Impreza sąsiedzka recenzja

Zaginione dziecko...

Autor: @maciejek7 ·2 minuty
2022-11-03
Skomentuj
25 Polubień
Przyznam, że czytając niezłe opinie o tej książce, jak również opis na okładce, zdecydowałam się na jej lekturę. Zaintrygowała mnie oczywiście okładka, bo już nie wyrosnę z tego, że przyciągają mnie takie mroczne i tajemnicze, sam tytuł również obiecuje niezłą zabawę...
Niestety, zawiodłam się, sam pomysł na fabułę jest bardzo dobry, lecz myślę, że autorka nieco przedobrzyła w psychologicznych gierkach, więc nie do końca wyszło dobrze. Mogę się oczywiście mylić, bo jednak są bardzo dobre opinie o tej pozycji, mnie jednak "Impreza sąsiedzka" nie porwała.

Zdaję sobie sprawę z tego, że dla rodziców a zwłaszcza dla matki, nie ma nic bardziej przerażającego niż zniknięcie dziecka. Tym bardziej małego, znajdującego się pod opieką matki. Ava straciła z oczu swoją dwuletnia córeczkę tylko na pięć minut, zostawiła ją w wózku, przypiętą szelkami, więc wydawałoby się, że dziewczynka jest bezpieczna. Weszła na górę mieszkania, lecz gdy wróciła, wózek był pusty...
Poszukiwania dziecka przez sąsiadów, znajomych oraz policję nie dały rezultatu. Znaleziono co prawda płaszczyk dziewczynki i czapeczkę, lecz w sumie do końca nie wiadomo co stało się z dzieckiem, czy została porwana, czy też uległa wypadkowi i nie żyje...
Rodzice przezywają dramat, zwłaszcza Ava nie może sobie darować, że zostawiła małą samą w wózku.
Mija rok, Ava w międzyczasie urodziła synka, obawiała się, że będzie potrafiła go kochać, lecz wszystko jest na pozór jakby w porządku...
Po raz pierwszy od zaginięcia córeczki, Ava idzie z mężem na imprezę sąsiedzką, nie miała na to ochoty, lecz gdyby tam nie poszła, nie dowiedziałaby się przypadkowo o nowych wydarzeniach, które miały miejsce w najtragiczniejszym dniu jej życia.
Muszę przyznać, że w moim odczuciu bohaterowie wykreowani zostali płasko, przeciętnie. Można było nawet ich czasem pomylić, bo nie wyróżniali się jakoś specjalnie. Tym bardziej, że ciągle mówią lub myślą o cierpieniu i mdłościach, rozumiem, że matka przeżywa boleśnie stratę dziecka, ale w końcu ileż można o tym pisać, tak że czytając może faktycznie zemdlić i zebrać się na wymioty.
Najbardziej interesujące okazały się pierwsze i ostatnie rozdziały, tam coś się działo. Tytułowa impreza sąsiedzka nie była porywająca, chociaż właśnie wtedy akcja nieco przyspieszyła i pojawiły się nowe tropy wyjaśniające zaginięcie dziewczynki.
Spodziewałam się rasowego thrillera a trafiłam na przegadaną niemal całkowicie namiastkę.

Jeżeli macie ochotę zmierzyć się z ta książką, to długie jesienne wieczory są w sam raz do tego.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-11-03
× 25 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Impreza sąsiedzka
Impreza sąsiedzka
S.E. Lynes
6.3/10

Ava zostawiła swoją córkę w wózku tylko na pięć minut. Pasy były zapięte i była przekonana, że córeczka jest bezpieczna. Ale kiedy zeszła na dół, drzwi były otwarte, a Abi nie było. Rok później Loveg...

Komentarze
Impreza sąsiedzka
Impreza sąsiedzka
S.E. Lynes
6.3/10
Ava zostawiła swoją córkę w wózku tylko na pięć minut. Pasy były zapięte i była przekonana, że córeczka jest bezpieczna. Ale kiedy zeszła na dół, drzwi były otwarte, a Abi nie było. Rok później Loveg...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

"Impreza sąsiedzka" S.E. Lynes Wydawnictwo: Filia Gatunek: thriller Ilość stron: 432 Rok wydania: 2022 Fabuła: Ava zostawiła swoją córkę w wózku tylko na pięć minut. Pasy były zapięte i była pr...

@Marcela @Marcela

Nie ma nic bardziej przerażającego w życiu każdego rodzica niż zniknięcie ukochanego dziecka. Abi w niewyjaśnionych okolicznościach znika z domu. Nikt nie wie, jak mogło do tego dojść, tym bardziej ...

@ksiazka_w_kwiatach @ksiazka_w_kwiatach

Pozostałe recenzje @maciejek7

Ołtarz i siekiera
Polityka, kościół, pieniądze... i piła motorowa

Książka "Ołtarz i siekiera" Aleksandra Gurgula to bardzo intrygujący reportaż, który zapiera nawet dech w piersiach. Do lektury tej książki przyciągnął mnie nie tylko ty...

Recenzja książki Ołtarz i siekiera
Magia kotów
Mrucząca magia...

Bardzo lubię koty i zawsze staram się sięgać po książki ich dotyczące, a muszę przyznać, że mam ich już dość spory zbiór. Lecz ciągle mi mało i cieszę się, że miałam oka...

Recenzja książki Magia kotów

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl