Zaginiony Ollie recenzja

Ulubieniec

WYBÓR REDAKCJI
Autor: @asiaczytasia ·2 minuty
2022-12-24
1 komentarz
7 Polubień
Tytułowy Ollie z powieści Williama Joyce'a to zabawka. I to nie byle jaka zabawka, bo jest on ulubieńcem. Kiedy Billy był malutki mama samodzielnie uszyła mu tego ni to misia, ni to króliczka z dzwoneczkiem w miejscu serca. Między chłopcem, a pluszakiem rodzi się niesamowita więź. Spędzają ze sobą każdą chwilę. Pewnego dnia Ollie znika. Zostaje porwany przez wysłańców klauna Zozo – rozgoryczonej zabawki, która nigdy nie została ulubieńcem. Billie dzielnie wyrusza na poszukiwanie przyjaciela, a i Ollie dokłada wszelkich starań, żeby uciec Zozo i wrócić do swojego właściciela. Czeka ich wiele przygód.

William Joyce zaprasza nas w podróż do królestwa zabawek. Nawiązuje do wiary w to, że one żyją, czują, kochają, ale te z powieści „Zaginiony Ollie” również nienawidzą, zazdroszczą, złoszczą się. Krótko mówiąc zabawki prezentują cały wachlarz emocji. Ollie przywiązany do swojego właściciela, otoczony jego troską odwdzięcza się tym samym. Jest słodki, delikatny, miły, „przytulaśny”. Natomiast Zozo poznał co to jest samotność i odrzucenie za co mści się na innych zabawkach i ich właścicielach. Przez lata farba z niego oblazła, dlatego zarówno jego wnętrze jak i wygląd są odrzucające.

„Zaginiony Ollie” to powieść przygodowa, zarazem nostalgiczna. Jak już wspominałam Ollie i Billy przeżywają wiele przygód, ale te przygody malowane są w brązowozielonych barwach – dokładnie tak jak wydanie, które mam przed sobą (wyd. Poradnia K, 2022). Trochę, jakbyśmy oglądali stare zdjęcia w sepii.

Czytając książkę, zamiast akcji – która jest wartka – napawałam się emocjami bohaterów. I właśnie przez tą warstwę emocjonalną ta historia wydaje się bardzo ludzka, bardzo rzeczywista. W tym miejscu należy podkreślić, że William Joyce pisze poetycko acz bezpośrednio jak na standardy literatury dziecięcej. Kiedy opowiada o miłości, przywiązaniu jest słodko, a kiedy o złu to strasznie. Zozo jest typowym czarnym charakterem przesiąkniętym nienawiścią. Dlatego nie zdecydowałam się jeszcze przeczytać „Olliego” ze swoim przedszkolakiem, pomimo że chętnie sięgamy po dłuższe opowieści, a M. bardzo lubi kryminały dla dzieci. Widzę wasze skwaszone miny i słyszę, jak w waszych głowach rodzą się myśli, że za brutalnie, że nie dacie tej książki synowi bądź córce. Nie patrzcie na nią w takich kategoriach. Ma ona elementy powieści grozy, jednak – należy to podkreślić – dla młodych czytelników, a do tego niesie wiele mądrości. Ważne, żeby nie podsunąć jej dziecku za szybko, żeby odpowiednio ocenić wrażliwość pociechy.

Ponieważ nie zdecydowałam się przeczytać „Zaginionego Olliego” mojej córce i nie mam jej opinii, spróbuję zastanowić się, czy mi, jako dziecku, mogłaby spodobać się taka książka. Myślę, że tak. Lubiłam literaturę przygodową i lubiłam książki emocjonalne, a tego William Joyce zapewnia bardzo dużo. No i od zawsze ubóstwiałam powieści z dreszczykiem. Dlatego zachęcam do sięgnięcie po „Olliego”. Z rozwagą, z uwzględnieniem charakteru dziecka, ale sięgnięcia.

Moja ocena:

× 7 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Zaginiony Ollie
Zaginiony Ollie
William Joyce
8/10

Wspaniała opowieść o przyjaźni i jedyne w swoim rodzaju wejrzenie w tajemniczy świat zabawek, który rządzi się własnymi prawami. Wykonany własnoręcznie przez mamę Billy'ego, Ollie jest wyjątkową zaba...

Komentarze
@Anna30
@Anna30 · ponad 2 lata temu
Wątek końcowy spodobał mi się w twojej recenzji.
× 1
Zaginiony Ollie
Zaginiony Ollie
William Joyce
8/10
Wspaniała opowieść o przyjaźni i jedyne w swoim rodzaju wejrzenie w tajemniczy świat zabawek, który rządzi się własnymi prawami. Wykonany własnoręcznie przez mamę Billy'ego, Ollie jest wyjątkową zaba...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @asiaczytasia

Dewolucja
Pułapka

Wielka Stopa (czy też Sasquatch), mityczne zwierzę związane z amerykańską kulturą. Dla nas chyba bardziej wytwór popkultury lub nowinka z programów popularnonaukowych. J...

Recenzja książki Dewolucja
Oberki do końca świata
Saga rokicińskich grajków

„Przybył Maciej Wicher znikąd, spoza horyzontu, z wiosek nienazwanych. Przybył do Rokicin drogich, do Rokicin błogich, do ich strzech słomianych”[1]. Od tego Macieja zac...

Recenzja książki Oberki do końca świata

Nowe recenzje

O czym szumi ocean
Uwolnić się od cieni przeszłości
@emol:

Debiut literacki „O czym szumi ocean” to wielowątkowa powieść obyczajowo-historyczna. Ma ona charakter eklektyczny ze w...

Recenzja książki O czym szumi ocean
Zdrowie psychiczne kobiety. Jak zatroszczyć się o siebie
Dobra ale nie świetna
@aga.misiak3:

Uwielbiam czytać poradniki/ książki psychologiczne. Nawet jest temat poruszany w książce nie dotyczy mnie w 100% to i t...

Recenzja książki Zdrowie psychiczne kobiety. Jak zatroszczyć się o siebie
Maska
"Maska"
@martyna748:

Czy uważacie, że lepiej w każdej sytuacji opłaca się dociekać prawdy? Czy może w niektórych sprawach lepiej nie grzebać...

Recenzja książki Maska
© 2007 - 2025 nakanapie.pl