Dobra koleżanka recenzja

Przerażająca gra, której nie chcesz przegrać

Autor: @Malwi ·1 minuta
2025-02-18
Skomentuj
26 Polubień
Jeśli myślisz, że wiesz, czego się spodziewać po thrillerze psychologicznym, to "Dobra koleżanka" Freidy McFadden pokaże ci, jak bardzo się mylisz. Ta książka nie daje chwili wytchnienia – wciąga w mroczną sieć sekretów, manipulacji i przerażających prawd, które wyłaniają się, gdy jest już za późno, by uciec.

Dawn Schiff to postać, której nie da się polubić, ale też nie sposób o niej zapomnieć. Dziwna, introwertyczna, pedantyczna – współpracownicy widzą w niej outsiderkę, którą łatwo zignorować. A jednak to właśnie ona staje się centrum makabrycznej zagadki. Kiedy znika, a jej biurowa "koleżanka" Natalie odbiera tajemniczy telefon, zaczyna się koszmar, w którym nic nie jest takie, jak się wydaje.

McFadden bawi się czytelnikiem jak lalkarz – prowadzi nas przez labirynt fałszywych tropów, każąc kwestionować każdą wskazówkę i każde słowo. Wraz z Natalie próbowałam rozwikłać tę intrygę, ale im więcej odkrywałam, tym mniej byłam pewna, kto tu jest ofiarą, a kto katem. Mistrzowskie budowanie napięcia sprawiło, że przewracałam strony jak w transie, czekając na odpowiedź, która – jak się okazało – była bardziej szokująca, niż mogłam przypuszczać.

To jedna z tych książek, które po przeczytaniu zostawiają cię z przyspieszonym biciem serca i pytaniem: czy ja naprawdę mogę ufać ludziom wokół mnie? Jeśli masz ochotę na inteligentny, pełen nieoczekiwanych zwrotów thriller, który zmusi cię do zastanowienia się, jak dobrze znasz swoich współpracowników – "Dobra koleżanka" jest lekturą obowiązkową.

Pomysł na fabułę był naprawdę ciekawy – zaginięcie tajemniczej outsiderki, niepokojący anonimowy telefon i śledztwo, które prowadzi do mrożących krew w żyłach odkryć. McFadden świetnie buduje napięcie i sprawia, że czytelnik nieustannie zastanawia się, komu można ufać. Jednak jeden motyw irytował mnie bardziej, niż powinien – żółwie. Ich obecność w książce była tak nachalna, że momentami wybijała mnie z rytmu. Rozumiem, że było to czymś w rodzaju natręctwa połączonego z hobby jednej z bohaterek, ale w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy to thriller, czy może jednak książka o gadach.

Mimo tego "Dobra koleżanka" to wciąż wciągający thriller pełen nieoczekiwanych zwrotów akcji. Jeśli masz ochotę na lekturę, która zmusi cię do zastanowienia się, jak dobrze znasz swoich współpracowników – sięgnij po tę książkę. Ale bądź przygotowana na dużą dawkę żółwi.


Moja ocena:

Data przeczytania: 2025-02-18
× 26 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Dobra koleżanka
Dobra koleżanka
Freida McFadden
7.5/10

Dwie kobiety. biuro pełne sekretów. Przerażająca zbrodnia. Dawn Schiff jest dziwna. Przynajmniej tak myślą wszyscy pracownicy firmy, w której kobieta pracuje jako księgowa. Nigdy nie mówi tego, co t...

Komentarze
Dobra koleżanka
Dobra koleżanka
Freida McFadden
7.5/10
Dwie kobiety. biuro pełne sekretów. Przerażająca zbrodnia. Dawn Schiff jest dziwna. Przynajmniej tak myślą wszyscy pracownicy firmy, w której kobieta pracuje jako księgowa. Nigdy nie mówi tego, co t...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Główne bohaterki – Natalie Farell, uwielbiana przez współpracowników przedstawicielka sprzedaży w Vixed, firmie zajmującej się suplementami diety, oraz Dawn Shiff, nowa, dziwna, nieśmiała księgowa. N...

@something.about.books @something.about.books

Jeśli do tej pory lubiłam twórczość Freidy McFadden, to teraz ją po prostu uwielbiam. Choć doskonale bawiłam się przy wszystkich jej powieściach, to jednak narzekałam zawsze, że w którymś momencie au...

@zaczytanaangie @zaczytanaangie

Pozostałe recenzje @Malwi

Śmiertnica
Perepelica

Kiedy sięgnęłam po „Śmiertnicę” Macieja Torebko, byłam zachwycona. Od pierwszych stron książka przyciągnęła mnie atmosferą tajemniczego Podlasia, dusznym klimatem małej ...

Recenzja książki Śmiertnica
Obsesja pacjenta
Obsesja pacjenta

Niektóre książki są jak delikatny szmer deszczu – czytasz je, doświadczasz, ale po chwili znikają, nie zostawiając śladu. "Obsesja pacjenta" Jolanty Żuber to burza. Najp...

Recenzja książki Obsesja pacjenta

Nowe recenzje

Prochy w ustach
Kondensacja emocji
@czecholinsk...:

Są książki, które przez osiemset stron mówią o niczym; przy lekturze takich tomiszczy mamy poczucie zmarnowanego czasu ...

Recenzja książki Prochy w ustach
Zadzwoń, jak dojedziesz
Zadzwoń jak dojedziesz
@kasiasowa1:

Recenzja książki „Zadzwoń, jak dojedziesz” – Jakub Bączykowski Rodzina – na pierwszy rzut oka najbliżsi sobie ludzie...

Recenzja książki Zadzwoń, jak dojedziesz
Escobar
📚ESCOBAR 🖋 @maxczornyj @wydawnictwofilia @filia...
@ksiazkiocza...:

📚ESCOBAR 🖋 @maxczornyj @wydawnictwofilia @filiamrocznastrona 🔸🔹🔸🔹🔸🔹 Max Czornyj po raz kolejny udowadnia, że potrafi si...

Recenzja książki Escobar
© 2007 - 2025 nakanapie.pl