Pies, który rozweselił smutki recenzja

Płacz czarnymi łzami duszy

Autor: @aga.kusi_poczta.fm ·3 minuty
2024-09-11
Skomentuj
27 Polubień
Pewnego dnia w mieście pojawiają się czarne chmury. Zapytasz – w jakim mieście? W każdym – odpowiem. Wyobraź sobie, że nagle każde miasto na mapie zostaje spowite czarnym dymem, który wychodzi ze wszystkiego. Ze wszystkiego, co smutne, porzucone i niczyje. Wychodzi z kanałów, z kratek ulicznych, z koszy na śmieci. Czarne kłęby oblepiają wszystko, bo tyle jest tych niepotrzebnych rzeczy, że dym gęstnieje z minuty na minutę. Ten dym zamienia wszystko w czerń, odbiera zapachy i poczucie bezpieczeństwa. Ten dym zatrzymuje się między czarną ziemią, a niebieskim dotąd niebem. Jest jak żeliwna patelnia. I wszystko mogłoby się samo naprawić, bo przecież samo się zepsuło, ale ile trzeba będzie czekać? Aż znajduje się psiak, odważny, który postanowił temu zaradzić. Sam siebie w tym dymie nie poznawał. Kiedyś był biały, teraz brudno szary. Wszystko i wszyscy zostali odmienieni, lecz nie tak, jakby tego chcieli.
I ten wszędobylski czarny dym...
Pies i zmókł i sczerniał całkowicie i mało brakowało, a rozpłakałby się... przy smutkach. Bo to były one, płaczące smutne smutki.
Smutki? - zapytasz zdziwiony – Czyje?
Może nasze, ludzkie, może zwierzęce, może te mieszkające w pluszakach wyrzuconych na śmietnik lub tkwiących samotnie w kącie od dłuższego czasu... może te skryte w zielonych liściach drzew? One wszystkie, nagromadzone przez lata całe. Smutki, które znalazły ujście i wypłakiwały się na świat. Smutki te małe i te duże, te dziecięce i dorosłe, zrodzone z choroby i z radości, która radością nie jest, ale zmusza do grymasu. To smutki wyrosłe w ciszy siebie, czy w tłumie, gdzie zagubienie daje o sobie znać. To smutne łzy naszych dusz – wszystkich.
Pies, który rozweselił smutki” Ruty Briede jest książką dla dzieci i dorosłych, która wymyka się jednoznacznej interpretacji. Odbiór jej wielorakości zależy od czytającego. Sześciolatek odnajdzie w niej co innego, niż sześćdziesięciolatek. Ktoś skojarzy czarny dym z tym wydobywającym się z krematorium w Auschwitz, ktoś inny z kominem z pobliskiej kopalni węgla, czy ogniskiem, do którego powrzucano byle co i dym wielkim tumanem wzbija się w niebo. Wyobraźnia podsuwa różne obrazy, a te pociągają za sobą różne myśli i odczucia.
A może ta książka to obraz tego, co nas czeka już w niedalekiej przyszłości? Może smutki oceanów już płaczą? Może drzewa – i te duże i malutkie – też spowijają chmury smutków? A my? W nas też kłebią się czarne myśli, złe czyny, złe słowa, czy gesty... Wszystko ma w sobie smutek, który ukrywa.
Czas też...

Ta książeczka jest niby czarna, niby osnuta dusznym kurzem, szarością i brzydotą i tak kartka za kartką – bez przejaśnień. Szarość i szarość, aż mierzi i nie ma czym oddychać. Ta dymna atmosfera mami wzrok i węch i myli kierunki. Wszystko w jej obliczu traci sens.
A jednak – ta czarna książeczka daje nadzieję.

Tak rozumiem tą historię ja. Ile czytelników, tyle będzie rozumowań, a te dziecięce niejednokrotnie zaskoczą bardziej, niż te dorosłe. Dzieci widzą więcej i ich myśli biegną innym torem niż tych, których życie zdążyło doświadczyć.
A jak ty ją odbierzesz? Co o niej powiesz, gdy skończysz czytanie? Co dostrzeżesz w tym czarnym, książkowym dymie? I co zrobisz? - bo coś musi być zrobione.
O tej niepozornej książeczce mogłabym pisać i pisać i smuć własne domysły i tworzyć nowe ścieżki interpretacji i postrzegań. Mogłabym bez końca mówić, prowadzić, pytać....

Mądra, wspaniała, zmuszająca do rozmów, do niekończących się rozważań i przypuszczeń z kategorii „Co gdyby...” – i to stanowi jej sedno i wartość samą w sobie - bezcenną.

uczta literacka dzięki Sztukater
#agaKUSIczyta

Moja ocena:

Data przeczytania: 2024-09-10
× 27 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Pies, który rozweselił smutki
Pies, który rozweselił smutki
Ruta Briede
8.7/10
Seria: Nowy europejski kanon literacki

Pewnego dnia miasto osnuły chmury czarnego dymu. Ukradły wszystkie kolory i zapachy. Odważny pies postanowił wspiąć się po drabinie do nieba, by sprawdzić, co kryje się w wielkiej chmurze smutku i sp...

Komentarze
Pies, który rozweselił smutki
Pies, który rozweselił smutki
Ruta Briede
8.7/10
Seria: Nowy europejski kanon literacki
Pewnego dnia miasto osnuły chmury czarnego dymu. Ukradły wszystkie kolory i zapachy. Odważny pies postanowił wspiąć się po drabinie do nieba, by sprawdzić, co kryje się w wielkiej chmurze smutku i sp...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Miasto spowił czarny dym. Ciężkie chmury zdominowały niebo a mieszkańcom udzielił się nastrój przygnębienia. Na szczęście jest ktoś, kto postanowił stawić czoła tej sytuacji i znaleźć przyczynę całko...

@z_kultury_ @z_kultury_

Pozostałe recenzje @aga.kusi_poczta.fm

Żółty król
perła butelkowana w 1911 r.

„Legenda głosi, że raz na tysiąc lat może pojawić się śmiertelnik, który prawdziwym wirtuozem będąc, swoim darem i istoty wyższe ogarnąć będzie umiał.” Tym wirtuozem ...

Recenzja książki Żółty król
Kiedy była porządną dziewczyną
Ciekawość ludzka zamija

Może wywód zacznę od tego, że szukając opinii o nowej powieści Paula Austera "4321" trafiłam na Philipa Rotha, jakoby tych dwóch panów rywalizowało w literaturze. Znalaz...

Recenzja książki Kiedy była porządną dziewczyną

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl