Duszek ze starego zamczyska recenzja

Nietypowi mieszkańcy Karpat

Autor: @atypowy ·2 minuty
2024-07-18
Skomentuj
6 Polubień
Nie sądziłem, że polubię się z książkami kierowanymi do najmłodszych. Jednak od jakiegoś czasu coraz częściej sięgam do tej gałęzi literatury. Odnoszę wrażenie, że autorzy piszący dla dzieci, "starają się bardziej" i piszą o tym co dobre i wartościowe. Dlatego gdy dopada mnie zmęczenie tym wszystkim co złe, przykre, brutalne i wulgarne - wybieram bajki.

Nie kojarzyłem Zofii Szanter jako pisarki dziecięcej. Faktycznie nie z tego powodu jest znana. Zasłynęła przede wszystkim jako fascynatka historii i opiekunka zabytków Łemkowszczyzny. Przez lata angażowała się w projekty mające na celu zachowanie pamięci tego regionu. Choć pisała raczej do dorosłych odbiorców, zachowała się również ta bardzo sympatyczna bajka. "Duszek ze starego zamczyska" opowiada o przyjaźni między duszkiem i leśnym diabłem. Akcja została umiejscowiona w bliskich autorce Karpatach. Nie można się temu dziwić - region ten skradł jej serce. Dlatego też nie mogła wybrać lepszej przestrzeni dla akcji swojej bajki.

To książka, która jest cenna na dwóch poziomach. Wybranie jako jednego z głównych bohaterów leśnego diabła - Pazurkiewicza, pozwala poznać najmłodszym czytelnikom regionalne wierzenia. Przecież przesądy i przekazy o duchach i diabłach to część naszego dziedzictwa, które zostanie zapomniane, jeśli nie będziemy o tym opowiadać. Oczywiście to legendy, ale warto zachować je od zapomnienia. I "Duszek ze starego zamczyska" zdecydowanie pełni taką rolę. Najmłodsi czytelnicy mogą zetknąć się z leśnym diabłem, który okazuje się być bardzo sympatyczną postacią.

Ale książka ta jest też wartościowa na zupełnie innym poziomie. To przede wszystkim opowieść o pięknie przyjaźni. Choć książka nie jest długa, to obserwujemy na jej kartach rozwój relacji między Pazurkiewiczem i Ektoplazmusem - czyli tytułowym duszkiem ze starego zamczyska. Duszek lubi psoty, a leśny diabeł występuje w roli odpowiedzialnego, starszego i poważniejszego opiekuna.

Książka składa się z szesnastu niedługich rozdziałów. Każdy w podtytule streszcza co wydarzy się w kolejnej części historii. Autorka pisze w sposób bardzo przyjemny dla czytelnika. Ciężko jest się oderwać od lektury - zdecydowanie jest to książka, którą można pochłonąć "na raz". A wszystko jest okraszone świetnymi ilustracjami Katarzyny Kołodziej, które sprawiają, że leśny diabeł Pazurkiewicz jawi się jako naprawdę sympatyczny przyjaciel.

Jedyne na co mogę narzekać to fakt, że książka jest tak krótka. Chętnie bym poznał więcej przygód tych dwóch przyjaciół!


Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl

Moja ocena:

× 6 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Duszek ze starego zamczyska
Duszek ze starego zamczyska
Zofia Szanter
8.2/10

Historia przyjaźni dwóch nietypowych mieszkańców karpackich gór. Leśny diabeł Pazurkiewicz, sympatyczne stworzenie z zatroskaną buzią, ratuje z opresji niewielkiego duszka Ektoplazmusa, którym od teg...

Komentarze
Duszek ze starego zamczyska
Duszek ze starego zamczyska
Zofia Szanter
8.2/10
Historia przyjaźni dwóch nietypowych mieszkańców karpackich gór. Leśny diabeł Pazurkiewicz, sympatyczne stworzenie z zatroskaną buzią, ratuje z opresji niewielkiego duszka Ektoplazmusa, którym od teg...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Pełni uroku bohaterowie książki Zofii Szanter „Duszek ze starego zamczyska” spoglądają na nas z okładki. I już samo spojrzenie na szatę graficzną pozwala nam uwierzyć, że w tej opowieści spotkamy p...

@renata.chico1 @renata.chico1

Z moim małym człowieczkiem jednocześnie przerabialiśmy trzy książki: “Duszek ze starego zamczyska”, “Piaskowy Wilk” oraz “Karkonoskie Tajemnice, czyli o Duchu Gór wieści zasłyszane…”. O tyle pierwsza...

@m_silakowska @m_silakowska

Pozostałe recenzje @atypowy

Twój puls
Odczytywanie sygnałów naszego ciała

Torkil Færø zabiera nas w podróż, w której puls przestaje być jedynie biologicznym rytmem, a staje się cennym narzędziem poznania samego siebie. Książka, oparta na połąc...

Recenzja książki Twój puls
Jak cień
Historia, która zostaje pod skórą

Marzena Hryniszak zaskakuje nas swoją najnowszą powieścią „Jak cień”. Na pierwszy rzut oka jest to typowy kryminał - jeden z wielu, o niemalże identycznej okładce i pomy...

Recenzja książki Jak cień

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl