Na wieki wieków korpo recenzja

Na wieki wieków korpo

Autor: @gdzie_ja_tam_ksiazka ·2 minuty
2023-06-01
Skomentuj
1 Polubienie
"Kazamaty za każdym razem opuszczało się z uczuciem ulgi. Było coś niepokojącego w tych przedwojennych resztkach, na których osadzono nowoczesny biurowiec klasy B+."
Lubicie korporacyjne klimaty?
Nie zdziwię się, jeśli wiele odpowiedzi będzie przeczących. Korpo kojarzy się z ludźmi ubranymi w gajery, żyjącymi na kawie i w ciągłym pośpiechu, którzy tylko na umowie mają 8-godzinne zmiany, z kilkoma wyższymi rangą ważniakami, których oddechy na karku odczuwają na każdym kroku.
Klimat "Na wieki wieków korpo" nie różni się za bardzo od opisu powyżej. Jeśli dodać trochę fantastyki, kilka trupów, to jest szansa, że powstanie całkiem ciekawa mieszanka fabularna. Wiedziałam, że czeka mnie coś nieoczywistego i przyznaję, że dałam się zaskoczyć obranym kierunkiem przez Autorkę.
Zostaje się wciągniętym w życie korporacyjne, które jak wiadomo do łatwych nie należy. Tym bardziej, kiedy dochodzi do zaginięć pracowników. I się o nich zapomina! Klik! Delete! Z jednej strony trochę to nie dziwi, ludzie przychodzą i odchodzą, bo mają dość takiej pracy. Jednak za sprawą Mateusza i palca, który znalazł, sprawa zaczyna nabierać rumieńców. Ale niech Was nie zwiedzie ten kryminalny polot... Czarownice, upiory, anioły odgrywają tutaj szczególną rolę.
Karo M. Nowak stworzyła historię od której naprawdę ciężko się oderwać. Mimo korporacyjnego slangu, który na szczęście po czasie trochę zanika, i wielu bohaterów, przy których można się pogubić, to jest to kawał dobrej powieści.
Nie ma możliwości przewidzenia przyszłości bohaterów, dzięki czemu "Na wieki wieków korpo" jest książką nieoczywistą. Już sam misz-masz gatunkowy stanowi o jego wyjątkowości. Fabuła jest dość mocno rozbudowana i może pewne kwestie nużyły, ale mimo wszystko jest to 500 stron dobrze skonstruowanej historii. Ma się do czynienia z bohaterami dobrymi i tymi, którzy są po ciemnej stronie mocy. Czasami nawet ciężko stwierdzić, kto tak naprawdę jest dobry, a kto zły.
"Na wieki wieków korpo" to książka mówiąca o walce dobra ze złem. Jak wiele można ukryć pod maskami, które zakładamy. Jak bardzo poświęca się czemuś, co wysysa z człowieka energię, ale oczekuje się poklasku, awansu, dobrego słowa. Jak pozory mogą mylić i zmieniają odbiór osoby czy sytuacji. Byłam naprawdę zaintrygowana i ciężko było odejść od lektury, ponieważ chciało się poznać dalsze losy bohaterów, a jest to jeden wielki rollercoaster.
Dobrze się bawiłam, nie spodziewając się, że tak ciekawie można połączyć ze sobą kilka wątków. Jest to pierwszy tom, co również mnie zaskoczyło, ponieważ byłam pewna, że to jednotomowa powieść. Czy sięgnę po kontynuację? Nie mówię nie, ale też nie obiecuję, że tak się stanie. Ze swojej strony gorąco polecam czytelnikom, którzy lubią takie nieoczywiste historie.

Moja ocena:

× 1 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Na wieki wieków korpo
Na wieki wieków korpo
Karo M. Nowak
7.6/10

Historia o tym, jak Mateusz, praktykant w wielkiej korporacji, idzie po papier do drukarki, w efekcie czego ginie kilkanaście osób, kilkaset jest rannych, upada jeden z warszawskich biurowców, a świa...

Komentarze
Na wieki wieków korpo
Na wieki wieków korpo
Karo M. Nowak
7.6/10
Historia o tym, jak Mateusz, praktykant w wielkiej korporacji, idzie po papier do drukarki, w efekcie czego ginie kilkanaście osób, kilkaset jest rannych, upada jeden z warszawskich biurowców, a świa...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

“Historia o tym, jak Mateusz, praktykant w wielkiej korporacji, idzie po papier do drukarki, w efekcie czego ginie kilkanaście osób, kilkaset jest rannych, upada jeden z warszawskich biurowców, a świ...

@marta.boniecka @marta.boniecka

✨️"Przytrzymała się siedziska krzesła, czując, że do tego wszystkiego dochodzą zawroty głowy. A potem dziwne splątanie. Jakby zapomniała. O kimś. O czymś. Nie wiedziała." ✨️Sięgając po "Na wieki wie...

@read.my.heart @read.my.heart

Pozostałe recenzje @gdzie_ja_tam_ksi...

Żółć
Żółć

"Jeśli się go nie znało, można było o nim powiedzieć, że jest najbardziej przyjacielską osobą na świecie. Ale tak naprawdę trawiła go żółć. Żółć, którą wylewał na tych, ...

Recenzja książki Żółć
Wciąż żyję
Wciąż żyję

Martta Kaukonen wywarła na mnie ogromne wrażenie swoim debiutem. "Podążaj za motylem" okazał się świetnym thrillerem, który na długo zapadł mi w pamięć. W zasadzie nie z...

Recenzja książki Wciąż żyję

Nowe recenzje

Byle dalej od Wszeborowa
📚BYLE DALEJ OD WSZEBOROWA 🖋 @joannatekieli @wyd...
@ksiazkiocza...:

„Byle dalej od Wszeborowa” to książka, która zaskakuje swoją prostotą, a jednocześnie głębią emocji, jakie potrafi wyw...

Recenzja książki Byle dalej od Wszeborowa
To był nasz dom
"To był nasz dom" Marcus Kliewer
@Wiejska_bib...:

Tytuł: „To był nasz dom” Autor: Marcus Kliewer Gatunek literacki: thriller psychologiczny Wydawnictwo: Otwarte Ilość st...

Recenzja książki To był nasz dom
Tamta Ona
Tamta Ona
@dzagulka:

Bardzo lubię książki Moniki A. Oleksy. Do dnia dzisiejszego powieść „Miłość w kasztanie zaklęta” autorki, plasuje się w...

Recenzja książki Tamta Ona
© 2007 - 2025 nakanapie.pl