Szkoła luster recenzja

Szkoła luster

Autor: @toptangram ·2 minuty
2022-07-25
Skomentuj
7 Polubień
Ewa Stachniak "Szkoła luster",

Jeśli lubicie powieści mocno zakorzenione w historii, choć nadal z dużą dawką fikcji, jeśli w powieściach historycznych zwracacie uwagę na ich tło, interesują was opisy życia, obyczajów, a nawet drobne szczegóły dotyczące chociażby strojów z epoki, jeśli wreszcie uwielbiacie, kiedy fikcja literacka okraszona jest postaciami, które żyły naprawdę bądź wydarzeniami historycznymi, a do tego ich tło odnosi się również do przemian społeczno-politycznych, obowiązkowo sięgnijcie po "Szkołę luster".

Dawno już nie miałam w rękach książki, w której wszystkie wymienione wyżej elementy, na które zawsze zwracam uwagę podczas lektury powieści historyczno-obyczajowej, tak ze sobą współgrały. Powodując, że wymyślona przez autora opowieść ożywa w mojej wyobraźni, przed oczyma mam poszczególne jej sceny, a losy jej bohaterów stają się mi szczególnie bliskie.

"Szkoła luster" przypomniała mi już jakiś czas temu czytaną, fantastyczną w warstwie fabularnej i historycznej osadzoną z resztą w podobnym czasie "Małą" Edwarda Careya. Tamtejsza Marie Grosholtz ma wiele cech wspólnych z Marie-Louise, paryską akuszerką, nieślubną córką nastoletniej Véronique, dziewczyny oddanej przez matkę na dwór Ludwika XV, aby tam spełniać wszystkie królewskie zachcianki.

Warstwa społeczna powieści wybrzmiewa tutaj w bardzo silny sposób. Najpierw ukazując położenie traktowanych instrumentalnie dziewcząt, nie mających nic do powiedzenia, które rodzice oddawali na królewski dwór w zamian za niewielkie wynagrodzenie, pozwalające na utrzymanie reszty rodziny. Potem, poprzez wplecenie historii madame du Coudray, pełniącej rolę królewskiej akuszerki, kobiety, która dzięki funduszom pochodzącym z królewskiego dworu mogła podróżować po Francji i szkolić inne kobiety w dziedzinie położnictwa. Zawarty w książce opis edukacyjnej maszyny akuszerskiej, jakże nowoczesnej jak na tamte czasy, naprawdę robi wrażenie. Gdybyście byli kiedyś w Muzeum Historii Medycyny w Rouen, jedyny egzemplarz, zrobiony z wikliny, płótna i wypchanej pakułami oraz gąbką skóry, można tam obejrzeć. Wreszcie jednak jest jeszcze jeden bardzo ważny element powieści, zwiastujący nadchodzące przemiany i jest nim rewolucja francuska.

Poza postaciami fikcyjnymi przez"Szkołę luster" przewija się plejada postaci autentycznych z królem Ludwikiem XV i madame de Pompadour na czele czy wspomnianą już przeze mnie królewską akuszerką. Nie brakuje również postaci związanych z rewolucją, które w tym wypadku obrazuje Georges Jacques Danton. Dobrze, że to nie pierwsza książka Ewy Stachniak, bo mam wielką ochotę kontynuować spotkanie z tą autorką, zaglądając chociażby do napisanej wcześniej "Katarzyny Wielkiej" czy też innych jej książek. Znacie może inne książki autorki ?

Moja ocena:

× 7 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Szkoła luster
Szkoła luster
Ewa Stachniak
7.6/10

Wersal, rok 1755. Królewskie rezydencje widziane oczami trzynastoletniej Véronique oszałamiają blichtrem. Jej życie zmieni się na zawsze, kiedy po raz pierwszy przejdzie przez słynną Salę Luster. Jak...

Komentarze
Szkoła luster
Szkoła luster
Ewa Stachniak
7.6/10
Wersal, rok 1755. Królewskie rezydencje widziane oczami trzynastoletniej Véronique oszałamiają blichtrem. Jej życie zmieni się na zawsze, kiedy po raz pierwszy przejdzie przez słynną Salę Luster. Jak...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Ewa Stachniak pojawiła się w moim życiu za sprawą powieści o Katarzynie II i choć przeczytałam do tej pory tylko jej pierwszy tom, pamiętam że byłam z tej lektury bardzo zadowolona. Nie inaczej było ...

@canis.luna @canis.luna

Pierwsze spojrzenie na okładkę, która zachwyca swoim subtelnym pięknem, skłoniło mnie do przeczytania opisu od wydawcy. Od razu wiedziałam, że koniecznie muszę przeczytać tę książkę, choć zapowiadała...

@liber.tinea @liber.tinea

Pozostałe recenzje @toptangram

Strzępy
Strzępy

Bret Easton Ellis "Strzępy", przełożył Michał Rogalski, Ostatnio w moje ręce trafiają książki, których objętość, a co za tym idzie gabaryt, nie należą do chudzinek. Ich...

Recenzja książki Strzępy
Komu bije dzwon
Kou bije dzwon

Ernest Hemingway "Komu bije dzwon", przełożył Rafał Lisowski, Ucieszyły mnie bardzo zawarte na końcu książki przypisy wyjaśniające, w którym dokładnie miejscu Ernest He...

Recenzja książki Komu bije dzwon

Nowe recenzje

Kto chce ich śmierci?
Co jeśli ktoś chciałby śmierci twojej rodziny?
@pannajagiel...:

Autor: Cara Hunter Tytuł oryginału: No Way Out Cykl: Detektyw Adam Fawley (III) Wydawnictwo: Filia Przekład: Joanna Gra...

Recenzja książki Kto chce ich śmierci?
Nomen omen
Nomen omen
@olilovesbooks2:

*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mięta* Lubicie nieszablonowe i nietypowe książki, w których znajdziecie gatunkowy...

Recenzja książki Nomen omen
Paderborn
Arcyłotr, bestia, psychopata - tacy nie trafiaj...
@pannajagiel...:

Czy astrologia może stać się narzędziem zbrodni doskonałej? Olgierd Paderborn, znany z serii o Joannie Chyłce bezkompro...

Recenzja książki Paderborn
© 2007 - 2025 nakanapie.pl