" [...] Alkoholizm jest najbardziej demokratyczną chorobą — nie patrzy na wykształcenie, stan posiadania, pozycję społeczną — uzależnia każdego! [...]"
Wszyscy mówią, że alkohol w nadmiarze szkodzi. A czy my wiemy, ile tak naprawdę wynosi nadmiar alkoholu we krwi? Czy codziennie jeden kieliszek wina do obiadu lub kolacji jest ok? A może to już jest nadmiar? Czy wiecie, ile czasu po jego spożyciu rozkłada się w naszym organizmie i niesie ze sobą spustoszenie?
Po przeczytaniu najnowszego reportażu "Alkohol. Piekło kobiet" autorstwa Moniki Sławeckiej jestem wstrząśnięta i przerażona. Każdy z nas myśli, że po wypiciu alkoholu czeka nas jednodniowy kac i sprawa załatwiona. Nic bardziej mylnego. Alkohol niesie ze sobą powolną śmierć. Niesie spustoszenie co najmniej przez sześć tygodni po jego spożyciu. Szok, prawda? Pijąc alkohol, pamiętajcie o tym.
Monika Sławecka w swojej książce skupiła się na kobietach, które miały problem z tą używką. Obecnie są alkoholiczkami w trakcie spoczynku. Cieszę się, że po upadku na samo dno zrozumiały, do czego zmierzają, otrząsnęły się i codziennie walczą o swoje lepsze jutro. Niestety, nie każda kobieta wyszła z tego w całości.
Ich historie wchodzenia w ten nałóg były dla mnie wstrząsające. Czytając je, miałam mokre oczy. Czułam, jak życie je przytłaczało i jedyne ukojenie widziały w alkoholu. Boli mnie, że otoczenie patrzyło na życiowe upadki tych kobiet i niestety nie zawsze wyciągało swoje pomocne dłonie. A jak same mówiły, pomoc kochającej osoby i rodziny jest bardzo ważna w wyjściu z tego nałogu. Nie mając przy sobie nikogo kochającego, można szybko stracić życie.
Jeżeli widzicie, że w waszym otoczeniu jest ktoś, kto pije non stop i jest w tak zwanym alkoholowym cug, pomóżcie mu. Nie odtrącajcie go. Pogubione osoby zasługują na naszą uwagę i zawrócenie ich na prawidłowe tory.
Pamiętajcie od picia codziennie jednego kieliszka wina, wódki czy jednej butelki piwa zaczyna się popadać w alkoholizm, który jak wiecie, jest śmiertelną chorobą.
W tej książce wypowiada się mnóstwo kobiet. Ich doświadczenie powinno was otrzeźwić i zmusić do głębokiej refleksji. Pijąc alkohol, pomyślcie o nich i o tym, co może was spotkać.
Znalazłam tutaj także kobiety, które są dziećmi alkoholików. Picie rodziców miało destrukcyjny wpływ na przyszłe ich życie. Pijąc do utraty świadomości, pamiętajcie, że na to wszystko patrzą wasze dzieci. To jest przerażające.
Po alkoholu puszczają wszystkie hamulce i kobiety, nie kontrolują swojego zachowania, a co za tym idzie, nie stawiają oporów i często dochodzi do gwałtów i niestety niechcianych ciąż.
Będąc w ciąży, pamiętajcie o abstynencji alkoholowej. To ważne dla zdrowia waszych przyszłych maluszków. Nawet 1 kieliszek czerwonego wina może mieć dla nich fatalne skutki.
Na końcu książki "Alkohol. Piekło kobiet" znalazłam wstrząsające, otrzeźwiające i dające do myślenia opowiadanie. Nie mogłam się po nim pozbierać. Płakałam jak bóbr. Brawa dla Moniki Sławeckiej za wywołanie u mnie tak silnych emocji. Tego było mi trzeba.
Jeżeli macie problem z alkoholem, to nie bójcie się prosić o pomoc. Zasługujecie na to, żeby odzyskać wasze dawne życie.
Moim zdaniem, ta książka powinna trafić do młodzieży i osób dorosłych. Kto wie, może dzięki niej uda się komuś ocalić życie i uratować go od upadku na samo dno.
ALKOHOLIZM — to choroba śmiertelna! Warto zapamiętać i leczyć póki czas.
Czy wiedzieliście, że wypijając taką samą ilość alkoholu, więcej we krwi będzie miała go kobieta niż mężczyzna? Nie martwcie się. Też tego nie wiedziałam. Ta książka otworzyła mi oczy.
Boli mnie, że alkoholizm kobiecy jest tematem tabu. O tym się nie mówi. Dziękuję autorce, że zwróciła swoją uwagę na ten problem.
Zostawię was z pytaniem: Dlaczego bardziej przerażający jest widok pijanej kobiety niż pijanego mężczyzny?