Pieśń miecza recenzja

W świecie wikingów

Autor: @z_kultury_ ·3 minuty
2013-03-28
Skomentuj
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Kiedy na polskim rynku wydawniczym ukazuje się kolejna powieść kogoś tak popularnego jak Bernard Cornwell, stali czytelnicy są już świetnie przygotowani na historię, którą ze sobą niesie. Zwłaszcza, że "Pieśń miecza" to już czwarta część opowiadająca o wojnach wikingów w dobie mrocznego średniowiecza. Jak przystało na kolejną część cyklu, pojawia się także postać znanego fanom bohatera Uthreda z Bebbanburga, który mimo osobistej niechęci do swego władcy pozostaje na służbie saskiego księcia Alfreda. A co jeśli czytelnik nie zna wcześniejszych przygód tego śmiałka? Do tego nie miał w ręcę ani jednego z poprzednich tomów o dziejach wikingów? Nic nie szkodzi Drodzy Czytelnicy. Ja również należę do grona tych, którzy więcej o książkach Cornwella słyszeli niż mieli okazję przeczytać, a mimo tego nie czułam się jakoś szczególnie zagubiona podczas lektury "Pieśni miecza". Może to zasługa jej twórcy? A może Uthred po prostu świetnie śpiewa swoją pieśń?

Od wydarzeń przedstawionych na kartach tej książki minęły lata, ale ta z pozoru odległa perspektywa ciągle żyje w pamięci Uthreda. Dlatego już jako starzec postanawia uraczyć czytelników pieśnią o dawnej sławie i potędze swojej i jego pana księcia Alfreda, ale też bestialskich wikingów dzierżących w swych rękach północną część Anglii. I tak dzięki słowom naszego bohatera przenosimy się do roku 885, by na własne oczy zobaczyć podzielone między te dwa skrajnie odmienne obozy ziemie i przekonać się, czy Uthredowi uda się wyrwać z rąk wikingów północ kraju i osiąść tam jako władca z ramienia księcia Alfreda. Przepowiednia głosi bowiem, że Uthred stanie się księciem. Czy jednak swoimi czynami zasłuży on na ten tytuł, opowie Wam już sam zainteresowany.

Wśród całej palety postaci, którą odnajdziemy w "Pieśni miecza", wiele z nich to osoby dwulicowe, przebiegłe i zaborcze. I choć Uthred na pozór wydaje się być wiernym poddanym księcia saskiego, to jego podstępna natura pcha go również do układów z groźnymi Duńczykami. Wykorzystanie gry na dwa fronty ma mu w teorii ułatwić zdobycie Londynu, ale zanim uda mu się ten chytry plan wcielić w życie, czeka go jeszcze dużo zgotowanych przez los niespodzianek. Dla mnie zachowanie Uthreda i jego sposób opowiadania były niezwykle irytujące. Przekonany o swej sile i męstwie wojak uważa bowiem, że został niesłusznie pominięty w pieśniach pochwalnych, jak gdyby tylko na tym zasadzała się potęga jemu podobnych. Do tego jest momentami bardzo uszczypliwy i przede wszystkim jak przystało na prawdziwego w tamtym czasie mężczyznę - za nic ma sobie płeć piękną, która w jego przekonaniu ma służyć tylko do kochania i ozdabiania osoby jej męża. I może nie byłoby nic złego w podobnych stwierdzeniach, gdyby nie fakt, że Uthred wcale nie postępuje zgodnie ze swoimi przekonaniami. Ba, jest nawet gotów poświęcić się, by wykupić z duńskiej niewoli książęcą córkę. Nasuwa się więc pytanie: czy to zwyczajny brak konsekwencji w kreacji bohatera, czy też sam Uthred ma maleńkie rozdwojenie jaźni?

Przyznam szczerze, że do czytania, a potem napisania recenzji "Pieśni miecza" podchodziłam z dużą rezerwą. Trudno jest napisać coś konstruktywnego na temat kolejnej książki człowieka, który niemal każdą swoją książką podbija serca pasjonatów powieści historycznych. Być może koncenpcje Cornwella świetnie sprawdzają się przy konstruowaniu opowieści z innych okresów historycznych, ale obszar związany z wojnami wikingów jest w wydaniu tego autora mało interesujący i podejrzewam, że gdyby nie mój historyczny sentyment do tej tematyki, miałabym sporą trudność z przeczytaniem tej historii. Nie można jednak skreślać autora po jednym jego dziele, więc postaram się jak najszyciej zatrzeć to mało pozytywne wrażenie i zabieram się za kolejną powieść Bernarda Cornwella. Może tym razem trafię w dziesiątkę?

Moja ocena:

Data przeczytania: 2013-03-28
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Pieśń miecza
4 wydania
Pieśń miecza
Bernard Cornwell
7.9/10

Rok 885. Anglia – podzielona na duńską północ i rządzone przez saskiego króla Alfreda południe – cieszy się chwilowym spokojem. Jednak jest to tylko cisza przed burzą. Umarły powstaje z grobu, a nowo ...

Komentarze
Pieśń miecza
4 wydania
Pieśń miecza
Bernard Cornwell
7.9/10
Rok 885. Anglia – podzielona na duńską północ i rządzone przez saskiego króla Alfreda południe – cieszy się chwilowym spokojem. Jednak jest to tylko cisza przed burzą. Umarły powstaje z grobu, a nowo ...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

W mojej poprzedniej opinii, trzeciego tomu, twierdziłam, że właśnie trzeci tom jest moim ulubionym. Teraz po przeczytaniu czwartego, muszę zmienić zdanie. W czwartej części Uthed zbliża się już...

@esclavo @esclavo

Czwarty tom Wojen Wikingów to powieść, która nic a nic nie ustępuje poprzednim tomom cyklu. Jak zawsze Cornwell mnie nie zawiódł, a "Pieśń mieczy" porwała mnie bez reszty. I choć powieści Cornwella ce...

@funcia @funcia

Pozostałe recenzje @z_kultury_

Podręcznik dla inkwizytorów
O władzy, która kusi i degeneruje człowieka

Polifoniczna, rezonująca w Naszym wnętrzu na długo po jej lekturze, wymagająca skupienia i uwagi - taka jest kolejna już powieść Antonio Lobo Antunesa pt. „Podręcznik dl...

Recenzja książki Podręcznik dla inkwizytorów
Pusty grobowiec
Wielki finał przygód młodych agentów

Miłośnicy serii wydawniczych znają to uczucie ekscytacji, które towarzyszy czytelnikowi, gdy sięga po ostatni tom ulubionego cyklu. Dzięki wyobraźni Jonathana Strouda ju...

Recenzja książki Pusty grobowiec

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl