"Sobota była słoneczna, ale wiatr znad rzeki pachniał chłodem, słodko i rześko. Jesień rozgościła się już na dobre, lecz pomimo niskiej temperatury, Maja nie oponowała, gdy przyjaciółki zaproponowały jej spacer po mieście."
Lubicie wątki paranormalne w połączeniu z przygodowymi? A to wszystko w książce skierowanej do młodszego odbiorcy, a więc napisanej przystępnym i naprawdę zachęcającym językiem?
To i jeszcze więcej znajdziecie w najnowszej powieści Klaudii Zacharskiej - "Pirania duszy". Moim zdaniem, świetnej lekturze, która nie tylko bawi, ale też i ukazuje wiele istotnych kwestii.
Znacie Tereskę i Okrętkę Joanny Chmielewskiej?
Historia przedstawiona przez Zacharską ma bardzo zbliżony charakter, z tym, że nowością są tutaj elementy fantastyczne.
Akcja powieści rozpoczyna się wraz ze schyłkiem wakacji. W pierwszych fragmentach tekstu poznajemy Polę, która wielce ubolewa nad tym faktem. Dziewczyna jeszcze nie zdaje sobie sprawy, co czeka ją tej jesieni. Wspólnie ze swoją najlepszą przyjaciółką - River - wchodzą w nowy rok szkolny z nadzieją, że szybko minie. To znaczy, Pola miała takie życzenie, bo jej koleżanka to akurat nie narzekała na naukę.
Gdy poznają Maję, nową mieszkankę Sepii, obie bohaterki są wyraźnie zaintrygowane jej osobą, niestety, ta zdaje się od nich izolować.
Co ukrywa dziewczyna i jak jej obecność wpłynie na dotychczas spokojne miasteczko?
Przyznam, że już od pierwszych stron poczułam flow z tą książką. Odpowiadał mi zarówno język, mocno angażujący w rozgrywające się wydarzenia, jak i sami bohaterowie. A raczej bohaterki, trzy dziewczynki, które przez przypadek wplątały się w coś, co nieco przerastało ich możliwości. Samo to zakrawało mi na świetną przygodę. Elementy fantastyczne dodały tej historii pikanterii i pewnej dozy tajemniczości.
Poza prawdziwie intrygującą fabułą, moją uwagę zwróciły też eksponowane przez autorkę treści. Pisarka porusza kwestię samotności wynikającej z odmienności jednostki. Podkreśla istotną rolę wsparcia ze strony otoczenia w takiej sytuacji oraz zwraca uwagę na to, że rodzina to nie tylko więzy krwi.
Trzy dziewczynki: Pola, River i Maja, mimo dzielących je różnic, są sobie naprawdę bliskie. Z przyjemnością spędzają czas i gdy nadejdzie chwila próby, nie wahają się udzielić sobie pomocy, nawet kosztem własnego zdrowia i życia. Tak, choć kwestie te zostają przedstawione w książce w bardzo łagodny sposób, widzimy, że na bohaterki czeka realne zagrożenie i tylko wspólna praca może okazać się w tej sytuacji efektywna. Na szczęście historia kończy się szczęśliwie, choć nie wszystkie kwestie zostają tutaj definitywnie domknięte. W końcowych partiach powieści autorka zdradza, że możemy spodziewać się trzech kolejnych części.
Nie będę ukrywać, że bardzo miło spędziłam czas z tą książką: odpowiadał mi zarówno język, jak i historia opowiedziana na kartach powieści.
Na uwagę zasługuje też samo wydanie: twarda oprawa, wklejka z mapą miasteczka oraz umieszczone w książce ilustracje, pobudzające wyobraźnię czytelników. Sama przeglądałam się im z przyjemnością. Mam nadzieję, że Wy również zechcecie zapoznać się z "Piranią duszy".
Moja ocena 8/10.