niepojętą dla niego grę. Spotkanie z tą kobieta rozpoczyna ciąg wydarzeń, które namieszają dość mocno w jego dotychczas spokojnym życiu.

Im głębiej wchodzimy w tę opowieść, tym coraz bardziej odczuwamy jakiś dziwny niepokój, że za chwilę stanie się coś strasznego.
Ta swoista gra, którą zapoczątkowało pierwsze zaproszenie do niej, jest dla Artura niezłą szkołą życia. Czy zdoła z niej wyjść zwycięsko? Jakie tragedie wywołają jego działania?
Czy można w imię dobra robić robić rzeczy wręcz niegodziwe? Chyba tak, bo przecież nawet piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami, więc zawsze można powiedzieć: - chciałem dobrze...
Momentami historia wydaje się dość przewidywalna, lecz autorka próbuje mylić czytelnika zwrotem akcji.
Nierealne wydaje mi się tu śledztwo policyjne, zbyt dużo w nim koneksji i powiązań.

Ciekawym rozwiązaniem są jednak dwa zakończenia...
To czytelnik może sam wybrać odpowiedni dla siebie finał opowieści.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2025-02-23
× 32 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Zaproszenie
Zaproszenie
Agnieszka Pietrzyk
7.9/10

Mówią, że piekło wybrukowano dobrymi chęciami. Nie kłamią. Prezes banku, Artur Martynow, otrzymuje zaproszenie na tajemnicze spotkanie. Przypuszcza, że to żart jednego z kumpli, ale gdy zjawia się...

Komentarze
@Czytajka93
@Czytajka93 · około miesiąca temu
Wspaniale zbudowana rekomendacja tej pozycji czytelniczej 🔥❤️
× 1
@maciejek7
@maciejek7 · około miesiąca temu
Dziękuję

× 1
Zaproszenie
Zaproszenie
Agnieszka Pietrzyk
7.9/10
Mówią, że piekło wybrukowano dobrymi chęciami. Nie kłamią. Prezes banku, Artur Martynow, otrzymuje zaproszenie na tajemnicze spotkanie. Przypuszcza, że to żart jednego z kumpli, ale gdy zjawia się...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Wnikając w tę historię coraz mocniej i ciaśniej otulał mnie dziwny niepokój. Szerokim strumieniem do mojego serca wlewał się smutek mrocznych doświadczeń, które miały tutaj miejsce. Nagle okazało si...

@krzychu_and_buk @krzychu_and_buk

Manipulacja jest wszechobecna i codziennie jej doświadczamy często będąc nieświadomym. Wydaje się, że każdy człowiek ma nieskończone możliwości wyboru i wszystko zależy od niego. Nasze życie i nasze ...

@monika.sadowska @monika.sadowska

Pozostałe recenzje @maciejek7

Ołtarz i siekiera
Polityka, kościół, pieniądze... i piła motorowa

Książka "Ołtarz i siekiera" Aleksandra Gurgula to bardzo intrygujący reportaż, który zapiera nawet dech w piersiach. Do lektury tej książki przyciągnął mnie nie tylko ty...

Recenzja książki Ołtarz i siekiera
Magia kotów
Mrucząca magia...

Bardzo lubię koty i zawsze staram się sięgać po książki ich dotyczące, a muszę przyznać, że mam ich już dość spory zbiór. Lecz ciągle mi mało i cieszę się, że miałam oka...

Recenzja książki Magia kotów

Nowe recenzje

Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
Martwy pisarz
Martwy pisarz
@Spizarnia_k...:

"Cie­ka­wi mnie, co ta­kie­go jest w tych teo­riach, które od­no­szą suk­ces, co spra­wia, że lu­dzie za­czy­na­ją w ni...

Recenzja książki Martwy pisarz
© 2007 - 2025 nakanapie.pl