Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek. Śmierć recenzja

Śniadanie o zmierzchu

Autor: @Chassefierre ·1 minuta
2021-08-24
Skomentuj
16 Polubień
Ostatni tom ,,Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek. Śmierć’’ jest najcięższy – towarzyszymy w nim w ostatniej drodze bohaterów. Nie ma już Reinego, nie ma też Bengta. Teraz na naszych oczach odchodzi Lars-Ake i Paul, a potem odejdzie Rasmus.

Uczestniczymy w smutnych uroczystościach pogrzebowych. W ceremoniach podczas których wszyscy udają, że przyczyną śmierci nie było HIV, ale rak, mięsak kaposiego. Albo że to było ,,zwyczajne’’ samobójstwo.
Nikt nie chce powiedzieć, nikt nie chce przyznać, że zmarli byli homoseksualistami. Bo co ludzie powiedzą? Sąsiedzi będą gadać. A przecież ich syn, brat czy kuzyn nie był… taki. Prawda?
To właśnie – to uczucie wstydu, ten brak akceptacji – jest jednym z powodów dla których Benjamin nie może zjawić się na pogrzebie swojego ukochanego. Nie może podpisać się na zawiadomieniu o jego śmierci. Nie może nawet odwiedzić jego grobu.
I to niezależnie od tego, czego za życia chciał Rasmus. Po śmierci jego ciało staje się własnością rodziny, a ta nie życzy sobie Benjamina w pobliżu.
Bo ludzie będą gadać.

Przemijanie, jego nieuchronność, jest obecne już we wszystkim, co spotyka naszych bohaterów. Począwszy od wizyty u ciotki, poprzez odwiedziny rodziców, skończywszy na imprezie urodzinowej Larsa-Akego. Imprezie naprawdę udanej poza tym, że solenizant powoli umiera i prawdopodobnie nie zdąży już przeczytać tych wszystkich książek, które dostał. Nie przesłucha wszystkich płyt, nie ubierze wszystkich ubrań. Nie dożyje kolejnych urodzin.
Zniknie.


Mimo tego jest w tej książce pewna nadzieja – nadzieja na lepsze jutro, na bardziej tolerancyjne społeczeństwo, na lepsze życie, na życie w ogóle. Ucieleśnia ją Benjamin, który jest jednym z żyjących świadków swoich czasów – czasów w których młodzi homoseksualiści zaczynali odkrywać samych siebie, czasów w których ruszały pierwsze marsze równości, czasów w których powoli przestawano ich wytykać palcami.
A także czasów pełnych strachu, niepewności, powolnego umierania i żałoby. Czasów w których dopiero co wynaleziono terapię farmakologiczną, która może pomóc chorym na AIDS.


Trylogia Jonasa Gardella jest rzeczą naprawdę mocną, skłaniającą do refleksji i otwierającą oczy na problemy o których w zasadzie na co dzień nie myślimy, ale nie dlatego, że nie chcemy tylko dlatego, że nas one zwyczajnie nie dotyczą. To historia, która nas uwrażliwia.
Polecam.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-07-24
× 16 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek. Śmierć
Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek. Śmierć
Jonas Gardell
8.3/10
Cykl: Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek, tom 3
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa

W ostatniej części trylogii Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek każdy z mieszkańców dawnego kolektywu Ptaszek nosi już piętno znienawidzonej choroby. ICH choroby, o której wiedzieli coraz więcej, zna...

Komentarze
Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek. Śmierć
Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek. Śmierć
Jonas Gardell
8.3/10
Cykl: Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek, tom 3
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
W ostatniej części trylogii Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek każdy z mieszkańców dawnego kolektywu Ptaszek nosi już piętno znienawidzonej choroby. ICH choroby, o której wiedzieli coraz więcej, zna...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

"To choroba pedałów. Sposób natury na to, by skorygować coś, co najwyraźniej się wykoleiło. Mówi się, że kobiet to w ogóle nie dotyczy." Zdawałoby się, że tekst dotyczący mentalności ludzi lat 80-tyc...

@Asamitt @Asamitt

Pozostałe recenzje @Chassefierre

Psychologia ogrodnictwa
Zielony uspokaja

Wiemy, że zieleń i przyroda mają na nas dobry wpływ - uspokajamy się podczas leśnych i parkowych spacerów, poziom kortyzolu w naszym organizmie spada, a nasze samopoczuc...

Recenzja książki Psychologia ogrodnictwa
Samotnie przeciwko ciemności. Zniweczenie triumfu lodu
Tik-tak, tik-tak

,,Samotnie przeciwko ciemności'' jest chyba najtrudniejszą i zarazem najładniejszą książką z całej serii, choć to ostatnie - wiadomo - jest kwestią gustu. I schematów. I...

Recenzja książki Samotnie przeciwko ciemności. Zniweczenie triumfu lodu

Nowe recenzje

Kto chce ich śmierci?
Co jeśli ktoś chciałby śmierci twojej rodziny?
@pannajagiel...:

Autor: Cara Hunter Tytuł oryginału: No Way Out Cykl: Detektyw Adam Fawley (III) Wydawnictwo: Filia Przekład: Joanna Gra...

Recenzja książki Kto chce ich śmierci?
Nomen omen
Nomen omen
@olilovesbooks2:

*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mięta* Lubicie nieszablonowe i nietypowe książki, w których znajdziecie gatunkowy...

Recenzja książki Nomen omen
Paderborn
Arcyłotr, bestia, psychopata - tacy nie trafiaj...
@pannajagiel...:

Czy astrologia może stać się narzędziem zbrodni doskonałej? Olgierd Paderborn, znany z serii o Joannie Chyłce bezkompro...

Recenzja książki Paderborn
© 2007 - 2025 nakanapie.pl