Natalii 5 recenzja

Natalii 5

Autor: @Bujaczek ·2 minuty
2011-07-22
Skomentuj
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
„-Rany boskie! – przerażona Nata rzuciła się w kierunku leżącej na podłodze siostry. Nie zważając na sukienkę, padła na kolana, wyjąwszy z torebki małe lusterko, przyłożyła je do ust ust do leżącej ruchu kobiety.
- Co ty wyprawiasz? – zapytała z zainteresowaniem brunetka, przyglądając się poczynaniem przyszłej pisarki.
- Sprawdzam czy oddycha.
- To dlaczego teraz ty chuchasz na lusterko, a nie ona?
- Sprawdzam, czy działa.
- Co działa? Lusterko czy Natalia?”*

Co byś zrobili gdyby nagle w waszym życiu pojawiło by się nagle rodzeństwo o którym nie słyszeliście i nie wiedzieliście? Do tego miało tak samo na imię jak Wy? Dostajecie jeden dom w spadku i tajemnice… Musicie się nauczyć wspólnie żyć i ułożyć sobie na nowo własne życie. Mi przychodzi tylko jedno do głowy: „Tatuś miał poczucie humoru…”.

Pięć kobiet, pięć Natalii, które do tej pory nie wiedziały o swoim istnieniu nagle dowiadują się, że mają siostry, a ich ojciec prawdopodobnie popełnił samobójstwo. Natalie potocznie zwane: Nata (początkująca pisarka i dziennikarka), Natka (maturzystka), Anna (pracownica banku), Magda (studentka historii) i Natalia (matka dwóch pociech – Anieli i Przemka, w trakcie rozwodu) dostają w spadku wielki dom oraz dużą sumę pieniędzy. Jednak to nie wszystko. Kierowane wskazówkami ojca odkrywają jakąś tajemnice w związku, z którą są włamania do domu. Ktoś chce coś znaleźć i najwyraźniej znajduje się to u nich w domu. Siostry mające jednego ojca odziedziczyły zmysł obserwacji, ciekawość (ciągłe dążenie do odkrycia tajemnicy), hardość, która nie ułatwia współpracy oraz temperament, który nie ułatwia wspólnego mieszkania. Czy samobójstwo było samobójstwem? Jaką tajemnice mają do odkrycia siostry? Kto się włamuje do domu? No wreszcie jak dziewczyny radzą sobie w nowej sytuacji?

Biorąc do ręki „Natalii 5” nie wiedziałam czego się spodziewać. Kryminał i ok. 550 stron mnie zaczęło przerażać. Jednak zaczęłam… Czy żałuję? Nie! Choć początkowo nie było szału to zbiegiem czasu zaczęła się „ostra jazda bez trzymanki” jak to mówi jeden z policjantów. Czytając powieść pani Rudnickiej dostałam dużą dawkę śmiechu, tajemnicę i przygodę. Przyznaje pakiecik całkiem udany. Powyższy cytat jest jednym z wielu, który doprowadził mnie do wybuchu śmiechu, którego nie potrafiłam kontrolować. Autorka zachwyciła mnie swoim stylem pisania. Z poważnego lub strasznego momentu momentalnie przeskakuje i mamy zabawny fragment co powoduje dreszcz strachu czy nowej przygody, a nagle salwę śmiechu. Nie lubię zbytnio kryminałów, ale takie bym mogła czytać. Ciekawie też są przedstawione tytułowe Natalie. Każda ma swoją osobowość i potrafi pokazać pazurki (nawet cicha i spokojna Natka). Dziewczyny od tak znalazły się w nowej sytuacji i choć nie było łatwo jakoś dają radę. Tak szczerze mówiąc to mamy tu do czynienia ze wszystkim po trochu: kryminał, sensacja, komedia (zapewniam, że uśmiejecie się do łez!) i romans w tle (taki cichy, spokojny, nie przeszkadzający i nie wpychający się na pierwszy plan. Podobało mi się też to, że do końca nie było wiadomo kto jest włamywaczem. Przyznaje byłam zaskoczona! Czytanie ułatwia też lekki styl pisania autorki, która swoimi słowami nęci czytelnika i nie pozwala mu się oderwać od książki.

Pozostaje mi tylko ją polecić ;)

Za możliwość przeczytania dziękuję Magdzie, która zorganizowała akcję „Książka na wakacjach”!

*str. 87
Autor: Olga Rudnicka
Tytuł: Natalii 5
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: kwiecień 2011
Liczba stron: 560

Moja ocena:

Data przeczytania: 2011-07-22
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Natalii 5
5 wydań
Natalii 5
Olga Rudnicka
7.8/10
Cykl: Natalii 5, tom 1

Pięć kobiet, pięć motywów, jeden spadek. Policja otrzymuje tajemnicze zgłoszenie o samobójstwie. Zamknięty od środka pokój. Martwy mężczyzna. Broń, na której znajdują się wyłącznie odciski palców of...

Komentarze
Natalii 5
5 wydań
Natalii 5
Olga Rudnicka
7.8/10
Cykl: Natalii 5, tom 1
Pięć kobiet, pięć motywów, jeden spadek. Policja otrzymuje tajemnicze zgłoszenie o samobójstwie. Zamknięty od środka pokój. Martwy mężczyzna. Broń, na której znajdują się wyłącznie odciski palców of...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

"Natalii 5" Olgi Rudnickiej to nietypowa komedia kryminalna, której centralnym punktem jest zaskakujące spotkanie pięciu kobiet o tym samym imieniu i nazwisku – Natalii Sucharskich. Akcja zaczyna się...

@beatazet @beatazet

"Klient ma szczęście, że nie żyje, w przeciwnym wypadku pan rejent zabiłby go własnoręcznie za kabałę, w jaką go wpakował. Satysfakcję sprawiłoby mu również wymówienie usług, ale martwemu się nie da....

@maciejek7 @maciejek7

Pozostałe recenzje @Bujaczek

Strażniczka szczęśliwych zakończeń
Strażniczka szczęśliwych zakończeń

Ból nas wzmacnia, każda rozpacz to jeszcze jedna warstwa ochronna, niczym wzbierająca macica perłowa, aż w końcu sądzimy, że jesteśmy nieprzeniknieni, doskonale odporni ...

Recenzja książki Strażniczka szczęśliwych zakończeń
Powiedz mi, proszę
Powiedz mi, proszę

Powrót Kathy był nieustającym błogosławieństwem, drugą szansą - co rano Claire się budziła z uśmiechem na ustach. Trudność polegała jednak na tym, że nie odzyskała swoje...

Recenzja książki Powiedz mi, proszę

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl