Zacznę trochę od końca.
Jeśli szukacie książki dla dziewcząt do poczytania w wolnym czasie, ten tytuł będzie naprawdę dobrym wyborem. Przygoda, tajemnice, księżniczka i zamek.
Jeśli chcielibyście rozruszać czytelniczo, jakąś młodą bohaterkę, to ta historia ma szansę przypaść jej do gustu.
„Recenzja powstała w ramach akcji recenzenckiej Wydawnictwa SQN”. Dzięki temu miałam możliwość przeczytania powieści Anny Włodarkiewicz pod tytułem „Matylda i tajemnica Straży”. Jest to pierwszy tom cyklu o księżniczce Matyldzie, jaki dla czytelników stworzyła autorka. Uważam, że cykl zapowiada się ciekawie.
Akcja powieści rozgrywa się w wymyślonej przez autorkę krainie, na którą składa się kilka królestw, w tym tytułowe Królestwo Straży. Opowiedziana historia ma miejsce głównie na zamku, a także przez chwilę poza nim.
Główną bohaterką książki jest dziewięcioletnia księżniczka Matylda. Jest najstarsza z piątki rodzeństwa. To ciekawska i pełna życia osoba, która pragnie dokonywać bohaterskich czynów, by zapisać się na kartach historii.
Dziewczynka pragnie w swoim życiu iść inną drogą niż ta, którą wybrali dla niej rodzice. Zamiast uczyć się typowo kobiecych zajęć, pragnie szkolić się w walce i zostać rycerką.
Księżniczka jest odważna i ciekawska, to właśnie te dwie cechy prowadzą ją do odkrywania tajemnicy, jaką skrywa przed nią zamek. Jednocześnie jest pomysłowa, dzięki czemu potrafi znaleźć sposób na uczynienie kolejnego kroku w drodze do rozwiązania zagadki. Potrafi być spostrzegawcza, co umożliwia jej z zasłyszanych zdań i przypadkiem skierowanych do niej wypowiedzi, co nieco się domyślić.
To dobra siostra. Jest opiekuńcza wobec młodszej siostrzyczki. Pomaga jej w nocy i kiedy trzeba, niesie pocieszenie. Stara się też ogarniać zachowanie młodszych braci, którzy są bardzo żywiołowi. Robi co może by być dobrą córką. Jednocześnie stara się zachować przy tym swoje zdanie i pozostać sobą, chociaż nie jest to łatwe w tak młodym wieku.
Główna bohaterka stanowczo nie wpasowuje się w obraz dziewczynki, która jest delikatna, jak kwiatuszek i myśli tylko o miłości. Widoczne są u niej cechy, których zasadniczo wymaga się od chłopców — m.in. odwaga i przebojowość.
Historia zawarta w książce niesie w sobie przesłanie, że warto posiadać marzenia i znajdować w sobie siłę do ich realizacji. Bo nie jest ważne to, iż w danej chwili nie stają się one prawdą, ale fakt dążenia do ich spełnienia. Jest tam również małe zwrócenie uwagi, że czasem należy nauczyć się czegoś, co dziś wydaje nam się zbędne, bo to także krok do celu, który pragniemy osiągnąć.
Czytelniczki będą miały możliwość wyniesienia z niej także wiary w to, że mają prawo do rozwijania w sobie takich cech, które będą im potrzebne w życiu. Tym bardziej że świat wokół oczekuje od dziewcząt i kobiet nie tylko delikatności i piękna, ale asertywności i stanowczości w działaniu.
Podsumowując ;) „Matylda i tajemnica Straży” to ciekawa powieść, która spodoba się młodszym dziewczętom. Niesie w sobie przekaz, że nie zawsze musimy wpasowywać się w oczekiwania innych dotyczących naszej życiowej drogi. Należy mieć marzenia i starać się je spełnić, jeśli to one grają w naszym sercu.
Będę z niecierpliwością czekała na kolejne tomy serii, aby przekonać się, jak potoczą się losy Matyldy i jej młodszego rodzeństwa.
Polecam.