Ja, Lubański : wspomnienia piłkarza recenzja

Za wcześnie urodzony...

Autor: @Robwier ·1 minuta
2024-11-25
Skomentuj
2 Polubienia
Wspomnienia legendy polskiego futbolu. Zaprezentowane w ciekawej formie, bo wypowiedzi bohatera niniejszej książki - uzupełniane są narracją "dziennikarza prowadzącego", która nakreśla historyczne tło opisywanych wydarzeń...

Do tego sporo zdjęć z czasów, gdy nasza piłka nożna liczyła się na świecie. Oraz opinie boiskowych kolegów i trenerów na temat Lubańskiego. Nie jest tu wielkim zaskoczeniem, że zdecydowanie pozytywne - bo Pan Włodzimierz nazywany był nieraz "Dżentelmenem futbolu"...

A także sportowcem "za wcześnie urodzonym". Bo ze swym talentem, pracowitością, oraz innymi predyspozycjami do gry w piłkę nożną na najwyższym poziomie - z pewnością w dzisiejszych czasach zrobiłby dużo większą karierę międzynarodową. No i za swoje boiskowe wyczyny zarobił bez porównania więcej pieniędzy - co może i nie jest najważniejsze, lecz przecież także istotne...

W czasach PRL-u bowiem piłkarze dostawali od władz zgodę na zagraniczny wyjazd dopiero (niemalże) u schyłku kariery. Nie było więc szans, gdy Real Madryt (!) zgłosił chęć pozyskania, będącego w "kwiecie piłkarskiego wieku" Lubańskiego, popierając ten krok zawrotną, jak na owe czasy kwotą - miliona dolarów...
Pan Włodek nie był zresztą, oczywiście, jedyną "ofiarą" ówczesnych przepisów, bo pewnie cała "jedenastka Górskiego" mogłaby w tamtych latach zrobić niemałą furorę w najlepszych europejskich klubach piłkarskich.
Dopiero jednak Z.Boniek, wiele lat później, mógł oficjalnie grać za granicą, będąc u szczytu swych sportowych umiejętności. Czego efekty pamiętamy do dziś...

Ale wracając do książki - cofamy się do czasów, gdy polski futbol przebojem wdzierał się na światowe salony. Od niezapomnianych bojów Górnika Zabrze w europejskich pucharach począwszy, poprzez medal na igrzyskach olimpijskich, aż po najbardziej emocjonujące mecze podczas piłkarskich mistrzostw świata.

Ta ostatnia impreza była swego rodzaju "piętą achillesową" w karierze Lubańskiego. Na czempionacie w RFN, w 1974 roku nie mógł wystąpić z powodu pamiętnej, koszmarnej kontuzji, odniesionej w eliminacyjnej potyczce z Anglikami. Zaś 4 lata później, w Argentynie, grywał sporadycznie. Choć wydawało się, że forma i umiejętności Lubańskiego mogłyby pomóc naszej drużynie ugrać wtedy coś więcej...

Jednak mimo braku medalu na mistrzostwach świata - Włodzimierz Lubański z pewnością jest jednym z najlepszych piłkarzy w dziejach naszego futbolu. A poza boiskiem - to także niezwykle pozytywna postać. Czego potwierdzenie możemy znaleźć choćby na kartkach tej ciekawej, choć niespecjalnie opasłej, książki...





Moja ocena:

Data przeczytania: 2024-11-25
× 2 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Ja, Lubański : wspomnienia piłkarza
Ja, Lubański : wspomnienia piłkarza
Krzysztof Wyrzykowski
7/10

Na kartach książki ożywają mecze Polaków z Anglikami, Włochami, piłkarzami ZSRR, wielu innych krajów. Przywoływani są ówcześni czarodzieje piłki - Deyna, Gadocha, Lato, Tomaszewski, Gorgoń, Szołtysik...

Komentarze
Ja, Lubański : wspomnienia piłkarza
Ja, Lubański : wspomnienia piłkarza
Krzysztof Wyrzykowski
7/10
Na kartach książki ożywają mecze Polaków z Anglikami, Włochami, piłkarzami ZSRR, wielu innych krajów. Przywoływani są ówcześni czarodzieje piłki - Deyna, Gadocha, Lato, Tomaszewski, Gorgoń, Szołtysik...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @Robwier

Koło życia i śmierci
Sedno sprawy ... ?

Niekonwencjonalna pozycja. Autor, a właściwie Autorzy - wprowadzają Czytelnika w nieco z pozoru tajemniczy, lecz w zasadzie prosty i sprawiedliwy - świat samsary. ...

Recenzja książki Koło życia i śmierci
Księga zagłady. Przepowiednie na koniec świata
Mroczne wizje apokalipsy ...

Każdy, kto sięgnie po tę książkę - uczyni to na własną odpowiedzialność. Nie ma tu bowiem słodkich historii o wielkiej, romantycznej miłości, dozgonnej przyjaźni czy nie...

Recenzja książki Księga zagłady. Przepowiednie na koniec świata

Nowe recenzje

Prochy w ustach
Kondensacja emocji
@czecholinsk...:

Są książki, które przez osiemset stron mówią o niczym; przy lekturze takich tomiszczy mamy poczucie zmarnowanego czasu ...

Recenzja książki Prochy w ustach
Zadzwoń, jak dojedziesz
Zadzwoń jak dojedziesz
@kasiasowa1:

Recenzja książki „Zadzwoń, jak dojedziesz” – Jakub Bączykowski Rodzina – na pierwszy rzut oka najbliżsi sobie ludzie...

Recenzja książki Zadzwoń, jak dojedziesz
Escobar
📚ESCOBAR 🖋 @maxczornyj @wydawnictwofilia @filia...
@ksiazkiocza...:

📚ESCOBAR 🖋 @maxczornyj @wydawnictwofilia @filiamrocznastrona 🔸🔹🔸🔹🔸🔹 Max Czornyj po raz kolejny udowadnia, że potrafi si...

Recenzja książki Escobar
© 2007 - 2025 nakanapie.pl