Kraina za mostem recenzja

Pachnie mroczną magią okraszoną słodyczą

Autor: @mewaczyta ·1 minuta
2022-07-24
Skomentuj
10 Polubień
Czy za zachowaniem niegrzecznego dziecka mogą tkwić intensywne i nieporządne uczucia? Czy samotność i poczucie odrzucenia mogą stać się motywem do ucieczki od ludzi, których miłość jest niezgrabna? Odpowiedzi na te pytania zdają się być oczywiste, ale porzućmy proste potwierdzenia na rzecz powieści Mary Chase. Historii o niegrzecznej dziewczynce, która nauczyła się żyć w taki sposób, by dostać uwagę, jakiej została pozbawiona, gdy na świat przyszło jej rodzeństwo. Kierowana zazdrością i osamotnieniem podążyła za słodkimi słówkami kogoś, kto widział rozrywkę w jej złym postępowaniu i namawiał ją do jego praktykowania. I tak wrażliwe dziecko w oczach nauczycieli czy opiekunów przekształciło się w urwisa, z którym trudno sobie poradzić.

Colin nie wiedział, że ma jeszcze jedną siostrę. Żył przekonany, że jest najstarszy i nic nie wskazywało na to, by mogło być inaczej, dopóki przypadkiem nie usłyszał plotkujących znajomych mamy. To właśnie dzięki nim odkrył pewną rodzinną tajemnicę, ale nawet jeśli nie podążyłby śladem niespodziewanych słów — już wkrótce i tak wszystko miało zostać wyjawione. Bo oto losy Loretty oraz reszty dzieci Masonów znów zostają połączone, a problemy w nowej codzienności domowej to nic w porównaniu do tego, co kryje się za magicznym mostem.

Jedynym minusem powieści są spłycone problemy (jak porzucenie dziecka przez rodzica), ale przyznam, że byłam na to gotowa, gdy zobaczyłam rok powstania książki (1958). To takie... Typowe. Większość powieści nie starzeje się z wdziękiem właśnie przez takie sprawy. Dzisiejszego czytelnika może to uwierać i odstraszać naiwnością. Nie skupienie się na tej kwestii wydaje się być niedopracowaniem historii, a próba przekształcenia matki bohaterów w istotę kochającą i dbającą o swoje pociechy, przebiega w sposób, ktory nie przekonuje. Nie aktualnego czytelnika.

Wciąż jest to jednak tytuł dobry. Fabuła wciąga, bohaterowie budzą sympatię, a klimat od razu pachnie mroczną magią okraszoną słodyczą. Powieść pochłania się strona po stronie i trudno się od niej oderwać. Jesli chodzi o mnie — oby więcej tytułów autorki znalazło się na naszym rynku.

przekł. Katarzyna Rosłan

Autorka to laureatka Nagrody Pulitzera!

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-07-22
× 10 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Kraina za mostem
Kraina za mostem
Mary Chase
7.5/10

Życie dziesięcioletniego Colina Masona wywraca się do góry nogami, kiedy przypadkiem dowiaduje się, że ma starszą siostrę! Ta wiadomość spada na niego jak grom z jasnego nieba, do tej pory to on był ...

Komentarze
Kraina za mostem
Kraina za mostem
Mary Chase
7.5/10
Życie dziesięcioletniego Colina Masona wywraca się do góry nogami, kiedy przypadkiem dowiaduje się, że ma starszą siostrę! Ta wiadomość spada na niego jak grom z jasnego nieba, do tej pory to on był ...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @mewaczyta

Białoruś. Kartoflana dyktatura
Kartoflana książka

Białoruś to biała plama na mapie Europy. Zwykle kojarzona jest z Rosją, reżimem oraz sytuacją na granicy z Nami, a wszystko inne zdaje się nie mieć znaczenia. Jak Łukasz...

Recenzja książki Białoruś. Kartoflana dyktatura
Grobowiec w Sewilli
Świat wojny domowej

Hiszpania w latach trzydziestych ubiegłego wieku to świat ogarnięty chaosem. Co rusz ogłaszany jest stan wyjątkowy, granice są zamykane, środki komunikacji przestają kur...

Recenzja książki Grobowiec w Sewilli

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl