Nic do stracenia. Początek recenzja

O miłości i agencie

Autor: @klaudiaannacebula ·1 minuta
2021-10-22
Skomentuj
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Szesnaste urodziny dla Annabelle miały być niezapomniane. W istocie takie też właśnie były, ale to o nich dziewczyna chciałaby jak najszybciej zapomnieć. To miał być wyjątkowy czas, Anna wyprosiła rodziców, by po raz pierwszy mogła wyjść ze swoim chłopakiem na dyskotekę, a dodatkowo również przenocować poza domem. Cała akcja wydawała się być przygotowana do perfekcji, zamówiony hotel, fałszywe dokumenty. Tuż przed wejściem do klubu Annabelle zaczepiła grupa młodych chłopaków. Wśród nich zdecydowanie górował Carter Thomas. Chłopak Anny, Jack stanął w jej obronie. Podczas imprezy w klubie, Carter wciąż dostawiał się do dziewczyny. Annabelle chciała już sobie pójść z tego miejsca, o którym tyle marzyła. Tuż przy wyjściu szajka zagrodziła zakochanym drogę, Dramatyczne losy rozegrały się na schodach przeciwpożarowych, gdzie Anna została napadnięta i molestowana, a Jack dotkliwie pobity. W pewnym momencie rozsierdzona grupa młodych przestępców wyrzuciła bezwładne już ciało Jacka ze schodów. Annabelle usłyszała najbardziej przeraźliwy jęk świata, po czym zapadła głucha cisza. Sama zemdlała, a gdy traciła przytomność jednego była pewna. Jej chłopak umarł.

Akcja powieści przenosi nas kilka lat w przyszłość. Do domu ambasadora, który pretenduje na stanowisko prezydenta USA przybywa młody agent wydziału SWAT. Ashton ma z pozoru banalne zadanie - chronić córkę polityka. Początkowo zły na swój los, z czasem daje przekonać się lepszym stanowiskiem, które obiecane ma po zakończeniu misji. W perspektywie czasu okazuje się, że zadanie wcale nie jest banalne.

Zadaniem Ashtona jest ochrona Annabelle, dziewczyny, której chłopak został zamordowany. Dziewczyny, która przez dziesięć miesięcy była przetrzymywana przez Cartera. Anna jest zjawiskowo piękna, pociąga urodą agenta, ale jak nikt w świecie jest przerażona, wyobcowana i nieufna. Misja jest trudna. Ashton ma działać pod przykrywką i udawać chłopaka Annabelle. Mają zamieszkac razem w studenckim mieszkaniu. Kusząca wizja, ale jak przekonać do siebie Annę, która nawet nie daje się dotknąć?
Tymczasem, na wolność lada chwila wychodzi Carter.

Czy misja się powiedzie?

Powieść K. Moseley przeniosła mnie w świat młodych ludzi, którzy dopiero odkrywają własną tożsamość i uczucia. Świetnie zbudowana akcja, słodki motyw rodzącej się miłości, przełamywanie barier, walka z cierpieniem, wszystko to sprawiło, że książkę czyta się niesamowicie przyjemnie.

Wkrótce pojawi się kolejny tom tego cyklu, który już sobie zamówiłam.

Moja ocena:

Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Nic do stracenia. Początek
Nic do stracenia. Początek
Kirsty Moseley
8.5/10
Cykl: Guarded Hearths, tom 1

W dniu szesnastych urodzin Anna Spencer bawi się w klubie ze swoim chłopakiem. Wyjątkowy wieczór szybko się kończy, a poznany przypadkiem Carter Thomas, handlarz broni i narkotyków, zamienia kilka lat...

Komentarze
Nic do stracenia. Początek
Nic do stracenia. Początek
Kirsty Moseley
8.5/10
Cykl: Guarded Hearths, tom 1
W dniu szesnastych urodzin Anna Spencer bawi się w klubie ze swoim chłopakiem. Wyjątkowy wieczór szybko się kończy, a poznany przypadkiem Carter Thomas, handlarz broni i narkotyków, zamienia kilka lat...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Kirsty Moseley była znaną mi już autorką, a "Nic do stracenia. Początek" nie było pierwszą rzeczą spod jej pióra, jaką przyszło mi przeczytać. (I zdecydowanie nie ostatnią, bo chyba mogłabym ją miano...

@pollyann_20 @pollyann_20

Pozostałe recenzje @klaudiaannacebula

W stronę Swanna
Brak jedynie tego, czego trzeba

Nie wiem, czy są osoby, które nie kojarzą cyklu "W poszukiwaniu straconego czasu". Dla mnie jest on swoistą biblią. Gdy po raz pierwszy przeczytałam powieści Prousta był...

Recenzja książki W stronę Swanna
Relacje jakby trochę prawdziwe
Czy tkwisz w relacji, z której jesteś zadowolony?

Co, jako pierwsze przychodzi Ci do głowy, gdy myślisz o relacjach? Po raz pierwszy, gdy przeczytałam tytuł tej książki wyobraziłam sobie, że będzie to książka o uczuciac...

Recenzja książki Relacje jakby trochę prawdziwe

Nowe recenzje

Betrothal or Breakaway
Historia, która chwyta za serce
@Kantorek90:

Po lekturze „Desire or Defense” i „Flirtation or Faceoff” wręcz nie mogłam doczekać się kolejnej historii z cyklu D.C. ...

Recenzja książki Betrothal or Breakaway
Zbawca
Zbawca
@ladybird_czyta:

Od dłuższego czasu zbierałam się, by sięgnąć po książki autora. Wabiona świetnymi recenzjami i przede wszystkim obietni...

Recenzja książki Zbawca
Maski
Pod maską można ukryć twarz, ale nie swoje prag...
@ksiazkanapr...:

Przyznaję, że po książkę sięgnęłam ze względu na genialną okładkę, od której oczu nie mogłam oderwać. Czy urzekające ko...

Recenzja książki Maski
© 2007 - 2024 nakanapie.pl