Żurawie rzężą żałośnie recenzja

Żałosne rzężenie...

WYBÓR REDAKCJI
Autor: @maciejek7 ·2 minuty
2023-09-22
3 komentarze
29 Polubień
"Dobra powieść jest jak zwierciadło.
Krzywe oczywiście."

Zachęciła mnie do tej książki ciekawa okładka i intrygujący tytuł, którego prawidłowe wymówienie z pewnością może niektórym osobom sprawić problemy. Ja lubię takie zabawy słowami, więc ochoczo zabrałam się za lekturę. Muszę jednak przyznać, że rozczarowała mnie ta książka. A może po prostu ja nie potrafię zrozumieć jej treści. Owszem, początkowo mnie wciągnęło, lecz im dalej tym bardziej miałam chęć rzucić te książkę w kąt. Dlatego czytałam powoli, na raty, z doskoku, lecz nie zmieniło to mojej oceny.
Co prawda znalazłam kilka dość ciekawych sformułowań i zabawy słowami, ale zabierając się za czytanie książki Adama Gosławskiego "Żurawie rzężą żałośnie", myślałam, że jej fabuła będzie ciekawsza. Może nawet nie chodzi o to, że nie jest ciekawa, lecz mimo potencjału jaki ma ten pomysł, myślę, że autor nie wykorzystał go właściwie. Mankamentem jest również panujący w książce chaos jak również trochę wymyślony język z zasobem wielu nieużywanych zazwyczaj słów, co staje się na dłuższą metę zbyt męczące. Takie podejście autora sprawia, że trzeba czytać się tę opowieść powoli i z uwagą, żeby nie pogubić się w tej historii. Przyznam jednak, że książka skłania do refleksji nad natura ludzką, lecz nie mogę oprzeć się pokusie i dodam jeszcze, że należy skupić się nad tą lekturą, aby zrozumieć co autor miał na myśli...

"Nigdy nie widział ani nie słyszał żurawia, ale wzmożona perystaltyka jelit podpowiadała mu,
że to one rzężą."
Fabuła książki "Żurawie rzężą żałośnie" toczy się w Baranowie, niby takim typowym miasteczkiem jak wszystkie inne, ale jednak wyjątkowym, bo przecież każda miejscowość jest inna, wyjątkowa, tak jak ludzie tam mieszkający. Założycielem miasta jest nie kto inny jak Ojciec Założyciel. Oczywiście jest też władza, ksiądz i wielu innych jeszcze bohaterów. Autor dużo miejsca poświęca przyrodzie i zwierzętom. Trwa kapitalizm, chociaż przesiąknięty jest jeszcze historią sprzed lat, czyli komunizmem a także wcześniejszymi naleciałościami z poprzednich wieków. W Baranowie dużą rolę odgrywa Rzeka, właściwie wszystko toczy się wokół niej. Bo tylko ona ciągle tu płynie i chociaż ona też się zmienia, lecz robi to w sposób niezauważalny dla mieszkańców.
Nie chcąc zdradzać więcej treści, dodam jeszcze, że Rzece tej jest mnóstwo ryb a zwłaszcza lina.

" Jagodzianki od Dratewki nie mają sobie równych, niezmiennie od pokoleń ten sam smak, po brzegi wypełniony antyoksydantami pierwszego sortu, żadne aroniowe czy czarnoporzeczkowe podróbki."
Nie skreślam całkowicie tej książki. Nie spełniła co prawda moich oczekiwań, lecz może się również wielu czytelnikom podobać. Dla mnie po prostu jest tu zbyt wiele nieudanie połączonych elementów, całkowicie odrealnionych, które sprawiają, że czytanie staje się trudne i męczące. Znalazłam jednak nieco ciekawych cytatów, które przydadzą mi się w przyszłości. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że opisane w książce perturbacje mieszkańców Baranowa nie wydarzą się naprawdę...

"W celu uspokojenia bakterii zamieszkujących wszelkie zakamarki ciała, łącznie z okrężnicą, i ukojenia rzężących żałośnie nerwów dopił wodę po ogórkach, spojrzał na jeziorko, zebrał graty, rower i potykając się co raz, uciekał, jakby go sto żurawi goniło."

"Bigosami, bigosami, jesień się zaczyyyyyynaaaa..."


Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2023-09-22
× 29 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Żurawie rzężą żałośnie
Żurawie rzężą żałośnie
Adam Gosławski
3.4/10

Baranów to miejscowość wyjątkowa, choć w swojej wyjątkowości podobna do wielu innych miast w Polsce. Jest Ojciec Założyciel, dobry duch wszystkich lokalnych inwestycji. Jest zakład przetwórczy z niem...

Komentarze
@MLB
@MLB · ponad rok temu
Żurawie rzężą (?), nerwy rzężą, do tego żałośnie...Autor rzęzi. Obsesja jakaś... Natomiast uspokajanie bakterii wewnętrznych wodą po ogórkach uważam za nowatorskie 😋
× 4
@maciejek7
@maciejek7 · ponad rok temu
Autor podaje jeszcze więcej takich innowacyjnych pomysłów...
A co do żurawi, to raczej klekocą, głośniej niż bociany, lecz ja nie nazwałabym tego rzężeniem...
× 2
@MLB
@MLB · ponad rok temu
Z żurawiami kojarzy mi się klangor, ale może jestem zbyt romantyczna🤔
× 1
@maciejek7
@maciejek7 · ponad rok temu
O, właśnie to słowo mi uciekło
× 1
@OutLet
@OutLet · ponad rok temu
No właśnie ten tytuł... Taki przyciągający.
× 3
@karolak.iwona1
@karolak.iwona1 · ponad rok temu
Jestem bardzo ciekawa tej książki i nastawiłam się na dobrą zabawę podczas lektury. Właśnie dowiedziałam się, że wygrałam ją w konkursie.
Po przeczytaniu Twojej recenzji zaczęłam jednak obawiać się, że być może wcale nie będzie tak wesoło, jak sobie wyobrażam, a może być żałośnie...zaczęłam zastanawiać się, czy te rzężące żałośnie żurawie mi się spodobają. Chociaż przyznaję: tytuł mnie zaintrygował, a opis zaciekawił.
A recenzja bardzo interesująca.
× 1
@maciejek7
@maciejek7 · ponad rok temu
Dziękuję. Może Tobie się spodoba.
× 1
Żurawie rzężą żałośnie
Żurawie rzężą żałośnie
Adam Gosławski
3.4/10
Baranów to miejscowość wyjątkowa, choć w swojej wyjątkowości podobna do wielu innych miast w Polsce. Jest Ojciec Założyciel, dobry duch wszystkich lokalnych inwestycji. Jest zakład przetwórczy z niem...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Gdy zobaczyłam okładkę tej książki i przeczytałam opis, pomyślałam, że jej lektura dostarczy mi sporej dawki rozrywki. Niestety bardzo szybko się rozczarowałam. Zawiło-rozwlekły-niezrozumiały styl Au...

@karolak.iwona1 @karolak.iwona1

Akcja powieści rozgrywa się w fikcyjnej mieścinie - Baranowie. Jednak mimo swojej wyjątkowości, może ona spokojnie przypominać dowolne niewielkie miasteczko w Polsce. Oprócz lokalnej elity, władzę dz...

@whitedove8 @whitedove8

Pozostałe recenzje @maciejek7

Magia kotów
Mrucząca magia...

Bardzo lubię koty i zawsze staram się sięgać po książki ich dotyczące, a muszę przyznać, że mam ich już dość spory zbiór. Lecz ciągle mi mało i cieszę się, że miałam oka...

Recenzja książki Magia kotów
Na tropach Smętka
Smętne opowiastki o Kłobukach i diabłach królujących na mazurskich wsiach.

,,Na tropach Smętka'' to niesamowita wręcz i fascynująca zarazem, relacja z wyprawy kajakowej, którą Melchior Wańkowicz odbył w roku 1935 wraz ze swoją młodszą córką Mar...

Recenzja książki Na tropach Smętka

Nowe recenzje

Wschód słońca w dniu dożynek
Powrót do ukochanej serii
@patrycja.lu...:

"Wschód słońca w dniu dożynek" przenosi do Drugiego Ćwierćwiecza Poskromienia, w którym dwukrotnie więcej trybutów traf...

Recenzja książki Wschód słońca w dniu dożynek
Toń
Utonąć w czasie
@olilovesbooks2:

*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mięta* Kolejna cześć "Cyklu Wrocławskiego" szczerze mówiąc już się gubię, która c...

Recenzja książki Toń
Wezwanie Żmija
Na to wezwanie warto odpowiedzieć!
@patrycja.lu...:

"Wezwanie Żmija" to pierwszy tom cyklu "Dziedzictwo stróża Nawij". Poznajemy tu Wojmira, syna Żmija, który na co dzień ...

Recenzja książki Wezwanie Żmija
© 2007 - 2025 nakanapie.pl