Marzenia senne przeważnie sprawiają, iż nie chcemy się z nich tak szybko budzić, bowiem wprowadzają nas w lepszy świat i dają możliwości, jakich na jawie nie mamy. Zdarzają się też koszmary, ale u większości osób są to marginalne przypadki, o których szybko chcemy zapomnieć. Problem zaczyna się wtedy kiedy wszystko miesza się i nie potrafimy odróżnić rzeczywistości od fikcji lub ktoś cierpi na zaawansowane lunatykowanie.
Zarys fabuły
W książce spotykamy Ernestynę, pannę pochodzącą z dobrej i szanowanej rodziny, która postępuje zgodnie z ogólnie przyjętą przez społeczeństwo etykietą. Niemniej dziewczyna łamie wszelkie obowiązujące zasady, ubiera się jak chce, posiłki je o innych porach niż pozostali i stawia się rodzicom wyrażając odmienne zdanie na różne tematy. Ponadto zawsze szuka czegoś ekscytującego zapuszczając się między ludzi z biedniejszych stanów i pewnego razu będąc na targowisku kupiła tajemnicze eliksiry, które miały urozmaicić jej sny oraz poprawić jakość tego wypoczynku. Używanie ich wywołało lunatykowanie i ciągłe przemęczenie organizmu dziewczyny. W międzyczasie odwiedziła ją nielubiana przez nią kuzynka, która przypadkowo zepsuła figurkę mężczyzny, o którym skrycie marzyła. Niestety spowodowało to, iż podczas jednej ze swych sennych wędrówek Ernestyna zabiła ją, a to w połączeniu z pogarszającym się stanem zdrowia sprawiło, iż wylądowała w szpitalu psychiatrycznym. Jak zareagowała jej mama na wieść o zbrodni, jakiej dopuściła się jej córka? Jakim metodom leczenia zostanie poddana Ernestyna? Kto skrzywdzi bohaterkę i czy uda się pokonać oprawcę? O tym w książce „To miał być tylko sen” autorstwa Małgorzaty Kurek.
Lunatykowanie
Bohaterka cierpiała na trochę zapomnianą już przypadłość, jaką jest lunatykowanie. Obecnie tak często nie spotykamy osób borykających się z tym problemem, co może powadzić do braku świadomości, jakim jest to zagrożeniem. Autorka za sprawą swej książki opisała jeden z najtragiczniejszych skutków, jakie może przynieść niekontrolowanie lunatyków, ale także wspomniała o licznych samobójstwach oraz innych wypadkach z ich udziałem. Warto o tym czytać, gdyż w szkołach o tym się nie mówi, a jeżeli pojawi się taki przypadek w czyjejś rodzinie, to może okazać się, że zostanie zlekceważony lub zamiast wizyty u specjalisty zostaną wybrane porady internatowe z wątpliwych źródeł. Tylko odpowiedzialne i mądre podejście pomoże osobie, która się z tym boryka.
Podsumowanie
Książkę o tych niewielkich gabarytach czytało mi się dość płynnie i moim zdaniem w tym przypadku mamy do czynienia z powieścią obyczajową z elementami thrillera psychologicznego, co szczególnie odczujemy podczas końcowych wydarzeń związanych z brakiem bezpieczeństwa pacjentów, którzy nie są w stanie się sami obronić. Natomiast niektóre rozdziały mogłyby być bardziej rozwinięte, dzięki czemu uniknęlibyśmy zbyt szybkiego przeskakiwania z jednego wydarzenia na drugie, a w pewnej scenie z zakończenia zabrakło mi czegoś spektakularnego wywołującego dreszczyk emocji. Okładka zdecydowanie pasuje do głównej bohaterki i jej przeżyć, a dzięki kolorystyce oraz skomponowanym elementom przykuwa wzrok potencjalnego odbiorcy. Polecam książkę wszystkim interesującym się tematyką związaną z marzeniami sennymi oraz skutkami jakie mogą one wywołać, a także tym, którzy chcą zobaczyć, jakie myśli ma osoba nie dogadująca się z najbliższymi.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu AlterNatywne.