Stworzenie i początek Wszechświata. Teologia - Filozofia - Kosmologia recenzja

Powstanie Wszechświata - piękno dyskursu na pograniczu kosmologii, teologii i filozofii

Autor: @belus15 ·7 minut
2 dni temu
Skomentuj
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Homo Sapiens pomocnikiem Pana Boga? W jakim celu, my ludzie, jako gatunek a potem jako Cywilizacja, powstaliśmy i narodziliśmy się na surowej skale Wszechświata? Kim jesteśmy, do czego dążymy? Do czego dąży wszystko to, co nas otacza, i po co w ogóle Wszechświat powstał; czy można go określać mianem Boga – będącej wczoraj, tu i teraz, jutro, zawsze i wszędzie Siły? A jak tak, czy to niepojęty, istniejący w Kosmosie śmiertelników ,,Bóg”, wyższy byt, którego ludzki umysł nie jest w stanie zrozumieć i nigdy nie będzie, mógłby wywołać swoje istnienie? Idąc dalej w linii tych rozważań powinno się zapytać, czy istota ludzka, to byt stworzony przez ,,wyższą instancję” w jedynym konkretnym celu: umieszczenia go w materii Wszechświata, zaprojektowanego i zbudowanego w deterministycznym , może i nawet superdeterministycznym ,,stanie i kierunku funkcjonowania”?

To właśnie ,,superdeterminizm” – a można by sądzę dać temu założenie - uderza z siłą tysiąca dział w sedno rozumienia siebie - przez człowieka, także w podstawę rozumienia celowości istnienia i samego jego sensu : jestestwa Wszechświata. Superdeterminizm będzie nader ważną hipotezą tudzież koncepcją dopinającą pewną filozoficzno-naukową publikację, nad której omówieniu i wydźwięku jej zawartości będę skupiał się w dalszej części niniejszych deliberacji. Określa on m.in. to, że każde nawet najmniejsze zdarzenie, interakcja, związek rzeczy i zjawisk ze sobą, każde możliwe położenie każdego atomu we Wszechświecie - wszystko to, co w takiej a nie innej konfiguracji, na każdej płaszczyźnie: i w makro, i w mikroskali ma miejsce obecnie, czego my i wszelakie istoty na Ziemi i we Wszechświecie doświadczamy, zostało zaprogramowane w momencie, gdy Kosmos jeszcze się nie narodził, będąc ściśniętym do niemożebnie małej, nieskończonej osobliwości. A kto miał by to ,,zaprogramować”, ująć to wszystko w niebotycznie małą osobliwość i sprawić finalnie, że wyłoni się z tego zjawiskowo uporządkowany Wszechświat, ,,mający świadomość” o mojej teraz się wyłaniającej aktywności w postaci pisania tego konkretnego tekstu, gdzie ów mój akt twórczy ma swoje zaprogramowane miejsce? Czyż tym czymś nie jest Bóg?

Nasze życie, mimo iż nie aż tak skomplikowane, jak skomplikowane i rozbudowane jest funkcjonowanie potężnej tkanki egzystencji Kosmosu, rozgrywa się na jednym z wielu poziomów rzeczywistości. Zmysły człowieka są tak zbudowane i tak oddziałują na ,,stan materii" znajdujący się wokół niego, że mózg człowieka, co by się przy nim nie pomajstrowało na chwilę obecną za pośrednictwem neuroinżynierii, nie ma on wstępu do ,,świata” skupiającego się w swej egzystencji w skali fundamentalnej. Czy Bóg, to wszechpotężne, wszechobecne, wychodzące poza myśl, poza wszelkie jestestwo, ,,to coś", co stworzyło Kosmos i dało początek prawom mechaniki kwantowej - które zaplątują i spinają w tym całym kwantowym chaosie jego rusztowanie w coś pięknie i konsekwentnie funkcjonującego - zapoczątkowało wszystko to, co opisuje się na najgłębszych poziomach rzeczywistości? Na te i temu podobne, bardzo znaczące, wywołujące naukowo-etyczne wypieki na twarzy i eksplozję myśli u uczonych, pytania od wielu, wielu lat odpowiada Astrofizyka i Kosmologia - w obecnych czasach nauki bardzo złożone, składające się z wielu różnych pod-specjalizacji i rozgałęzień. I tak, w konsekwencji myśli, w nagłej inspiracji pro-naukowej, szukając pewnych danych w formie prac specjalistycznych i wywiadów, odnoszących się do samej, złożonej zresztą, teorii powstania Wszechświata – jego pierwocin i czasów przed tym, co uważane jest za jego moment zerowy: punkt narodzin Kosmosu, czyli tzw. Wielki Wybuch, natrafiłem na wywiad z profesorem Hellerem, na kanale youtubeowskim "Urania TV", w którym ciekawie, nawet naruszając pola nauk filozoficznych, pan Heller nakreślił pewien aspekt istnienia Wszechświata, zastanawiając się m.in. czy, jeśli poniżej progu Plancka nie ma czasu, to czy pytanie o naturę czas traci wtedy sens? Czy sam czas w ogóle może wtedy istnieć, skoro przyczyna i skutek, i ich natura tracą spójność, tak samo spójność tracą każde zdarzenie, czy zbiór zdarzeń zakotwiczonych w czasie?

W związku z powyższym filmikiem i analizą profesora Hellera natury świata kwantowego; w związku z tym, co o pierwszych oddechach, a raczej, wyziewach dopiero ewoluującej pro-to materii ów specjalista będący pomostem między nauką a religią, i intuicyjnie te dziedziny ludzkiego poznania i świadomości wiedzy i kultury, łączący, nam powiedział, postanowiłem sięgnąć po skromną publikację naukową, w której filozofia, nauki ścisłe i religia łączą siły, w jednym celu: pogodzeniu wiedzy człowieka z religią na polu próby wyjaśnienia prapoczątków Wszechrzeczy. Tą pracą jest brzmiąca podobnie do niniejszych postanowień książka: "Stworzenie i początek Wszechświata" autorstwa Michała Hellera i Tadeusza Pabjana. Skromna pozycja, mająca solidną podstawę naukową wyrażaną w sposób filozoficzny – mógłbym porównać ją do jakiejś część dziedziny ludzkiego poznania, Kosmologii, tylko że przedstawianej tak, aby nieznający języka matematyki ludzie, choć bystrzy i inteligentni, mogli ją zrozumieć. To książka o probabilistyce, losowości, o pewnych ,,meta-działaniach”, które ciężko kiedykolwiek ograniczonemu umysłowi człowieka będzie zrozumieć. Działaniach i procesach, które dały nam Kosmos taki, jaki jest obecnie, jeśli jest ,,taki sam” dla każdego; zresztą mówi się, że ,,rzeczywistość nie jest tak jaka się wydaje”, i również co nieco w tej materii, choć nieco pośrednio, bardziej ukryte w niniejszej publikacji się znalazło.

Po przeczytaniu tej filozoficzno-naukowej debaty, dającej solidnie ,,na myśl" każdemu, kto po nią sięgnął, naszły mnie dość specyficzne myśli: czy Wszechświat podlega, w tak ,,zaplanowanej" rzeczywistości, w której egzystujemy jakimkolwiek regułom i zasadom? Czy nasza bytność, to bytność na jednym poziomie rzeczywistości — jej superedeterministycznej płaszczyźnie, i nic więcej? Czy pytanie o nieodkrytą głębię Wszechświata, tajemnicze wymiary, czy inne światy ma w ogóle sens? Od myślenia w taki sposób można by spalić sobie ,,obwody neuronalne" w mózgu. Czy powinno się nad tym w ogóle zastanawiać, czy może wybrać mniejsze zło: grającą w kości z Bogiem fizykę kwantową, a nie filozoficzno-religijne w tej materii koncepcje? Akt wyłonienia się Wszechświata wyobrażany jest ogólnie - w przeciętnym rozeznaniu ludzkiej populacji - jako bardzo potężna reakcja, ta pierwotna ekspansja astronomicznej ilości materii z zimna i mroku nicości, z czegoś dużo bardziej objętego ,,nicością” niż z jakiegoś niewyobrażalnie małego i gęstego punktu. W "Stworzeniu i Początku Wszechświata" Pabjan i Heller zaczynają od pewnego zabiegu - dla laika mogącego kojarzyć się z rozłożeniem tych obszarów w Starym Testamencie (Księga Rodzaju) i częściowo, ale to fragmentarycznie w Nowym Testamencie, wskazujących na opis stworzenia świata. I w tym procesie nasi specjaliści, odpowiadają, z mocnymi ,,pokładami” teologizmów i filozofizmów – nad czym trzeba się zastanowić, bo nie jest to pozycja do szybkiego przeczytania w jeden z coraz krótszych październikowych wieczorów - na pytania, o to jaki ma charakter sam biblijny opis stworzenia: czy jest dokumentem historycznym, naukowym, a może poematem. Czy Bóg dokonał ,,poczęcia” świat w sposób łatwy, spontaniczny, czy w sposób racjonalny i inteligentny? Co oznacza to, że Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo, i czy istnieje różnica między pojęciem abstraktu Boga i Demiurga? Ciekawe jest to, że ci autorzy, mimo lekkiego chaosu widocznego w tej pozycji, można by rzec, wykonują kawał solidnej roboty. Dzięki wielu rozdziałom książki wiem, jak spojrzeć na teksty biblijne traktujące o stworzeniu wszechrzeczy przez boskiego stwórcę – czy interpretować je dosłownie czy w określony sposób? Co też taka interpretacja daje, jak analizowanie w określony sposób tego obszaru ksiąg Biblii wpłynęło na duchowość wczesnego średniowiecza i czasy współczesne?

Powyższe i temu podobne pytania zadaje sobie czytelnik, stykając się z tekstem pracy Hellera i Pabjana, na przestrzeni całej jej zawartości wraz z posłowiem, czy też inaczej mówiąc: ,,meta naukowym” epilogiem. I na te egzystencjalno-filozoficzne zagwozdki specjaliści ci odpowiadają, i robią to na tyle, na ile ich wiedza i doświadczenie kosmologiczno-teologiczne pozwala. Takich pytań, tej retoryki, którą ,,sam ze sobą” na temat prawideł funkcjonowania Wszechświata w każdej skali, prowadzi czytelnik jest tyle, że może on dojść do wniosku, iż Bóg przed stworzeniem Kosmosu nie był bezczynny. Skoro akceptujemy taki stan rzeczy, czy w takim razie musi on ,,stwarzać” zawsze? Czy nasz wspaniały Wszechświat, w którym egzystujemy jest powołany z nicości czy z chaosu?

Mit tudzież akt stworzenia, jako wielowymiarowa i płaszczyznowa koncepcja, przeziera przez te rozdziały publikacji, które omawiają życie w stworzonym przez Demiurga świecie, a także ewolucję jego form do postaci miliardów organizmów żywych na planecie Ziemi. Kosmologii – stricte ścisłej, solidnej naukowej osnowy, w tej książce nie znajdziemy. Jeśli Heller i Pabjan wtłaczają Kosmologię czy Astrofizykę, w jakimś stopniu do niniejszej pozycji, to robią to intuicyjnie i delikatnie, żeby czytelnik, który za pan brat jest z naukami ścisłymi nie czuł się osamotniony. I tak, jest to lektura, do której trzeba mieć cierpliwość i bardzo, ale to bardzo otwarty umysł.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2020-10-20
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Stworzenie i początek Wszechświata. Teologia - Filozofia - Kosmologia
3 wydania
Stworzenie i początek Wszechświata. Teologia - Filozofia - Kosmologia
Michał Heller, Tadeusz Pabjan
7/10

Jak pogodzić wiarę w stworzenie świata przez Boga z wiedzą naukową? Jak się ma biblijny opis stworzenia do około czternastu miliardów lat historii wszechświata i ewolucyjnego pochodzenia ciała i umysł...

Komentarze
Stworzenie i początek Wszechświata. Teologia - Filozofia - Kosmologia
3 wydania
Stworzenie i początek Wszechświata. Teologia - Filozofia - Kosmologia
Michał Heller, Tadeusz Pabjan
7/10
Jak pogodzić wiarę w stworzenie świata przez Boga z wiedzą naukową? Jak się ma biblijny opis stworzenia do około czternastu miliardów lat historii wszechświata i ewolucyjnego pochodzenia ciała i umysł...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @belus15

Cujo
Gdy zło zmienia swoje oblicze

O koszmarach, ale nie tych przyśnionych, lecz tych materializujących i odbywających się na naszych oczach, jakby same ogary apokalipsy lub bezgraniczne, niemierzalne zło...

Recenzja książki Cujo
Bez końca. Uwolnij umysł i wygraj wewnętrzną walkę
Umysł ponad materią! David Goggins - mistrz niemożliwego, tytan wysiłku, oswobadzacz wewnętrznej siły

Niby jest to takie wyświechtane przysłowie, czy raczej Złota Myśl, że ,,nie ma rzeczy niemożliwych”, że jednak istnieją pewne ograniczenia, które i tak blokują nasze cia...

Recenzja książki Bez końca. Uwolnij umysł i wygraj wewnętrzną walkę

Nowe recenzje

Nomen omen
Nomen omen
@olilovesbooks2:

*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mięta* Lubicie nieszablonowe i nietypowe książki, w których znajdziecie gatunkowy...

Recenzja książki Nomen omen
Paderborn
Arcyłotr, bestia, psychopata - tacy nie trafiaj...
@pannajagiel...:

Czy astrologia może stać się narzędziem zbrodni doskonałej? Olgierd Paderborn, znany z serii o Joannie Chyłce bezkompro...

Recenzja książki Paderborn
Kto je porwał?
Nawet w spokojnych dzielnicach dochodzi do potw...
@pannajagiel...:

Spokojne przedmieścia bywają świadkami najpotworniejszych zbrodni. Roztrzęsiona nastolatka zostaje znaleziona na przedm...

Recenzja książki Kto je porwał?
© 2007 - 2025 nakanapie.pl