Ludwisia Dowcipnisia - Cała ja recenzja

Zabawna, komiksowa bajka dla całej rodziny!

Autor: @Uleczka448 ·3 minuty
2023-01-03
Skomentuj
3 Polubienia
Zabawna, niezwykle ciepła i absolutnie nieprzewidywalna, komiksowa opowieść dla dzieci, młodzieży i całej rodziny - na to zaszczytne miano zasłużył sobie znakomity album od Wydawnictwa Scream Comics pt. „Ludwisia Dowcipnisia. Cała ja”, o którym to mam przyjemność opowiedzieć wam więcej w poniższej recenzji. Zapraszam!


Jako słowo się rzekło, urocza dziewczynka o imieniu Ludwisia jest główną bohaterką tej opowieści. Dziewczyna kocha dobrą zabawę, uwielbia pomagać innym i szczerze nienawidzi matematyki, co akurat szczerze rozumie większość z nas. Ludwisia kocha również wpadać na przedziwne pomysły, by wspomnieć chociażby o niefortunnym zakupie „malutkich” flakoników perfum..., niefortunnej chęci ucieszenia smutnego sprzedawcy w cukierni..., nazbyt odważnym pomyśle wejścia do miejskiego ogrodu przez płot, przez który znacznie trudniej jest potem wyjść..., czy też chociażby o wietrzeniu pokoju taty w dniu najwyższego stężenia smogu w mieście...


Muhibbi - scenarzysta tej zabawnej opowieści, zaoferował nam za jej sprawą spotkanie z komedią dla dzieci i młodzieży, której strony wypełnia wielka przygoda, dowcip i familijny humor. To rozpisane i rozrysowane na jedną stronę scenki z życia bohaterów, które obrazują codzienne sytuacji z udziałem Ludwisi i jej bliskich, gdy ci zazwyczaj mimo dobrych chęci dziewczynki pakują się w mniejsze lub większe kłopoty. Efektem jest album, który bawi, intryguje i zarazem pozwala zapomnieć o wszelkich troskach i smutkach naszej codzienności.


Zabawne, pomysłowe, ciepłe historie - tak przedstawia się fabularne oblicze tego komiksu, gdzie to mamy szereg domowych scen z udziałem bohaterów, historie obrazujące ich wyjścia na zakupy oraz łono natury, czy też wspólne zabawy Ludwisi z tatą, który zawsze daje się jej namówić na jakiś „szalony” pomysł. I jest tu naprawdę ciekawie, śmiesznie i za każdym razem inaczej, dzięki czemu nie ma mowy o monotonni i powtarzalności. Co więcej, gdzieś pod tym komediowym i przygodowym obliczem tej opowieści kryje się również piękna prawda o tym, jak ważną jest rodzina w życiu każdego człowieka.


Uroczy jest ten album, albo raczej uroczymi są jego poszczególne, składowe elementy. Ot, wystarczy wspomnieć o tytułowej bohaterce, która oczarowuje nas swoją dziecięcą naiwnością, dobrocią serca i prostotą rozumienia tego, co jest dobre, a co tylko trochę dobre w życiu. Uroczy są także bohaterowie z drugiego planu - na czele z tatą, który chce być dorosłym, szacownym i poważnym panem, ale zawsze jakoś tak za sprawą córeczki odzywa się w nim dziecięca natura. I wreszcie pełnym uroku jest ten cały komiksowy świat naszej zwykłej codzienności, który jak się okazuje może być wspaniałym, pięknym i iście bajkowym, jeśli tylko zechcemy go takim dostrzec.


Swój wielki urok, piękno i jakość mają również zaoferowane nam tu ilustracje autorstwa Bozhimeke. To niezwykle urokliwe, malownicze, pociągnięte lekką kreską i zarazem niekoniecznie najbardziej skomplikowane w swej formie, rysunki. Jest w nich cartoonowa klasyka, ale też i duża plastyczność, co mnie osobiście bardzo intryguje. Do tego dochodzi dobre tuszowanie, ciekawe kadrowanie oraz bogactwo ładnych kolorów, co ma szczególne znaczenie w kontekście docelowej grupy odbiorców - dzieci.


Komiksowa komedia dla całej rodziny - to właśnie ten fakt wydaje się być największą siłą tego tytułu, że oto jego lektura rozbawi i porwie bez reszty najmłodszych, młodzież, rodziców, ale też i nawet dziadków. Opowieść ta ma po prostu w sobie coś tak przyjemnego i uniwersalnego, iż zachwyca absolutnie każdego czytelnika. Co do samego spotkania z tym tytułem, to upływa nam ono w niezwykle szybkim tempie, z wielkim zaintrygowaniem i ciekawością kolejnych losów rezolutnej bohaterki. I możemy oczywiście pochłonąć ten komiks w jeden wieczór..., ale możemy też dawkować sobie po trzy, cztery historie na dzień, co też będzie świetnym rozwiązaniem.


Słowem podsumowania – komiks pt. „Ludwisia Dowcipnisia. Cała ja”, to znakomita odsłona komiksowej sztuki dla dzieci i całej rodziny, która oczarowuje swoją przygodową, komediową i ilustracyjną postacią. Spotkanie z tym tytułem stanowi zaś dla nas wielką przyjemność, świetną zabawę i niezwykle ciekawie spędzony czas. Tym samym pozostaje mi już tylko gorąco polecić i zachęcić was do sięgnięcia po tę pozycję. Zróbcie to – naprawdę warto!

Moja ocena:

× 3 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Ludwisia Dowcipnisia - Cała ja
Ludwisia Dowcipnisia - Cała ja
"Muhibbi", "Bozhimeke"
9/10

Scenki z życia Ludwisi Dowcipnisi są pełne humoru i zabawnych sytuacji. Możesz przeczytać jedną planszę w ciągu dnia lub od razu wszystkie! Ludwisia mieszka z mamą i tatą przy ulicy Żwirka. Chodzi...

Komentarze
Ludwisia Dowcipnisia - Cała ja
Ludwisia Dowcipnisia - Cała ja
"Muhibbi", "Bozhimeke"
9/10
Scenki z życia Ludwisi Dowcipnisi są pełne humoru i zabawnych sytuacji. Możesz przeczytać jedną planszę w ciągu dnia lub od razu wszystkie! Ludwisia mieszka z mamą i tatą przy ulicy Żwirka. Chodzi...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @Uleczka448

Woda i Ziemia
Piękna, bolesna, ważna opowieść o cierpieniu...

Zło w naszym życiu nie mija wraz z określoną datą, nie odchodzi w niepamięć, nie staje się jedynie trudnym wspomnieniem... Ono pozostaje na zawsze, raniąc duszę i umysł...

Recenzja książki Woda i Ziemia
Nie dramatyzuj
O życiu to opowieść, realnym i tym ze szczyptą obyczajowej magii...

Dziś jest dobrze, jutro może być zupełnie inaczej... - te słowa, jakże bardzo znane nam wszystkim z życia słowa, znajdują swoje potwierdzenie także na stronach powieści ...

Recenzja książki Nie dramatyzuj

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl