Wzgórze psów recenzja

Mroczna opowieść o prowincji,przemocy i ludzkich demonach.

Autor: @kasiasowa1 ·3 minuty
2025-02-23
Skomentuj
1 Polubienie
Mroczna opowieść o prowincji, przemocy i ludzkich demonach.

Jakub Żulczyk w „Wzgórzu psów” zabiera czytelnika w świat pełen brutalności, niespełnionych ambicji i ciemnych zakamarków ludzkiej psychiki. To powieść, która balansuje na granicy thrillera, powieści psychologicznej i społecznej diagnozy, oferując głęboki, choć przygnębiający obraz współczesnej Polski.

Powrót do miejsca, które nie wybacza.

Główny bohater, Mikołaj Głowacki, to pisarz, który po latach spędzonych w Warszawie wraca do rodzinnego Zyborka małego, dusznego miasteczka na Mazurach. Towarzyszy mu jego żona Justyna, która sama próbuje uciec przed swoimi demonami. Powrót do domu nie jest jednak przyjemnym spotkaniem z przeszłością to raczej wejście do świata, w którym wciąż czai się przemoc, rodzinne tajemnice i brutalne prawa rządzące zamkniętą społecznością.

Na tle mrocznych mazurskich krajobrazów rozwija się intryga związana z przeszłością Mikołaja oraz jego ojca lokalnego autorytetu, surowego człowieka, który kieruje się własnym kodeksem moralnym. Gdy nagle w miasteczku znika dwójka młodych ludzi, powracają dawne rany i nierozliczone krzywdy. Z każdym kolejnym rozdziałem Żulczyk odkrywa kolejne warstwy tej złożonej historii, splatając wątki kryminalne z egzystencjalnymi refleksjami nad morzem kondycją człowieka.

Bohaterowie są skomplikowani i prawdziwi.

Jednym z największych atutów „Wzgórza psów” jest sposób, w jaki Żulczyk kreuje postacie. Nie znajdziemy tu prostych podziałów na dobrych i złych każda postać jest pełna wewnętrznych sprzeczności, a ich wybory często wynikają z przeszłości i społecznych uwarunkowań.

Mikołaj to człowiek rozdarty między dawnym życiem w miasteczku a tym, co udało mu się zbudować w Warszawie. Jego powrót to konfrontacja z przeszłością, która nie pozwala mu na spokojne życie.

Justyna to postać silna, ale i zagubiona. Jej własne traumy sprawiają, że nie do końca odnajduje się w nowej rzeczywistości, a Zybork staje się dla niej miejscem jeszcze bardziej dusznym i niebezpiecznym.

Ojciec Mikołaja to surowy patriarcha, który rządzi w sposób bezkompromisowy, ale według własnych zasad sprawiedliwości. Jego relacja z synem jest pełna napięć, niedomówień i nierozwiązanych konfliktów.

W tle przewijają się mieszkańcy Zyborka ludzie, którzy są zarówno ofiarami, jak i sprawcami tego, co dzieje się w miasteczku. Ich historie tworzą mozaikę składającą się na ponurą diagnozę społeczną.

Mroczna atmosfera i styl Żulczyka.

Żulczyk od lat udowadnia, że potrafi budować niepokojący klimat, który przyciąga czytelnika, ale jednocześnie nie daje mu wytchnienia. Jego język jest ostry, często brutalny, pełen przekleństw i dosadnych opisów. Nie ma tu miejsca na upiększanie rzeczywistości autor wprost pokazuje brutalność świata, w którym żyją bohaterowie.

Opisy miejsc i ludzi są niezwykle plastyczne. Czytając „Wzgórze psów”, można niemal poczuć zapach wilgotnego powietrza mazurskich lasów, poczuć duszną atmosferę małego miasteczka i usłyszeć wycie psów w tle. Ta dbałość o detale sprawia, że powieść działa na wyobraźnię i mocno oddziałuje na emocje.

To, co wyróżnia „Wzgórze psów”, to nie tylko wciągająca intryga, ale również głęboka analiza społeczna. Żulczyk pokazuje miasteczko jako metaforę Polski miejsca, w którym przemoc i brutalność są codziennością, a lokalne układy i niesprawiedliwość rządzą życiem mieszkańców.

Autor stawia pytania o granice moralności, odpowiedzialność za własne czyny oraz o to, czy można uciec od własnej przeszłości. W książce nie brakuje odniesień do współczesnych problemów od systemowej niesprawiedliwości, przez polityczne manipulacje, aż po zaniedbania i wykluczenie społeczne.

Czy warto przeczytać?

„Wzgórze psów” to książka dla tych, którzy lubią mocną, wymagającą literaturę. To nie jest łatwa powieść jest brutalna, momentami wręcz przytłaczająca, ale jednocześnie nie pozwala oderwać się od lektury. Żulczyk stworzył historię, która wciąga, ale i zmusza do refleksji.

Dla fanów mrocznych, psychologicznych thrillerów oraz czytelników, którzy cenią literaturę z mocnym społecznym przekazem, „Wzgórze psów” będzie jedną z tych książek, które długo pozostaną w pamięci.

Mocna, brutalna i przejmująca powieść, która nie pozostawia obojętnym.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2025-02-23
× 1 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Wzgórze psów
6 wydań
Wzgórze psów
Jakub Żulczyk
7.2/10

Edycja filmowa "Wzgórze Psów" autorstwa Jakuba Żulczyka to trzymający w napięciu thriller, który odkrywa ciemną stronę ludzkiej natury i prowincjonalnej Polski. Żulczyk, mistrz mrocznej narracji, za...

Komentarze
Wzgórze psów
6 wydań
Wzgórze psów
Jakub Żulczyk
7.2/10
Edycja filmowa "Wzgórze Psów" autorstwa Jakuba Żulczyka to trzymający w napięciu thriller, który odkrywa ciemną stronę ludzkiej natury i prowincjonalnej Polski. Żulczyk, mistrz mrocznej narracji, za...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Jakub Żulczyk w Wzgórzu psów zabiera czytelników na mroczną podróż do małego miasteczka, które skrywa więcej tajemnic, niż można by przypuszczać. To powieść o gniewie, frustracji i dusznej atmosferze...

@natala.charczynska2002 @natala.charczynska2002

"Wzgórze Psów" Cormaca McCarthy'ego to literackie arcydzieło, które przenosi czytelnika w brutalny świat przemocy i moralnej deprawacji. Książka, osadzona na południu Stanów Zjednoczonych w latach 80...

@marzena.matera @marzena.matera

Pozostałe recenzje @kasiasowa1

Zadzwoń, jak dojedziesz
Zadzwoń jak dojedziesz

Recenzja książki „Zadzwoń, jak dojedziesz” – Jakub Bączykowski Rodzina – na pierwszy rzut oka najbliżsi sobie ludzie, ale czy na pewno? Jakub Bączykowski w swojej pow...

Recenzja książki Zadzwoń, jak dojedziesz
Anihilacja
Recenzja "Anihilacja"

Recenzja książki Anihilacja Jeffa VanderMeera Jeff VanderMeer to autor, który nie boi się eksperymentować z konwencjami i prowadzić czytelnika w nieznane rejony literat...

Recenzja książki Anihilacja

Nowe recenzje

Okaleczone
Bestialski mord to dopiero początek…
@pannajagiel...:

Od tragicznych wydarzeń, które naznaczyły życie prokurator Hanny Osul, minęło pół roku. Sześć miesięcy wcześniej jej mą...

Recenzja książki Okaleczone
Kabalista
Absolutne posłuszeństwo wywodzi się z absolutne...
@pannajagiel...:

Tym razem behawiorysta będzie musiał zmierzyć się z najgorszym koszmarem. Półtora roku po tym, jak Małgorzata Rosa ...

Recenzja książki Kabalista
To był nasz dom
Paranoja, wyrachowana manipulacja, pierwotne zł...
@pannajagiel...:

Kiedy już wejdą, nigdy nie wyjdą... Eve i jej dziewczyna Charlie zamieszkały w starym domu, na malowniczym wzgórzu ...

Recenzja książki To był nasz dom
© 2007 - 2025 nakanapie.pl