Earl Derr Biggers tworzył w najlepszej epoce dla kryminałów. W czasach podróży statkami i koleją. W czasach listów i depesz. W czasach gdy dżentelmeni spędzali wieczory w klubach zasnutych dymem z cygar, nosząc przy sobie rewolwery. Nie byli w tych czasach śledzeni przez kamery kryjące się na każdym rogu ulicy. Nikt nie nosił przy sobie telefonu, którym mógł nagrać poufne rozmowy. To nie przypadek, że to właśnie przełom XIX i XX wieku zrodził nieśmiertelne postaci detektywów takich jak Sherlock Holmes, Hercules Poirot czy niepozorna panna Marple.
Do tego grona należy dodać Charliego Chana, którego wykreował Earl Derr Biggers. Ten pochodzący z Chin detektyw jest mniej znany od wymienionych powyżej. Autor „Za kurtyną” nie zrobił takiej kariery jak Aghata Christie i sir Arthur Doyle, ale każdy miłośnik klasycznych kryminałów powinien się zapoznać z jego twórczością. „Za kurtyną” to solidna powieść detektywistyczna, zawierająca wszystkie elementy charakterystyczne dla tego gatunku. Mamy tu niespodziewane morderstwo, którego dopuścić się musiał ktoś z ściśle określonego grona podejrzanych. Występuje tu tajemnica sprzed lat, która jest ściśle powiązana (choć ciężko uchwycić w jaki sposób) z aktualną zbrodnią. Mamy tu różne poboczne wątki, które próbują nas zmylić. Przede wszystkim jednak spotykamy na kartach tej powieści charyzmatycznego detektywa – Charliego Chana.
Choć nie jest on głównym prowadzącym śledztwo, to jest bez wątpienia postacią dominującą. To nie pierwsze spotkanie z tym detektywem, jakie zaoferował czytelnikom Earl Derr Biggers. Nie trzeba znać jednak poprzednich powieści, aby czerpać radość z tej lektury. Każdy z kryminałów stanowi niezależną całość, opowiadając o innej zagadce. Towarzyszenie Charliemu Chanowi w jego procesie dedukcji jest siłą tej książki. Kolejno odkrywane fakty i demaskowane kłamstwa, wypowiadane przez przesłuchiwanych podejrzanych, zapraszają nas do rozwiązywania zagadki popełnionego morderstwa, oraz tajemniczych zaginięć kobiet, które to badał zamordowany detektyw Scotland Yardu.
Nie twierdzę, że jest to powieść wybitna, która zapadnie Wam w pamięć na długie lata. Daleko jej do najlepszych tytułów autorstwa wspomnianej królowej kryminału, Agathy Christie, która wybudowała sobie pomnik jeszcze za życia. Jeśli jednak jesteście fanami jej twórczości, prawdopodobnie będziecie czerpać satysfakcję również z dzieł Earla Derr Biggersa. Wykreowany przez niego detektyw budzi sympatię, przywołując na każdą okoliczność kolejne chińskie przysłowie, i prowadząc w mistrzowski sposób swoją dedukcję.
Jestem na siebie zły, ponieważ powinienem się domyślić kto był mordercą „Za kurtyną”, ale kolejny raz dałem się wywieść w pole. Pod tym względem Earl Derr Biggers w niczym nie ustępuje zatem królowej kryminałów. To było moje pierwsze spotkanie z Charlie Chanem, ale jestem przekonany, że nie ostatnie. Chętnie sięgnę po inne tomy jego przygód, zwłaszcza, że warto pochwalić Miasto Książek za wydanie tej serii w stylu retro.
W „Za kurtyną”, Earla Derr Biggersa, czytelnicy ponownie spotykają się z niepowtarzalnym detektywem Charlie Chanem. Tym razem Chan staje przed zagadką morderstwa, które wstrząsnęło elitą San Francisc...
W „Za kurtyną”, Earla Derr Biggersa, czytelnicy ponownie spotykają się z niepowtarzalnym detektywem Charlie Chanem. Tym razem Chan staje przed zagadką morderstwa, które wstrząsnęło elitą San Francisc...
Klasyka kryminału do dziś cieszy się sporą popularnością. Co jakiś czas wydawcy wznawiają poczytnych autorów sprzed lat. Wśród kultowych nazwisk takich jak Agatha Christie czy Raymond Chandler, nie m...
Sir Fryderyk Bruce nie był już naczelnikiem wydziału kryminalnego Scotland Yardu, ale dwie sprawy nigdy nie przestały za nim podążać. Morderstwo adwokata, którego odnaleziono z egzotycznymi pantoflam...
@mewaczyta
Pozostałe recenzje @atypowy
Odczytywanie sygnałów naszego ciała
Torkil Færø zabiera nas w podróż, w której puls przestaje być jedynie biologicznym rytmem, a staje się cennym narzędziem poznania samego siebie. Książka, oparta na połąc...
Marzena Hryniszak zaskakuje nas swoją najnowszą powieścią „Jak cień”. Na pierwszy rzut oka jest to typowy kryminał - jeden z wielu, o niemalże identycznej okładce i pomy...