Koko recenzja

ROZCZAROWANIE W RYTMIE KOKO - KSIĄŻKA, KTÓRA ZAWIODŁA

WYBÓR REDAKCJI
Autor: @mrocznestrony ·2 minuty
2025-01-17
Skomentuj
6 Polubień
Ależ to było złe! Tak naprawdę złe. Tak złe, że już po kilkunastu stronach miałem ochotę odłożyć tę książkę, bo jej czytanie było po prostu męczące. Zacznijmy od tego, że zupełnie nie rozumiem, jakim cudem "Koko" trafiło do serii horrorów Wydawnictwa Mag. Warto to podkreślić i pogrubić: TO NIE JEST HORROR. Moim zdaniem, nie jest to nawet thriller, choć wydawca sugeruje to na okładce. Thrillery z definicji powinny trzymać w napięciu, a "Koko" ma w sobie napięcia tyle, co gniazdko podczas awarii prądu. To raczej powieść psychologiczna, i to w wyjątkowo nudnym wydaniu. Nudnym przynajmniej dla mnie, Europejczyka, który niezbyt emocjonuje się wojną w Wietnamie. A to właśnie o wietnamskich traumach w dużej mierze jest ta książka.

Głównymi bohaterami są czterej byli żołnierze, którzy dekadę wcześniej walczyli w tej bezsensownej wojnie. Choć od tamtych wydarzeń minęło już trochę czasu, nadal noszą w sobie jej piętno. Spotykają się przy okazji odsłonięcia pomnika, ale to tylko pretekst. W rzeczywistości ich celem jest odnalezienie kolegi z oddziału, który prawdopodobnie stał się seryjnym mordercą. Problem w tym, że nie zostawił po sobie żadnego tropu, więc bohaterowie muszą rozpocząć poszukiwania. I właściwie o tym jest "Koko" Strauba – o podróży i poszukiwaniach.

Brzmi znajomo? Czytając, miałem wrażenie, że to już gdzieś było. I nie ma w tym nic złego, bo większość rzeczy już było, ale jeśli piszesz rzecz wtórną, musisz przynajmniej porwać odbiorcę czymś innym – bohaterami, stylem, atmosferą. Niestety, ja nie zostałem porwany. Wręcz przeciwnie, czułem się porzucony i literacko niedopieszczony. Żaden z bohaterów nie wzbudził we mnie emocji, ich historie mnie nie interesowały, a każdy z nich był do siebie tak podobny, że aż pachniało zbutwiałą tekturą.

Bywa, że autor nadrabia warstwą literacką: stylem, narracją, pięknem języka. Niestety, "Koko" to nie ten przypadek. Nie wiem, czy to wina autora, czy tłumaczki, ale książka jest pełna fatalnie skonstruowanych zdań. Przykład? Proszę bardzo: „Michael ożenił się z Judy, zamordował dziecko, wypił to, wypił to” (s. 87). Albo mój ulubieniec: „Kilkaset jardów przed nim radiowóz błyskał czerwono-żółto-niebiesko-żółto-czerwono” (s. 92). "Czerwono-żółto-niebiesko-żółto-czerwono" - serio? A może tylko mnie się wydaje, że brzmi to idiotycznie i karkołomnie? Takich kwiatków jest tutaj mnóstwo, przez co czytanie tej książki nie jest ani łatwe, ani przyjemne, ani wartościowe.

"Koko" nie oferuje nic – żadnych emocji, uczuć ani choćby odrobiny rozrywki. Jest zbyt długa, przegadana, pseudo-psychologiczna i zwyczajnie nudna. Jeśli szukacie czegoś z Wietnamem w tle, lepiej sięgnijcie po filmy: "Czas apokalipsy", "Łowcę jeleni" czy nawet "Rambo". Zresztą, większość książek lub filmów, w których Wietnam majaczy gdzieś w tle, będzie lepsza od nieszczęsnego "Koko". Także nie polecam i chciałbym jak najszybciej zapomnieć o tej powieści.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2025-01-11
× 6 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Koko
2 wydania
Koko
Peter Straub ...
2/10
Cykl: Trylogia Błękitnej Róży, tom 1
Seria: Seria horrorów bez nazwy [Mag]

Koko Petera Strauba to wciągający thriller psychologiczny, w którym horror i paranoja są nie do odróżnienia od rzeczywistości. Koko. Tylko czterech mężczyzn wie co to znaczy. Teraz muszą to powstrzym...

Komentarze
Koko
2 wydania
Koko
Peter Straub ...
2/10
Cykl: Trylogia Błękitnej Róży, tom 1
Seria: Seria horrorów bez nazwy [Mag]
Koko Petera Strauba to wciągający thriller psychologiczny, w którym horror i paranoja są nie do odróżnienia od rzeczywistości. Koko. Tylko czterech mężczyzn wie co to znaczy. Teraz muszą to powstrzym...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @mrocznestrony

Narodziny Stalowego Szczura
KOSMICZNI ZŁODZIEJE Z PRZYMRUŻENIEM OKA

Cykl ze Stalowym Szczurem chodził za mną już od jakiegoś czasu. Zaczęło się mniej więcej rok temu, kiedy zacząłem zbierać PRL-owską serię SF "Ze Słoneczkiem" od Wydawnic...

Recenzja książki Narodziny Stalowego Szczura
Znachor
OPOWIEŚĆ O STRACIE, PRZEZNACZENIU I NADZIEI

@ObrazekTrudno znaleźć bardziej popularnego polskiego pisarza lat 30. XX wieku niż Tadeusz Dołęga-Mostowicz. Swoją sławę zawdzięcza przede wszystkim drugiej powieści, ...

Recenzja książki Znachor

Nowe recenzje

Kto chce ich śmierci?
Co jeśli ktoś chciałby śmierci twojej rodziny?
@pannajagiel...:

Autor: Cara Hunter Tytuł oryginału: No Way Out Cykl: Detektyw Adam Fawley (III) Wydawnictwo: Filia Przekład: Joanna Gra...

Recenzja książki Kto chce ich śmierci?
Nomen omen
Nomen omen
@olilovesbooks2:

*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mięta* Lubicie nieszablonowe i nietypowe książki, w których znajdziecie gatunkowy...

Recenzja książki Nomen omen
Paderborn
Arcyłotr, bestia, psychopata - tacy nie trafiaj...
@pannajagiel...:

Czy astrologia może stać się narzędziem zbrodni doskonałej? Olgierd Paderborn, znany z serii o Joannie Chyłce bezkompro...

Recenzja książki Paderborn
© 2007 - 2025 nakanapie.pl